Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Młody mężczyzna zmarł w szpitalu, sąd skazał pięciu lekarzy. Mieli zastosować niewłaściwą metodę leczenia

Dwaj lekarze zostali oskarżeni o to, iż nie zauważyli podczas operacji zapalenia otrzewnej, kolejni trzej o bierne reagowanie na niepokojący stan pacjenta. Sąd pierwszej instancji orzekł, że wszyscy są winni jego śmierci. Po apelacji Sąd Okręgowy utrzymał wyrok w mocy.

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał wyrok dla pięciu lekarzy z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Paweł B., Janusz G., Jacek J., Jacek P. oraz Tadeusz Ż. zostali oskarżeni o to, że w wyniku poczynionych zaniedbań doprowadzili do śmierci pacjenta. Chodziło o zaniechanie antybiotykoterapii u pacjenta, u którego wystąpiło zapalenie wyrostka robaczkowego oraz węzłów chłonnych.

Sprawa ma swój początek we wrześniu 2012 roku, kiedy to na SOR w SPSK 4 w Lublinie zgłosił się 20-letni Artur B. Mężczyzna uskarżał się na bóle brzucha, do tego miał gorączkę oraz występowały u niego wymioty. Badający go lekarz Paweł B. orzekł, że jest to zapalenie wyrostka robaczkowego i konieczne będzie niezwłoczne przeprowadzenie operacji. Sam też jej dokonał. Ponieważ był wtedy lekarzem-rezydentem, nad wszystkim czuwał specjalista Tadeusz Ż.

Choć stan 20-latka się poprawił, to jednak ból brzucha nie ustępował, pojawił się też stan podgorączkowy. Kolejny z lekarzy Jacek P., który zajmował się mężczyzną, zalecił podanie mu środków przeciwbólowych. To również niewiele pomogło. Kolejnego dnia Artur B. trafił pod opiekę Jacka J., który w trakcie badań wpisał w kartę, że stan pacjenta jest niepokojący. Jednak również nie zlecił żadnych badań mogących ustalić przyczynę takiego stanu rzeczy.

Dopiero po kilku dniach, kiedy 20-latkiem zajął się kolejny lekarz, zauważył on poważny stan pacjenta i rozpoczął odpowiednie badania. Te wykazały silną infekcję w rezultacie czego natychmiast rozpoczęła się operacja. Wtedy wyszło na jaw, że mężczyzna ma zapalenie otrzewnej, czego poprzedni lekarze mieli nie zauważyć. Po zabiegu Artur B. zapadł we wstrząs septyczny i ustały jego funkcje życiowe. Pomimo trwającej kilkadziesiąt minut resuscytacji – krążeniowej jego życia nie udało się uratować.

Rodzina mężczyzny powiadomiła prokuraturę, ta zaś wszczęła śledztwo. Biegli określili, że doszło do „zachowań nieprawidłowych, które mają charakter błędu medycznego”. Chodziło głównie o to, że lekarze nie podali pacjentowi antybiotyków, choć przeprowadzony z nim wywiad zdrowotny, jak też stan, w jakim się znajdował, wskazywały na to, aby uczynić to w pierwszej kolejności. Kolejną sprawą była bierność lekarzy, którzy widząc, że stan pacjenta po operacji wciąż jest niepokojący, nie zlecili dalszych badań, dzięki którym wcześniej możliwe było ustalenie przyczyny jego dolegliwości.

Proces przed Sądem Rejonowym Lublin–Zachód ruszył we wrześniu 2018 r. Rok później sąd uznał, że lekarze są winni zarzucanego im czynu. Paweł B. oraz Tadeusz Ż., którzy w trakcie operacji wyrostka nie zauważyli zapalenia otrzewnej, usłyszeli wyroki od 8 do 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz po 4 tys. zł grzywny i po 10 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców zmarłego pacjenta. Janusz G., Jacek J. oraz Jacek P. zostali skazani na cztery miesiące pozbawienia wolności, muszą też zapłacić po 2 tys. zł grzywny i po 5 tys. zł zadośćuczynienia. Wykonanie kar pozbawienia wolności zostało zawieszone na okres próby wynoszący 12 miesięcy.

Skazani lekarze nie zgodzili się z orzeczeniem sądu i złożyli apelację. Jak wyjaśniali, choroba 20-latka miała bardzo szybki przebieg, co więcej konsultowali stan mężczyzny z najbardziej doświadczonymi lekarzami z placówki, oni również mieli nie mieć żadnych zastrzeżeń, co do zastosowanej wówczas metody leczenia. Sąd Okręgowy uznał jednak, że orzeczenie sądu pierwszej instancji jest prawidłowe. Tym samym wyrok został utrzymany w mocy.

(fot. lublin112.pl)

43 komentarze

  1. QWERTY
    Odpowiedz

    Hoho …jestem w szoku ze w ogóle ktoś im zarzucić jakiś „bład w sztuce” …przecież oni nie popełniają błedów ,tak samo jak wszyscy urzednicy państwowi czy panowie policjanci

  2. Rezydent Evil
    Odpowiedz

    Rezydenci to zwykłe gnojki które chcą zarabiać tyle co lekarze a czynią krzywdę pacjentom.

    1. obiektywny
      Odpowiedz

      A zna pan jakiegoś rezydenta? Wie Pan kto to jest rezydent? Rezydent= LEKARZ. Więc chyba logiczne jest, że będąc lekarzem chce zarabiać tyle co jego grupa zawodowa. Rezydent to lekarz, który zdał egzamin państwowy, ma dyplom i swoim wynikiem dostał się na wybraną specjalizację. To taki robol od czarnej roboty na oddziale co zarabia grosze w porównaniu ze specjalistą, a na 4,5,6 roku specki robi to samo co specjalista (ale może nie tak samo, bo doświadczenia nie da się porównać)… Bez rezydentów, czyli taniej siły roboczej opłacanej bezpośrednio przez MZ szpitale już dawno by padły. Nie miałby kto dyżurować. Ci Panowie wymienieni w artykule to w większości bardzo dobrzy lekarze i dobrzy ludzie. Przykro mi z powodu tego co spotkało tego chłopaka i jego rodzinę. Nie mniej jednak, nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów.

  3. Benio
    Odpowiedz

    Do XXX
    Co to ma do rzeczy kim są jego rodzice ?. Umarł młody człowiek przez zaniedbanie ludzi , którzy mieli mu pomóc . Prawdopodobnie gdyby był operowany w małym szpitalu powiatowym do tego by nie doszło . No ale to Klinika. A tak na marginesie znam rodziców Artura. To zwykli , sympatyczni ludzie bez żadnych układów jak sugerujesz .

  4. Pisanie na kolanie
    Odpowiedz

    Oprócz błędu w sztuce powinni być sądzeni za nieumyślne spowodowanie śmierci. Ich bierność przyczyniła się do śmierci młodego człowieka. Ta bierność to przejaw zaniedbań wynikających z powiedzenia Nie udawaj Pojest nadal republika bananową w środku Europy.prostu mamy doczynienia w tym przypadku z porażka nie tylko ochrony zdrowia ale może jeszcze większą porażka wymiaru sprawiedliwości. Polska w tym obszarze n

  5. Jakies jaja
    Odpowiedz

    Czyli życie ludzkie w PL warte jest 20 000zł

  6. Pn
    Odpowiedz

    Śmiech na sali z takimi wyrokami.
    Żal chłopaka, całe życie było przed nim.
    A tych konowałów rozstrzelać to za mało.
    Banda łapowników i obiboków. Udają, że pracują i czekają tylko na koperty.
    Wiadomo, że nie wszyscy, ale jaką mamy służbę zdrowia to każdy wie.
    Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego.

    1. enty raz
      Odpowiedz

      Pensja lekarza to 6800 zł brutto kolego sympatyczny. I to od niedawna.

      1. enty x ixty dwa
        Odpowiedz

        jeden etat a jak się ma 2-3 i pośpi w szpitalu zamiast w domu to pensja „ciut” większa”

  7. o ja cię...
    Odpowiedz

    Kara w zawiasach i ćwierć pensji jako zadośćuczynienie … i jak to skomentować …

  8. AnnaM.
    Odpowiedz

    Bo to tylko kasa się liczy , pacjent w tym łańcuchu pokarmowym jest na ostatnim miejscu,

  9. xxx
    Odpowiedz

    żadnych konsekwencji zawodowych? mogą dalej diagnozować i udawać, że się na tym znają?

  10. Gość
    Odpowiedz

    A ile grozi za kradzież pasztetowej? Ktoś przypomni.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy