W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, właściciele sklepów usiłują dostosować swoje obiekty do trudnej sytuacji, aby zapewnić swoim pracownikom oraz klientom bezpieczeństwo. O ile w niewielkich placówkach handlowych montowane są szyby dzielące obsługę od kupujących, czy też klienci wpuszczani są pojedynczo lub po kilka osób, to gorzej sytuacja wygląda w przypadku supermarketów.
Oprócz wystawienia pojemników z płynem do dezynfekcji, częstszego sprzątania, dezynfekowania powierzchni narażonych na częste dotykanie oraz wyposażenia pracowników w rękawiczki, sklepy wielkopowierzchniowe wprowadzają kolejne środki bezpieczeństwa. Chodzi o utrzymanie odległości minimum jednego metra od stojących w kolejce do kasy osób.
W sklepach sieci Biedronka, na podłodze, w rejonie stanowisk kasowych, naklejone zostały linie, mające na celu zachowanie wśród klientów bezpiecznej odległości. Jak nas poinformowano, niebawem podobne rozwiązanie pojawić się ma we wszystkich sklepach z tym szyldem. Rozwiązanie to skutkuje i większość klientów stosuje się do niego pilnując, aby nie przekroczyć wyznaczonych linii.



(fot. lublin112)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w końcu porządek, jutro idę po 5 dniach na zakupy, – ludzie stosujcie się do zaleceń
dziaadki/dzieci siedzą w domu,
skończcie już prosić 10dag tego, 10dag tego i jeszcze czegoś, a dobre, świeże. brać i spadać.
zdrowia 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ostatni raz byłem w sklepie 2 tygodnie temu i się szybko nie wybieram, bo chleb można upiec samemu. W okolicach weekendu wyskoczy pewnie fala zachorowań tych, którzy walczyli w zatłoczonych sklepach o papier toaletowy, a za kolejne 10 dni tych, którzy zostali przez nich zarażeni. Zatem lepiej nie kusić losu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No tak można samemu w domu chleb upiec… tylko powiedz mi gdzie sa drożdze to już po nie jade….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W stokrotce w piaskach są drożdże. Wczoraj kupiłam.