Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kolejne okno życia uruchomiono w Lublinie. Znajduje się na Tatarach (zdjęcia)

Trzecie okno życia od dzisiaj działa w Lublinie. Powstało w siedzibie Centrum Wolontariatu przy ul. Gospodarczej. Napisy umieszczono w dwóch językach: polskim i ukraińskim.

W czwartek w siedzibie Centrum Wolontariatu przy ul. Gospodarczej w Lublinie otwarte zostało kolejne na terenie miasta okno życia. Jego poświęcenia dokonali ks. Mitrat Stefan Batruch oraz ks. Mieczysław Puzewicz. Data uruchomienia okna nie jest przypadkowa. To właśnie 24 marca 1942 r., na terenie dzielnicy Tatary, w pobliżu siedziby stowarzyszenia, odbyła się egzekucja 100 dzieci z żydowskiej ochronki. Była to część szeroko zakrojonej akcji Reinhardt zorganizowanej przez hitlerowskie Niemcy.

Oknu życia nadano imię „Donia”, od imienia jedynego dziecka, które przeżyło tamte tragiczne wydarzenia. Dodatkowo, z uwagi na obecną sytuację związaną z wojną na Ukrainie, a tym samym dużą liczbą uchodźców, napisy na oknie życia są w dwóch językach: polskim i ukraińskim. Jak jednak podkreślają członkowie Centrum Wolontariatu, nie oznacza to, że miejsce przeznaczone jest tylko dla tych dwóch narodowości. Może z niego skorzystać obywatel każdego kraju.

– Okno Życia to inicjatywa mająca na celu ochronę życia. Nasze okno życia, drugie w Lublinie po uruchomionym przez Hospicjum Małego Księcia, daje możliwość bezpośredniej ochrony życia dzieci. Jest też symbolem ochrony życia w szerszym kontekście. Za jego pośrednictwem chcemy wyrazić myśl, że każde życie jest ważne, a jego ochrona jest powinnością każdego człowieka – wyjaśniają członkowie Centrum Wolontariatu.

Samo okno życia zostało pomalowane w beżowe barwy, w środku umieszczono koc oraz pluszowe zabawki. Kiedy tylko okno zostanie otwarte, dyżurujące osoby z Centrum Wolontariatu otrzymają powiadomienia na swoje telefony. Jednocześnie, aby zapobiec sytuacjom, kiedy ktoś otworzy okno, aby np. sprawdzić co tam jest, lub dla żartu, wewnątrz umieszczono kamerę nakierowaną na miejsce dla dziecka.

Choć Centrum Wolontariatu wskazuje, że jest to drugie w Lublinie okno życia, to w rzeczywistości tego typu miejsca są trzy. Kolejne znajdują się w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej oraz właśnie w Hospicjum Małego Księcia przy ul. Lędzian.

 

(fot. Centrum Wolontariatu)

21 komentarzy

  1. Wyciorex
    Odpowiedz

    Ukraincy są w Polsce niech się uczą polskiego języka a nie Polacy ukrainskiego

  2. Ernest
    Odpowiedz

    Po polsku i po ukraińsku. Czy to wskazanie na najgorsze narody? Po angielsku napisu już być nie mogło. Co za region, co za kraj. Puzewicz chociaż chce dobrze ciągle to podkreśla, ciekawe co mu się teraz śniło.

  3. taka prawda
    Odpowiedz

    wiecie co ? ja mam wrażenie , że więcej innej patologii robi się w tych nowoczesnych prestizowych „apartamentach ” po 34m2 gdzie wszystko wszystkim przeszkadza, ogrodzeni słupkami i siatkami byle kto „łobcy” nie „weszedł „..a sami niszczą to co kupili za kasę swoją 😀

  4. Awizisie
    Odpowiedz

    Czekamy aż Bagietson prztestuje.

  5. alojzy
    Odpowiedz

    ofiary ortojuris bedą tam przynoszone

  6. BOBI
    Odpowiedz

    Dobrze że po polsku też napisali.

    1. Wieś Sław (z okolicy)
      Odpowiedz

      To tak odruchowo i tymczasem…

  7. Fątaś Jan
    Odpowiedz

    Jeszcze przed zarazą (dla przyjaciół COVID), byłem w Szkocji gdzie jak wiadomo jest sporo Polaków, którzy polecieli tam „za chlebem”, ale nie widziałem tam dwujęzycznych nazw ulic, sklepów… jak coś mi wypadało załatwić w jakimś urzędzie też musiałem to ja znać angielski, a nie urzędnik polski.
    Ale cóż co kraj to obyczaj, a i pod kopułkami różnie ludziom fermentuje… u nas akurat po ukraińsku (ostatnio).

    1. Stokrotnik
      Odpowiedz

      W sedno kolego. Polska staje się krajem dwujęzycznym. W Polskim Radiu nadają już wiadomości po ukraińsku, wymyślają jakieś dwujęzyczne kolorowanki dla dzieci i jak to pani powiedziała, aby Nasze dzieci też mogły się nauczyć języka ukraińskiego. Istna paranoja.

    2. Shaq
      Odpowiedz

      Zaryzykuję stwierdzeniem, że wyjazd do innego kraju za chlebem i ucieczka do innego kraju przed wojną to są sytuacje jednak troszkę odmienne. Rozumiem Twoje rozczarowanie, że cała Szkocja nie rozłożyła czerwonego dywanu na Twój przyjazd, ale naprawdę nie jest to powód żeby teraz swój żal i rozgoryczenie przelewać na Ukraińców, którzy i tak mają teraz przeje*ane. Nam korony z głów nie pospadają jeśli pojawią się przez jakiś czas napisy w dwóch językach w kilku miejscach natomiast ludziom, którzy z dnia na dzień zostali pozbawieni absolutnie wszystkiego (zarówno dobytku jak i poczucia bezpieczeństwa) może chociaż trochę pomóc przetrwać codzienność. Trochę empatii, c’mon.

      1. xQBC
        Odpowiedz

        Śmiech na sali to co piszesz ciekaw kto nam pomoże 🙂

      2. Babcia emerytka
        Odpowiedz

        Każdemu wolno myśleć i to samo postrzegać inaczej, każdemu sie też może przytrafić…
        Byle bez fanatycznej przesady.

  8. Dziadek ze Slamsowa
    Odpowiedz

    Ludzie (płci obojga i byle jakiej) !!! Uczcie sie ukraińskiego !!!
    (To Miasto Inspiracji na napisach w języku polskim zaoszczędzi)

  9. Tom
    Odpowiedz

    Na każdej dzielnicy Lublina jest większa lub mniejsza patologia.

  10. .
    Odpowiedz

    Rozumiem że jesteś tam codziennie i masz najwięcej do powiedzenia.
    A na 1 miejscu jest twoja głupota.

    1. A. Polonia
      Odpowiedz

      A ty zamiast ubliżać komuś, napisz od siebie co myślisz (jak potrafisz myśleć) coś od siebie i na temat.

      1. .
        Odpowiedz

        Problem w tym, że niejaki „Kat” w ogóle nie myśli.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia