Mateusz Rudyk, zawodnik Lubelskie Perła Polski Cycling Team jest jednym z zawodników z naszego regionu na rozpoczynających się dziś w Paryżu Letnich Igrzyskach Olimpijskich. Do tego ma duże szanse, aby wrócić z Francji z medalem. Tymczasem kolarz torowy został tymczasowo zawieszony przez Międzynarodową Unię Kolarską. Powodem jest insulina, jaką wykryto w jego organizmie.
Jednak start lubelskiego sportowca nie został jeszcze przekreślony. Okazuje się bowiem, że kolarz cierpi na cukrzycę i musi przyjmować insulinę. Problemem stały się jednak kwestie formalne. Skończył się bowiem termin jego pozwolenia na przyjmowanie insuliny w celach terapeutycznych.
Nie oznacza to jednak, że zostało już zatwierdzone, iż Mateusz Rudyk nie wystartuje w igrzyskach. Po wydanej przez Międzynarodową Unię Kolarską decyzji 29-latek dopełnił procedur i dostarczył ważny dokument medyczny.
Jak wyjaśnia prezes Polskiego Związku Kolarskiego Rafał Makowski w rozmowie z WP Sportowe Fakty, od 24 lipca kolarz ma wydany certyfikat, który został już dostarczony do Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Choć nie ma jeszcze ostatecznej decyzji, to prezes PZK jest bardzo dobrej myśli i jak zaznacza, w jego opinii występ Mateusza Rudyka w Paryżu nie powinien być zagrożony.
Mateusz Rudyk jest najlepszym sprinterem z polskich kolarzy torowych. Z cukrzycą zmaga się od 12 roku życia, jednak nie stanęło to na przeszkodzie w jego sportowej karierze. Na igrzyskach ma wystartować 7 sierpnia i 10 sierpnia w dwóch konkurencjach: sprincie indywidualnym oraz w keirinie.
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki to jest upadły poziom „działaczy”, że na poziomie olimpijskim nie potrafią dopilnować formalności zawodnika. Wszyscy do wywalenia na zbity pysk. Biorą kasę, nie robią nic.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
otwarcie IO to parada LPG – dobrze,że padał deszcz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ten co tak na billboardach go promują?