Policjanci z Ryk poinformowali o kolejnym oszustwie. Tym razem ofiarą padła kobieta, która chciała sprzedaż nieużywane ubrania. Umieściła ogłoszenie na jednym z portali, po czym jeszcze tego samego dnia odezwała się do niej osoba zainteresowana zakupem. Kontakt odbywał się przez komunikator internetowy.
Po uzgodnieniu szczegółów transakcji, „kupujący” przesłał link, gdzie sprzedająca miała opłacić przesyłkę. Wtedy kobieta została przekierowana do strony do złudzenia przypominającej witrynę firmy kurierskiej, a następnie do aplikacji bankowej.
Wkrótce po tym, z kobietą skontaktował się telefonicznie mężczyzna podający się za pracownika banku. Twierdził, że na jej koncie doszło do niewielkiej nadpłaty i konieczne jest jej zwrócenie. W tym celu poprosił ją o wygenerowanie kodów BLIK. Kobieta, przekonana, że rozmawia z prawdziwym konsultantem, przekazała łącznie 10 kodów.
W pewnym momencie kobieta zorientowała się, że może być to oszustwo. Wtedy rzekomy pracownik banku rozłączył się. W międzyczasie jednak z jej konta zniknęło 38 000 złotych.
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W polsce mam najwięcej naiwniakow .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu sprzedaż jakiegoś badziewka i link do płatności🤣🤣🤣🤣🤣
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ja pierd …. znowu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciężko ustawić ludziom limit dzienny na blik, przelewy, wypłaty. Oszukany może być każdy, ale straci tylko kwotę do limitu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie podaje się wrażliwych danych w linkach od obcych. A przez telefon to można się podać za każdego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to nie wie że po 10 podanych kodach dopiero zwraca , tylko ważne żeby użytkownik potrafił czytać i przelew był „wychodzący”