Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kombajn wpadł do rzeki. Kierowca poszedł do domu

Wczoraj służby ratunkowe zostały powiadomione, że do rzeki wpadł kombajn zbożowy. Gdy strażacy dotarli na miejsce, oprócz leżącej na boku maszyny, nie zastali nikogo.

Strażacy informację o tym, że kombajn zbożowy bizon wpadł do rzeki Piskornica w miejscowości Brzeźnica Książęca w gminie Niedźwiada otrzymali w niedzielę o godz. 18:30. Dyżurny natychmiast wysłał na miejsce dwa zastępy strażaków z JRG Lubartów oraz jednostkę OSP Niedźwiada.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów straży pożarnej, okazało się, że maszyna rzeczywiście leży na boku w rzece, jednak nigdzie w pobliżu nie zastano kierowcy kombajnu. Strażacy zaczęli więc zabezpieczać maszynę.

Jednak brakowało w niej także akumulatorów. Na szczęście nie doszło do wycieków paliwa ani płynów eksploatacyjnych. W międzyczasie na miejscu pojawił się kierowca kombajnu. Stwierdził, że do zdarzenia doszło, gdy przejeżdżał przez mostek nad rzeką. W pewnym momencie wjechał w barierę ochronną i po jej wyłamaniu kombajn wpadł do rzeki przewracając się na bok.

Mężczyzna nie wymagał pomocy medycznej. Zobowiązał się zabezpieczyć kombajn oraz usunąć go z rzeki.



(fot. KP PSP Lubartów)
2016-09-12 22:42:03

25 komentarzy

  1. Isztwan
    Odpowiedz

    Stan trzeźwości ktoś badał??

  2. ironia
    Odpowiedz

    A ja myślałem że jazda na kombajnie bywa nudna. Pogratulować umiejętności… ;D

  3. Chorąży
    Odpowiedz

    Andrzej nie będzie zadowolony…

  4. marian
    Odpowiedz

    Coś mi się zdaje że kierowca poszedł po szwagra.

  5. Johny Brawo
    Odpowiedz

    Ja się pytam kto zapłaci za barierki?? A czy kierowca to ma uprawnienia za świnie?? Czy w ogóle ma jakiekolwiek uprawnienia do kierowania??

    1. Doctore
      Odpowiedz

      A co ty taki ciekawski, książkę piszesz. Poszedł bo chciał i tobie nic do tego a nawet jak się zamienili to i tak miał więcej mózgu niż ty…

    2. Świński Cycek
      Odpowiedz

      ?????????????????…

  6. bh89
    Odpowiedz

    A może po prostu w tym czasie podmieniono „kierowcę” na trzeźwego?

    1. Roman
      Odpowiedz

      Być może kierowca podmieniony, ale pozostając przy tej 7-mio tonowej maszynie i tak nic by już nie zdziałał. Równie prawdopodobne jest to że po prostu poszedł do domu zastanowić się, jak to żelastwo z tej rzeki w miarę tanio wyciągnąć…

      1. Śmichy chichy
        Odpowiedz

        Jeśliby chodziło o samo zastanawianie się jak toto wydrzeć z tej strużki to można by główkować na miejscu zdarzenia – jest nawet gdzie usiąść
        Ale widocznie nie o namyślanie się biegało, więc se do chałupy „wzion i poszet”.
        Każdemu sie może zdarzyć – i do chałupy pójść, i namyślać sie.

        1. Janex
          Odpowiedz

          Panie wez pan nie obrazaj bo skonczy się chlebek pytlowy i bd cyganie zarł gruz jak zes taki swiety wiesz idioto ze masa zboza w zbiorniku moze dojsc do 2 ton ? Chłop moze głodny był i do domu sobie poszedł ? I w miedzy czasie zastanawiał co z tym zrobić facet nie jechał bmdablju i osąd nad nim lublinskie studenty alkocholiki kommitują

    2. Strzałek
      Odpowiedz

      Najprawdopodobniej,,,nie dość, że trzeźwy to jeszcze z uprawnieniami 🙂

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy