Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkańcy gromadzą śmieci, bo nie ma ich kto zabrać. „Termin odbioru odpadów jest obecnie nieznany”

Mieszkańcy muszą składować odpady na swoich posesjach, gdyż od początku roku w żadnej miejscowości nie pojawiła się śmieciarka. Przetarg na wyłonienie firmy odbierającej odpady został unieważniony, gdyż oferty były za drogie.

Mieszkańcy gminy Abramów w powiecie lubartowskim powiadomili nas, że od końca grudnia nie są od nich odbierane śmieci. Co więcej, na razie nie zanosi się, że sytuacja ta ulegnie zmianie. W Urzędzie Gminy poinformowano ich, że termin odbioru odpadów komunalnych… na razie jest nieznany. Tymczasem problem staje się coraz poważniejszy, gdyż śmieci robi się coraz więcej i nie ma ich gdzie składować.

-Trzymanie ich w domu sprawia, że zaczyna to wszystko śmierdzieć. Z kolei ustawione na dworze worki z odpadami przyciągają zwierzęta, które dobierają się do nich i rozciągają po całej okolicy. Na razie trzymam je w garażu, ale to też nie jest rozwiązanie. Obawiam się bowiem, że przez to pojawić się mogą myszy czy nawet szczury – tłumaczy Pan Michał.

Jak ustaliliśmy, rzeczywiście od początku roku w żadnej z miejscowości w gminie nie pojawiła się śmieciarka. Spowodowane jest to tym, że Urząd Gminy nie zawarł z żadną firmą umowy na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. W dniu 12 grudnia ub. roku ogłoszony został przetarg, do którego przystąpiły trzy firmy. Zakład Usług Komunalnych z Kurowa za swoje usługi zażądał 611 712 zł, Eko-Trans z gminy Abramów 589 750 zł, zaś Rago z Jeziorzan 442 500 zł. Wszystkie te oferty przekraczały jednak kwotę, jaką gmina zarezerwowała na ten cel. Dlatego też zapadła decyzja o unieważnieniu postępowania.

Urzędnicy oszacowali, że przez cały rok na terenie gminy wytworzone zostanie 295 ton odpadów zmieszanych, 110 ton odpadów z tworzyw sztucznych, metalu, papieru i szkła, 20 ton odpadów wielkogabarytowych, 20 ton zużytych opon, 10 ton zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, 8 ton odpadów budowlanych, 5 ton innych odpadów nie ulegających biodegradacji, 40 ton popiołu oraz 7 ton odpadów ulegających biodegradacji. Wszystko to należy odebrać od mieszkańców i zagospodarować.

Gmina ogłosiła już drugi przetarg i do najbliższego poniedziałku czekają na oferty. Podobnie jak poprzednim razem, przede wszystkim oceniana będzie zaproponowana kwota, jednak dodatkowe punkty przyznane zostaną za wyposażenie pojazdów w videorejestratory oraz za normę spalin w śmieciarkach. Na razie urzędnicy z Abramowa informują tylko, że termin odbioru odpadów komunalnych od mieszkańców jest obecnie nieznany. Jeżeli uda się rozstrzygnąć przetarg i podpisać umowę, mieszkańcy gminy zostaną niezwłocznie poinformowani o terminie zbiórki odpadów.

(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)

34 komentarze

  1. inek
    Odpowiedz

    W takim wypadku śmieci należy dostarczać bezpośrednio pod budynek urzędu gminy, by urzędasy poczuły własnym nosem powagę problemu

  2. Ebi
    Odpowiedz

    Podnoszą płace minimalne przy tym nie potrafią pomyśleć że usługi zdrożeją, a przetargi ogłaszają na ostatnią chwilę. Zrobić porządek z bezmózgami w urzędach bo jak widać: czy się stoi, czy się leży…

  3. mieszkaniec
    Odpowiedz

    Taaaak .najwazniejsze w tym wszystkim są „widerejestratory i normy emisji spalin w śmieciarkach ” .Teraz te firmy powinny poinstalować sobie te wideorejestratory w śmieciarkach zakupic ciezarowki z normą euro 5 i zaoferować jeszcze wyższe ceny .Pewnie urzednicy gminni jak zobaczą ze śmieciarki maja te wszystkie „bajery ” wpadną w zachwyt ,wezmą kredyt i od razu zaakceptują taką ofertę .

  4. Polska bieda
    Odpowiedz

    A skąd tyle opon i sprzętu elektronicznego? Opony powinny zostać w warsztacie, który je wymienia a elektryczny i elektroniczny można odstawić pod jakiś hipermarket. Wiadomo, że trzeba to dowieść ale będą to takie same koszty jak gminny wywóz śmieci.

    1. Taki Tam
      Odpowiedz

      warsztat za oddanie opon musi płacić 2 zł za kg więc ludzie nie chcą płacić i zostawiać tylko zabierają i będą leżą po lasach Nie wszystkie hipermarkety chcą taki sprzęt przyjąć . A śmieci niby segregowane w Piaskach w komunalnej leżą na tych samych kopach więc po co segregować . Ceny takie dowalą za śmieci że po lasach będą na potęgę i wcale się ludziom nie dziwię.

    2. Stefanek
      Odpowiedz

      Takie rzeczy tylko w Polsce.
      Wiadomo ile będo brali kasy za odbiór śmieci ale nie wiedzą kto i kiedy ma je zabrać 😉

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy