Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkańców osiedla obudził pisk opon i huk. Staranował cztery auta i uciekł

Mieszkańcy osiedla Borek w Turce uskarżają się na przekraczanie dozwolonej prędkości oraz nocne wyścigi. Po raz kolejny doszło tam do niebezpiecznego zdarzenia. Kierowca Audi staranował cztery auta i uciekł.

fot. nadesłane

W sobotę, 22 sierpnia nad ranem wielu mieszkańców osiedla Borek w Turce obudził ryk silnika i pisk opon. Jak wskazują, po raz kolejny w okolicach żłobka ktoś driftował. Niedługo później na ulicy Konwaliowej rozległ się spory huk.

Okazało się, że kierowca Audi stracił panowanie nad pojazdem i staranował zaparkowane samochody. Z relacji świadków wynika, iż pomimo uszkodzonego auta od razu odjechał. Chwilę później wrócił aby pozbierać elementy, jakie odpadły od jego samochodu. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia.

O wszystkim zaalarmowana została policja. Jak nam przekazano, uszkodzone zostały cztery auta: Opel, Toyota, Mercedes i Hyundai. Funkcjonariusze dokonali oględzin, zabezpieczyli ślady, w tym szereg części od auta, które odjechało, a także sprawdzają nagrania z kamer monitoringu. No i oczywiście ustalają sprawcę zdarzenia.

Tymczasem mieszkańcy osiedla Borek skarżą się, że od dłuższego czasu dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji. Ulice upodobali sobie miłośnicy szybkiej jazdy oraz driftowania.

– Problem dotyczy przekraczania dozwolonej prędkości oraz nocnych wyścigów. W okolicach ulicy Dębowej, gdzie dochodzi właśnie do takich sytuacji, właśnie otwarto żłobek i przedszkole. Również wiele dzieci z bloków położnych w głębi osiedla przemieszcza się ulicami do placów zabaw czy na przystanek komunikacji miejskiej. Tymczasem wielu kierowców nic sobie z tego nie robi. Choć na całym osiedlu obowiązuje ograniczenie prędkości do 30km/h, niejednokrotnie byłem przez innych kierowców poganiany długimi światłami i wyprzedzany – wskazuje pan Dawid.

Kolejne osoby, które się z nami skontaktowały także zaznaczają, iż obawiają się najgorszego. Przypominają, że nie tak dawno miał tam miejsce wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę. Dodają, iż najgorzej jest właśnie w weekendowe noce, kiedy to pisk opon i ryk silników słychać co chwilę.

19 komentarzy

  1. Kiedyś to inaczej z tym było
    Odpowiedz

    I biedni mieszkańcy dalej nie wiedzą co z takim smarkiem zrobić mimo iż wiedzą kiedy to się dzieje… aha… No to nie wiem, tak to niby hojracy w życiu (a na drodze szczególnie) a tu smark rozbija się po ich osiedlu i tylko siedzą jak te… i biadolą.

    1. ***//
      Odpowiedz

      mieszkańcy zgłosili , policja raczej jak dotąd bez efektów

    2. Widz
      Odpowiedz

      Kiedyś było inaczej… Tak bili, pałowali bez ponoszenia konsekwencji sprawcy i milicja. Za tym tęsknisz? Mamy państwo z prawem, instytucjami do tego powołałyby. To się nazywa cywilizacja..! Owszem mieszkańcy mogą pomóc, nagrać, zapisać numery, a wspólnoty zamontować monitoring. Samosądy się skończyły, a konsekwencje prawne, bywają bolesne. Policja ma wiele narzędzi, żeby takiego pustaka złapać i tak będzie. Miejsce i czas zdarzenia, możliwe kierunki ucieczki i monitoring na trasie, świadkowie, uszkodzenia, itd. To tylko kwestia czasu, a ucieczka jest jednoznacznie traktowana przrz prawo, sądy i ubezpieczycieli.

  2. Widz
    Odpowiedz

    Niedojrzali chłopcy w krótkich porteczkach i nadymanym ego! ,,Mistrzowie” kierownicy, którzy w szczeniacki sposób, chcą zwrócić na siebie uwagę. Ten pajac uciekł? Nie chciał się pochwalić jaki z niego kozak? Właśnie takich dzbanów omijacie dziewczyny! Ma kasę i pusto w głowie, narcystyczne zachowania nie wróżą dobrze na przeszłość… Dajcie on z 10 lat, niektórzy z nich dorosną i zmadrzeją. Oby…

    1. Jusz
      Odpowiedz

      aha, dziewczyny takich lubią

  3. Krtek®
    Odpowiedz

    Skoro to się dzieje często, to policjanci o tym wiedzą. Nie potrafią zdobyć się na własną inicjatywę, tylko czekają na polecenie służbowe, np. zaczajcie się raz, drugi, trzeci w tych okolicach, wyłapcie i wypiszcie po 2000 mandatu?

  4. oł
    Odpowiedz

    Czekamy na powtórkę z Krakowa?

  5. Antek
    Odpowiedz

    Kolejne zakazy i wyroki są mało efektywne, jak często widać ale regres od ubezpieczycieli to piękna i przemawiająca do mizernej wyobraźni takich dzbanów sprawa.

  6. Franio
    Odpowiedz

    Myślę że gdyby wszyscy jeździli rowerami, nie doszło by do tego typu zdarzeń.

  7. Urban
    Odpowiedz

    A może by tak progi zwalniające zainstalować?

    1. Krtek®
      Odpowiedz

      Wtedy przez kilku głupków ucierpią wszyscy.

      1. Urban
        Odpowiedz

        No to sobie wybudujcie ogrodzienie, postawcie szlabany z systemem rozpoznawania tablic rejestracyjnych i po problemie.

    2. aa
      Odpowiedz

      Jedynie podniesione PdP mają sens.

  8. Bg
    Odpowiedz

    ,,Policja nic nie warta szukać chłopa ,,
    aż się chce zacytować klasyka.

    1. Widz
      Odpowiedz

      Spokojnie, ilu już uciekało jak ostatnio ta pijaczka… Kamery na drodze, sklepach, parkingach, swuafkowie, To kwestia godzin, doby i będną znali numery i zdjęcie z twarzą kierowcy… Potem sprawa, utrata prawka jak ma, 10 tys na fundusz i regres z ubezpieczalni poszkodowanych. Może wizyty komornika i kilkadziesiąt tys do zapłaty. Skrajna głupota i dziecinada..!

    2. Baton
      Odpowiedz

      UJ, doo pa i kamieni kupa?

  9. Wiesio
    Odpowiedz

    No i pojechali jutro do roboty 😂

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia