Problem z „chaosem informacyjnym” jeżeli chodzi o oznakowanie dróg, znany jest kierowcom od dawna. Ich spostrzeżenia potwierdzili w tym roku również inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli, którzy postanowili sprawdzić, na ile poważne jest błędne, nieczytelne lub nadmiarowe oznakowanie, oraz jak istotny wpływ ma to na bezpieczeństwo.
Raport był miażdżący. Okazało się, że źle ustawione, nieczytelne lub uszkodzone znaki wprowadzają kierowców w błąd, natomiast szereg umieszczonych przy rogach reklam utrudnia ich dostrzeżenie. Do tego 89 proc. ankietowanych kierowców wskazało, że znaków jest za dużo lub zdecydowanie za dużo, a 67 proc., że polskie drogi nie są oznakowane prawidłowo, a samo oznakowanie wysyła niejasne komunikaty zarówno kierowcom, jak i pieszym.
Otrzymaliśmy od kierowców przykład tego typu sytuacji. Chodzi o znaki, jakie są ustawione na łączniku ul. Grafa ze „starą” Łęczyńską w Lublinie. Jadąc w kierunku osiedla, po prawej stronie widzimy znak B-43 oznaczający wjazd do strefy, w której obowiązuje zakaz przekraczania prędkości 30 km/h. Jednocześnie po lewej stronie znajduje się znak B-44 informujący o końcu strefy z ograniczoną prędkością.
– Zastanawia mnie, co na myśli mieli urzędnicy zatwierdzający projekt organizacji ruchu w tym miejscu. Mało tego, czy pracownicy firmy, którzy montowali oznakowanie, nie zauważyli, że znaki te wzajemnie się wykluczają? – pisze pan Grzegorz.
Okazuje się jednak, że projekt organizacji ruchu jest w pełni prawidłowy, podobnie jak montaż oznakowania. Mianowicie doszło tu do aktu wandalizmu. Jak ustaliliśmy, znajdujący się po lewej stronie znak został przez nieznaną osobę odwrócony.
W tym przypadku nieodpowiedzialne zachowanie wywołało tylko zdziwienie kierowców, jednak potrafi ono być bardzo niebezpieczne. Szczególnie jeżeli dotyczy znaków np. wskazujących pierwszeństwo przejazdu. Za tego typu czyny grożą wysokie mandaty.
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślałby kto, że tak zwracają uwagę na znaki, a jak pojedzie jeden z drugim na rondo z pniakiem to kilkukrotnie powtórzonego znaku „ustąp pierwszeństwa” nie zobaczy i walą bez opamiętania jak sz 0 sz 0 NY socjal
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kto inny nie ustępuje pierwszeństwa na rondzie z pniakiem.
Natomiast ogólny hejt na kierowców może usprawiedliwić tak lekceważące podejście do problemów z oznakowaniem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hejt na kierowców? A od kogo pochodzi ten hejt, jeżeli nie od innych kierowców?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przecież kierowca ma oglądać bilbordy zamiast patrzeć na drogę :p
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pan Grzegorz ewidentnie nie błysnął inteligencją.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli ktoś zna trochę przepisy ruchu drogowego to powinien wiedzieć że w Polsce ważne znaki drogowe dla kierowcy są po prawej stronie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeden wkręt samowiercący przez blachę obejmy do słupka załatwiłby sprawę -ale nie, bo Polacy lubią problemy i dlatego są: 2 obejmy, 4 śruby, nakrętki, podkładki, a znak dalej niestabilny, jak (prawie) każda baba
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na pana to trzeba mieć wygląd i pieniądze. Czyli lecimy z bardzo ważną informacją do gazety a czy zarząd dróg i czegoś tam jeszcze Grzegorz poinformował?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podobno dobrodzieja .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widać w szkole nie uczyli, że na drodze, gdzie ruch odbywa się w obie strony , znaki obowiązują po prawej stronie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lepiej niech się milicja i straż miejska weźmie, za parkujących codziennie na tym skrzyżowaniu Januszów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chodzi tu o to, że jeżeli tędy będzie jechał Anglik, to może jechać „nieco” szybciej 😀
Oczywiście: to taki „jakby-żart”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kazdy glupi wiedziec powinien ze obrocili znak piajczki