Ogrody deszczowe to miejsca, w których gromadzi się woda opadowa, pochodząca zarówno z terenu ogrodu, jak z dachów czy innych powierzchni nieprzepuszczalnych. Jest ona pobierana przez rośliny i następnie stopniowo oddawana do atmosfery. Wykorzystywane w ogrodach deszczowych rośliny to gatunki znoszące okresowe zalewanie i następujące po nim okresy względnej wilgotności, a nawet suszy.
Ogrody tego typu pozwalają na zatrzymanie deszczówki i ograniczają jej spływ do kanalizacji deszczowej. Jest to jeden ze sposobów na przeciwdziałanie suszy i adaptację miasta do skutków zmian klimatu, takich jak np. miejskie wyspy ciepła czy ekstremalne zjawiska pogodowe.
– Z zaciekawieniem czekam na efekty tego projektu będącego jednym z zadań zgłoszonych do Zielonego Budżetu. Liczę na to, że rezultatem tych działań będzie rozpropagowanie pomysłu i pojawianie się deszczowych ogrodów także na prywatnych posesjach naszych mieszkańców. Mam nadzieję, że podobnie jak łąki kwietne, które pierwszy raz były zrealizowane właśnie w ramach Zielonego Budżetu, tak i ogrody deszczowe będą się cieszyć przychylnością mieszkańców i zagoszczą na stałe w przestrzeni miasta – mówi Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Kultury, Sportu i Partycypacji.
Działania w ramach Zielonego Budżetu, dzięki którym na terenie Lublina pojawią się pierwsze ogrody deszczowe, prowadzi na zlecenie Miasta Lublin Fundacja Sendzimira.
Do końca maja wyznaczonych będzie 8 lokalizacji obiektów małej retencji wody w Lublinie. Dla każdej z nich wykonany zostanie projekt ogrodu. W wybranych 2 lokalizacjach, zaakceptowanych przez Biuro Miejskiego Architekta Zieleni, powstaną ogrody. Mieszkańcy Lublina będą mogli aktywnie włączyć się w działania projektu i uczestniczyć m.in. w wykonaniu ogrodów, które prowadzone będzie metodą warsztatową.
Przewidziany jest także udział mieszkańców w webinarach edukacyjnych dotyczących zmian klimatu, zieleni miejskiej i budowy ogrodów deszczowych. Informacje o tych wydarzeniach dostępne będą na profilach Obywatelski Lublin oraz Fundacja Sendzimira, a także na stronie lublin.eu. Jednym z praktycznych efektów projektu będzie ogólnodostępny poradnik opisujący proces projektowania, uzgadniania i wykonania ogrodów deszczowych z uwzględnieniem kontekstu Lublina. Wesprze on mieszkańców w tworzeniu własnych obiektów małej retencji.
Fundacja Sendzimira, która wygrała konkurs na realizację projektu, jest prekursorem wdrażania warsztatowego tworzenia ogrodów deszczowych w Polsce. W ubiegłych latach przy udziale Fundacji zrealizowano ponad 50 tego typu rozwiązań m.in. w Warszawie, Łodzi, Katowicach i Wrocławiu. Zajmuje się również inicjowaniem, wspieraniem i realizowaniem projektów m.in. z zakresu zrównoważonego rozwoju, ekologii, ochrony środowiska i partycypacji społecznej.

(fot. pixabay.com, Miasto Lublin)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale hipokryzja. Ogrody deszczowe będą robić, deszczówkę zatrzymywac a jednocześnie golić do ziemi wąwóz między lsm a czubami. Nawet nie zdąrzyła trawa urosnąć nie mówiac żeby mlecze zakwitły. Śmiechu warte
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wylęgarnia dla komarów. Żeby się nie lęgły, można wlać chemię do wody. Samo zdrowie, zresztą co tam dobrego spłynie z ulic i dachów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A pył z ogumienia który spływa z kazdym deszczem to samo zdrowie!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Już to widzę. Powstanie ogród deszczowy na 20m2, a obok parking na 20 samochodów, czyli jakieś 500m2 kostki. czyli razem będzie 520m2 parkingu, bo w ogrodzie też będzie się dało zaparkować, jeżeli komuś zaradnemu uda się objechać słupki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
teren po cmetarzu zydoskim na skyzowaniu walecznych i andersa czemu to nie obsadzone? żeby łatwiej było kosić ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo to nie do końca teren miasta… starsi w wierze Bracia maja zgoła inne plany…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale bendzie komaruf. Niech zaczną konsac napierf uzednikuw raturza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziury w drogach niech lepiej załatają, bo koło można sobie urwać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ekipa gumiak lepik niedługo wyjedzie na drogi na ratunek. Tylko na początek skończą robić DMM Janowska Diamentowa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są te „miejsca retencji wody”. 2 mln zł się należy za konsultacje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli ktoś nie potrafi dostrzec i ominąć przeszkody na drodze – to znaczy, że nie nadaje się do kierowania nawet rowerem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
…i to nawet lepiej, że koło urwie. Może da mu to do myślenia, że coś jest nie tak z umiejętnościami kierowania i wyciągnie z tego jakieś wnioski. Doszkoli się i nauczy omijać przeszkody, albo złoży Staroście Prawo Jazdy dobrowolnie przyznając, że po prostu nie nadaje się do tego. Nie każdy musi kierować pojazdami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Napisał rowerzysta … :)) Widzisz Franiu: trochę inna jest postrzegalność dziur w jezdni z pozycji kierowcy zasiadającego za szybą, w aucie jadącym z prędkością od 30 do 70 km/h od rowerzysty jadącego chodnikiem z prędkością od 5 do 15 km/h. Na Twoim przykładzie idealnie wręcz można wyjaśnić prawdziwość twierdzenia, iż punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia 😉 Życzę zatem sukcesów w życiu zawodowym umożliwiających (z czasem) zdobycie prawa jazdy i zakup własnego auta 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty dalej ulegasz sterotypom i uważasz że rowerzysta nie ma jeszcze prawa jazdy, prawda jest taka że przeciętny rowerzysta pozostawił samochód pod domem lub w garażu i smiga po miescie rowerem bo wygodniej i dla zdrowia , albo smiga poza miastem 20-40/godz /rekreacyjnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I parkingi budują, bo nie ma gdzie parkować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież łysy jest anty zieleniowy, ma być beton i deweloperka