W piątkowe popołudnie na teren zajezdni autobusowej i trolejbusowej MPK przy ul. Grygowej w Lublinie dostał się łoś. Początkowo próbowano wygonić zwierzę poza ogrodzenie, jednak z uwagi na duży obszar obiektu, nie przynosiło to rezultatu. W końcu o pomoc poproszono straż pożarną oraz policję.
Zapadła decyzja, aby zaangażować firmę, która zajmuje się odłowem dzikich zwierząt. Jednak schwytanie łosia nie należało do prostych rzeczy. Przede wszystkim każdemu zależało, aby nic mu się nie stało.
Ostatecznie udało się go w końcu uśpić. Następnie ważące kilkaset kilogramów zwierzę zostało wywiezione poza teren miasta gdzie ma odzyskać wolność.
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łoš szukał zatrudnienia w MPK a oni go źle zrozumieli i wygonili
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mamy szukał biedulek…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To weź go sobie na chatę, szambonurku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyżal się premierowi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego go wywieziono z rodzinnych pieleszy na poniewierkę w nieznane,zamiast go ustrzelić z przeznaczeniem na cele konsumpcyjne dla potomków pustynnych pastuchów ??? Przecież Przecież to parzystokopytny przeżuwacz i mogą go śmiało wtranżalać bez kolizji z ich wierzeniami.A tak w ogóle to od razu widać że przecież to był miastowy łoś i tylko patrzeć jak będzie sprawcą kolizji z autem.Ci co podjęli taką decyzję biorą na siebie odpowiedzialność z rannych i zabitych na drodze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kuzwa za malo im lasow juz pomieszalo sie w porozach 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Las autobusów i łoś. Gdzie mu będzie lepiej?