Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin: Motocyklista zderzył się z lanosem. 20-latek walczy o życie

Na ulicy Abramowickiej w Lublinie znów doszło do wypadku, tym razem poważnego w skutkach. Młody mężczyzna kierujący motocyklem został poważnie ranny.

Do wypadku doszło w czwartek około godziny 16:50 na ulicy Abramowickiej w Lublinie. Motocykl zderzył się tam z samochodem osobowym. Jak wstępnie ustalono, kierujący daewoo lanosem mężczyzna wyjeżdżając drogi gruntowej skręcał w prawo w kierunku centrum. W tym samym czasie od strony Biłgoraja nadjechał motocyklista. Doszło do zderzenia pojazdów, w wyniku którego motocykl znalazł się po drugiej stronie jezdni.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja. Kierujący motocyklem młody mężczyzna był cały czas nieprzytomny. W ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Jak informują ratownicy, doznał wielu ciężkich obrażeń ciała.

Na miejscu wypadku cały czas pracują policyjni technicy ustalając wszystkie okoliczności zdarzenia. Droga wojewódzka nr 835 Lublin – Biłgoraj jest całkowicie zablokowana. Wyznaczono objazdy przez Głusk.

Występują również utrudnienia w kursowaniu pojazdów komunikacji miejskiej. Jak nas poinformowała Weronika Opasiak z lubelskiego MPK, trolejbusy nie dojeżdżają do pętli, tylko zawracają kilkaset metrów wcześniej, na wysokości sklepu Biedronka. Z kolei autobusy linii 16 i 27 kursują objazdem przez ulicę Głuską.

—————————-
AKTUALIZACJA: 19:23

Jak informują dyżurni ruchu, właśnie zostaje wznowiony ruch na ulicy Abramowickiej. Przejazd będzie jeszcze przez kilkanaście minut odbywał się z niewielkimi utrudnieniami. Na swoje trasy wracają również pojazdy komunikacji miejskiej.

(fot. lublin112)
2014-08-21 18:35:59

78 komentarzy

  1. ania
    Odpowiedz

    Mam nadzieje że wróci do zdrowia współczuję jego rodzicom to dla nich koszmar

  2. LysyCBR
    Odpowiedz

    teraz przy oddawaniu krwi trzeba znać imię i nazwisko osoby potrzebującej, sprawdzę w książeczce i być może jeszcze dziś oddam krew….

    1. aaa
      Odpowiedz

      Tomek Nowak z Lublina wystarczy to podać w oddawaniu krwi

  3. krewna
    Odpowiedz

    nigdy nie wiadomo czy wam sie kiedyś taka sytuacja nie przydarzy ponieważ stan jest krytyczny bardzo prosimy o POMOC

  4. krewna
    Odpowiedz

    zamiast tak spekulować te całe zdarzenie idzcie oddajcie KREW jest bardzo potrzebna dla Pawła napewno bedzie wam bardzo wdzięczny jak wyzdrowieje.ponieważ stan jest krytyczny

  5. KP
    Odpowiedz

    Zapewne jakby jechał przepisowe 50 km/h nic by mu sie nie stało.

    1. Glonek
      Odpowiedz

      Zapewne jakby nie padało to powodzi też by nie było…takie pieprzenie, pokaż mi proszę kierowcę samochodu, który w mieście jedzie przepisowe 50km/h, jak w końcu znajdziesz i na takiego trafisz, to sam pewnie rzucasz w jego kierunku słowa, o których istnieniu nie zdawałeś sobie sprawy bo jedzie zawalidroga i niedzielny kierowca.
      Motocykl ma to do siebie, że jest stosunkowo małym elementem w ruchu ulicznym, kierowcy szukają tego, do czego są przyzwyczajeni, czyli osobówek i nie raz nawet widząc motocykl podświadomie robią swoje, bo nie mają zakodowanych pewnych rzeczy, to nie prędkości trzeba się czepiać a świadomości kierujących.

      1. KP
        Odpowiedz

        Motocykliście bardziej powinno zależeć na bezpieczeństwie, gdyż oczywistym jest, kto w zderzeniu ma mniejsze szanse. Tak więc powinien jechać przepisowe 50 km/h. Proste.

    2. luki
      Odpowiedz

      zgadza sie. jednak jakby baran ustapil pierwszenstwa motocykliscie tez by sie nic nie stalo

      1. Jurek
        Odpowiedz

        Mówisz nie ustąpił pierwszeństwa? Po pierwsze musiałby go zauważyć. Przy pewności 50km jadący motocyklista byłby widoczny. Gdyby zachował się do obowiązujących przepisów 30km/h nie byłoby pewnie wypadku. Sądzę że motocyklista zobaczył świeża równa nawierzchnie w 2-3 sekundy przyspieszył gwałtownie. Jadąc kolo Renault poprawnie jego prędkość mogla wzrosnac znaczaco. W okolicach nowej petli jest górka wiec motor wyskoczył z dużą prędkością i nie mógł być widoczny.
        Szkoda obu kierowców ale wyciagnijcie wszyscy wnioski i z rozwagą szanujcie przepisy. Czasem sa głupie ale raczej zwiekaszaja bezpieczeństwo.

  6. bro
    Odpowiedz

    Zgadzam się akurat slyszalam nawet co mówił nie martwił się ze człowiek umiera tylko czy będzie musiał w alkomat dmuchac i takie pierdoly .co za znieczulica

  7. Tomi
    Odpowiedz

    Wkurza mnie to że dyskusja dotyczy motocyklisty, jechał czy nie jechał za szybko zaś nie dotyczy kretyna który nie rozejrzał się przed wjazdem na drogę nadrzędna i doprowadził do wypadku.

  8. mp
    Odpowiedz

    Może taki licznik to nie czarna skrzynka ale jeżeli człowiek wyjeżdża -„wyjeżdża” z drogi gruntowej to może ma 5 km/h a samochód ma zniszczony jakby tornado po nim przeszło. Nie wierze, że motocyklista dostosował się do znaków i jechał 30h/h bo tam jest ograniczenie jeszcze po remoncie. Gdyby jechał nawet 50 km/h jest w stanie wyhamować lub delikatnie odbić by nie doprowadzić do zderzenia. Ten „motor” nie raz tak szarżował , 20 lat zero wyobraźni i było po deszczu .

  9. kier 44
    Odpowiedz

    A mnie zastanawia jedno co dzień czytając o wypadkach i prawie co dziennie z udziałem motocyklisty zawsze jest winny kierowca samochodu motocyklista nigdy nie jest winny wypadku:-) a kierując nie raz miałem zdarzenie ze motor nie wiadomo skąd się wzia…

    1. luki
      Odpowiedz

      bo jakbys patrzyl w lusterko to bys dojrzaal

  10. Glonek
    Odpowiedz

    Ale na prawdę, musieliście wrzucić zdjęcie licznika prawda? Bo przecież trzeba dać pożywkę internetowym specjalistom od wszystkiego…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy