Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Młody mężczyzna, podejrzewany o spowodowanie groźnego wypadku koło Lublina, nie powinien wsiadać za kierownicę

Zeznania świadków przeczą relacji matki i jej syna. Policjanci zebrali jednak ślady z pojazdu i ich analiza ma wykazać, kto tak naprawdę kierował autem. Poszkodowanym w wypadku jest ratownik medyczny.

Policjanci prowadzą intensywne czynności w sprawie groźnego wypadku, jaki miał miejsce w piątek w po godzinie 22 w miejscowości Smugi w gminie Jastków. Na drodze wojewódzkiej nr 809 Lublin – Krasienin zderzyły się dwa samochody osobowe: BMW i peugeot. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Potwierdzone zostały wstępne ustalenia, że wypadek spowodował kierowca BMW. Pojazd wyjechał z bocznej drogi i nie zatrzymał się przez znakiem stop. Rozpędzone auto zderzyło się z peugeotem, którego kierujący poruszał się drogą wojewódzką w stronę Lublina. Siła uderzenia była tak duża, że oba pojazdy wypadły z drogi. Peugeot zatrzymał się w rowie, zaś BMW uderzyło w kapliczkę, staranowało ogrodzenie, po czym dachowało zatrzymując się na posesji. Auto stanęło w płomieniach.

Kiedy świadkowie dobiegli do płonącego BMW, w pojeździe nikogo nie było. Po chwili znaleźli w pobliżu leżącego na posesji młodego mężczyznę. Został on przetransportowany do szpitala. Jak się okazało, 18-latek nie powinien wsiadać za kierownicę. Miał już bowiem cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Jak nas poinformowano, kierowcą peugeota był ratownik medyczny, który jechał na dyżur. Mężczyzna z licznymi obrażeniami ciała trafił do szpitala.

W prowadzonym postępowaniu wyjaśniana jest również sprawa kobiety, matki podejrzanego o kierowanie BMW 18-latka. Kiedy na miejscu trwały policyjne czynności, pojawiła się tam kobieta, która orzekła, że to ona kierowała BMW. Tłumaczyła, że była w szoku i oddaliła się w stronę domu. Nie miała na sobie jednak żadnych śladów sugerujących, aby brała udział w zdarzeniu. Również świadkowie zapewniali, iż pojazdem jechała jedna osoba. Samo BMW pochodziło zaś z jednej z wypożyczalni samochodów.

(fot. lublin112, nadesłane Andrzej, Ka Zi)

44 komentarze

  1. kazik
    Odpowiedz

    koło odpadło jemu.
    o i tłumnik wisi dziwnie, moze sprawny? ja by wziął jak cos zostawiam kontakt ***

  2. marko
    Odpowiedz

    spokojnie, w razie śmierci poszkodowanego nasi cudowni biegli ustalą na zamówienie mamusi synusia że jechał 30kmh, podobnie jak w lublinie na janowskiej, kiedy koleś bmw wyprzedzał kilka aut jadąc 50 kmh…..i zabił ojca rodziny jadącego na skuterze……

  3. zadziwiony
    Odpowiedz

    miała matka syna. niestety ***

  4. HaHa
    Odpowiedz

    Nie ma co gadać r……….ł się z werwą – chyba lepiej nie można było – niewielkie starty zdrowotne (zdrowia dla pokrzywdzonego) ale brawa dla sprawcy – bo zrobić coś takiego to naprawdę bez utraty zdrowia to talent. A i będzie mógł się polansować na FB, IG i TikTok jak to chciał polatać M2 ale start nie bardzo mu wyszedł .

  5. Gruby
    Odpowiedz

    Pierwsze od dawna BMW z katem 😀

  6. Grzech
    Odpowiedz

    I całe szczęści, że auto było z wypożyczalni. Tylko dlatego, że jestem pewny, że oni nie popuszczą finansowo za zniszczenie auta i straty.
    Co innego nasz wymiar sprawiedliwości, pogrozi palcem, kolejny zakaz czyli wszystko co spływa po sprawcach.
    A mamuśka- no wiadomo już dlaczego jej się nie udało wychować synka.

  7. Antoni
    Odpowiedz

    Cóż, czasami gumka potrafi pęknąć.

    1. gumka
      Odpowiedz

      potrafi antoni , a ty jesteś tego dowodem

  8. kulson
    Odpowiedz

    Matka bierze na siebie ponieważ na nią jest umowa i problemy za użyczenie pojazdu innym osobom.Pewnie umowa tego nie przewidywała.

    1. PZMot
      Odpowiedz

      pewnie umowa leasingu też nie obejmuje użyczenia osobom trzecim – tym bardziej w celach zarobkowych – ubezpieczenie nie sądzę żeby mieli na wypożyczanie bo to też duże zwyżki – ale czas pokaże czy znowu będzie do wypożyczenia jakieś M2 w looblinie

      1. Chciałbym by moje posty były widoczne
        Odpowiedz

        Standardowa umowa leasingowa reguluje kwestię użyczania pojazdu osobom trzecim – nie wolno. Możecie być pewni, że co jak co, ale umowy są odpowiednio dostosowane na właśnie taki wypadek.

  9. KSIONC
    Odpowiedz

    To rodzinka zabuli za taką kumulację. Auto wypożyczone, kierowca nieuprawniony, fałszywe zeznania, spowodowanie wypadku…

    1. Fryta
      Odpowiedz

      Szkoda na wynajętym aucie pójdzie z AC – potem regres od ubezpieczyciela do sprawcy (tanio nie będzie). Do tego szkoda z OC sprawcy dla właściciela Peugeota (też regresik bo młody nie miał uprawnień), do tego odszkodowanie dla ratownika (kierującego poszkodowanego w wypadku), a może nawet renta dla niego, no i jeszcze koszty naprawy ogrodzenia i kapliczki. To już bardzo droga lekcja dorosłości. Gdy miał to oddawać rzeczywiście sprawca to pewnie pracowałby na to kolejne 18 lat. I to by go nauczyło wreszcie odpowiedzialności! Ale niestety zapewne rodzina pomoże w spłacie i to bardzo (bo widać, że już matka próbowała kręcić i motać w sprawie) więc młody nie wyciągnie należytych wniosków i dalej będzie jeździł jak patol. W końcu w tym wieku stracić PJ to już jest sztuka i już sam ten fakt powinien dać rodzinie do myślenia. Musiał nieźle nawywijać by stracić papiery. Jak widać zasłużenie.

  10. Adela K,
    Odpowiedz

    Jak powiedział Albert Einstein Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.

    1. ale Ja jestem pewien
      Odpowiedz

      twoja głupota jest nieskończona

      1. Chciałbym by moje posty były widoczne
        Odpowiedz

        Twoja też. Nawet Albert Einstein był głupi, nie można zapominać, ze nie da się być nieskończenie lub skończenie mądrym – ponieważ założeniem posiadania „skończonej wiedzy” jest posiadanie całej wiedzy dostępnej ludzkości. Nieskończona wiedza jest stanem nieosiągalnym bo zakłada skończoną wiedzę poszerzoną o jej implikacje. Żyjemy za krótko by posiadać skończoną wiedzę, jedyna nadzieja w rozwoju technologii i rozwoju neurolinków. Teoretycznie jest możliwy scenariusz z Matrixa, gdy wiedzę będzie się wgrywało do mózgu, jak program. Tyle, że Musk jest jeszcze bardzo daleko od tego, na razie umie wskazać miejsce w mózgu, które odpowiada za daną myśl. Jeszcze kawał drogi przed nami, żeby uczyć mózg wysyłając sygnały z urządzenia bezpośrednio do kory mózgowej.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy