Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 22 na drodze krajowej nr 19 w Modliborzycach, na odcinku Kraśnik – Janów Lubelski. Samochód osobowy zderzył się tam z łosiem.
Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Z informacji, które nam przekazano wynika, że nie żyje jedna osoba, ofiara to 19-latek, zaś jedna została przetransportowana z obrażeniami ciała do szpitala.
W rejonie wypadku pracują policjanci, trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Na drodze krajowej występują utrudnienia w ruchu, częściowo zablokowany jest jeden pas, auta przepuszczane są wahadłowo.
2018-05-20 23:15:14
(fot. Policja Janów Lubelski)
39 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miło inteligentnych i kulturalnych poczytać. Więcej takiej kultury osobistej i na drogach na pewno będzie bezpieczniej. Szerokości ….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
my tu byliśmy zawsze a te ludzie sobie tu droge zrobili i myślą że teraz oni tu są pany, gnają na złamanie karku że ich nawet nie zobaczysz wcześniej tylko już cie potrąca taki jeden z drugą, jakieś tabliczki nastawiali i myślą że my umiemy to czytać i będziemy sie stosować do ludzkich jakis praw… a my tam mamy wodopój za drogą a ostatnio Zdzicho szedł smalić kopyta do Jolki … no i nie doszedł… weźcie sie ludzie zastanówcie co robicie ??!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A Ty popatrz na filmy gdzie kierowcy wielokrotnie nie są w stanie uniknąć zderzenia, też jest ich duża ilość. Nie będę się z Tobą licytował, widocznie mało jeździsz w nocy, w dzień to nie problem zauważyć gdy coś takiego Ci wbiegnie wprost przed maskę.
Kierowcy łamiący przepisy też utrudniają życie na ten drodze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co się stało z łosiem? Proszę mnie źle nie zrozumieć, bo zastanawiam się czy auto bezpośrednio uderzyło w zwierzę i taki efekt, czy po kolizji z nim zatrzymało się np. na drzewie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a po co wnikać jak można od razu postawić diagnozy i rozwiązania…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety ale takie zdarzenia mają miejsce i nie można tu winnic ludzi ..nie każdy w końcu jezdzi jak wariat..ani drogowców..bo znaki nie takie..ani zwierzyny..bo wyszedł z lasu..smutne..ale w dzisiejszych samochodach ..plastikowych? gdzie szukać jakiejkolwiek ochrony..co po poduszkach jak ludzi trzeba wycinać specjalistycznym sprzętem ..!!!Oszczędności na materiale..skutki przykre ?Życzę wiele sił rodzinie do wytrwania w tak trudnych dla NICH chwilach..???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jesteś jedyną mądra osobą w tym gronie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takim przypadku niech wypowiedzą sie „ekolodzy”… Jest dzikiej zwierzyny zbyt dużo. Trzeba tą populację(dzika zwierzyna) regulować poprzez odstrzał selekcyjny, a nie w wypadkach drogowych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zwierząt jest tyle ile trzeba, ludzi jest za duzo 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ludzi na drogach jest za dużo.30 lat temu to był jeden samochód na wsi a teraz po 2-3 jeżdżące szroty w jednej rodzince.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla znacznej grupy tego społeczeństwa ważniejsza jest ekologia od życia ludzkiego … Żal się robi. Powinno takiemu „ekologowi” dziecko zginąć dopiero by coś zrozumiał pusty łeb.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
idź się pomódl do kościoła bo z kompa może nie zadziałać…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dopóki kierowcy nie będą traktować jazdy samochodem jak ciezkiej pracy i niezaczną jeździć w skupieniu dopóty będzie dochodzić do takich zdarzeń.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stawianie znaku jest bezsensowne. Zamiast zlikwidować przyczynę to robi się pośrodku. To samo z dziurami zamiast naprawić znak 30km/h. Żadne rozwiązanie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak jest. Drzewa powycinać, zwierzęta wyrżnąć, rowy zasypać, wyprostować zakręty… I po kłopocie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I samochody zutylizować. niech idioci zaczną z buta chodzić chociaż też znając ich mogą nogi sobie połamać bo nawierzchnia była śliska.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo. Brawo. Wreszcie ktoś mądry. Podpisuję się. Sanki dać bajakom, niech ciągną, to może im się nic nie stanie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do mnie znak „uwaga na dzikie zwierzęta” przemawia – zawsze zmniejszam prędkość. Doskonale wiem, że nie ograniczę tym do 0 prawdopodobieństwa zderzenia z dzikim zwierzęciem ale znacznie zwiększam szanse na swoje przeżycie i zachowanie zdrowia – ewentualne zderzenie nastąpi z mniejszą energią. Jadąc z mniejszą prędkością mam znacznie większe szanse na dostrzeżenie zwierzęcia zanim wyjdzie/wbiegnie na drogę, a w skrajnym przypadku wykonać jakikolwiek świadomy manewr.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślisz że zmniejszenie prędkości tak bardzo redukuje ryzyko uderzenia w dzikie zwierze? To jak to się stało że jadąc 50 km/ uderzyłem w sarne która mi wybiegła na droge? Otóż wybiegła mi zza ogrodzenia budynku, jechałem w terenie zabudowanym, ta niska prędkość jedynie zredukowała mi zniszczenia, i może uratowała życie, bo sarna odbiła się od zderzaka, nie poleciała dalej na auto tj, maskę, szybe, dach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czasami jak widzę samochody rozwalone na przydroznych drzewach, a ludzie którzy nimi jechali są w stanie agonalnym, to zastanawiam się czy te wypadki nie były spowodowane przez takie świadome uniki, byle nie walnąć w zwierzynę. Jest prawdopodobne że część z nich tak właśnie wyglądała, a świadkowie, kierowcy i pasażerowie nie przeżyli starcia z drzewem i nikt więcej nie dowie się czy tak było. Co by nie zrobić to i tak 4 litery z tyłu.
Najgorsze jest to, że mamy 21 wiek, wchodzą na rynek pojazdy autonomiczne, a na takich drogach dalej jest niebezpiecznie i na dodatek jeszcze łosie biegają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wiem ile razy miałeś spotkanie ze zwierzeciem na jezdni? Bo ja bardzo dużo razy. I zdarzyło się, że prędkość uratowała zwierzę i mnie. Raz dzięki temu, że przyspieszyłem widząc biegnąca sarnę udało mi się być na tyle szybszym, że uderzyła w tylne koło, inaczej miałbym ja na chłodnicy. Natomiast innym razem jadąc dużo poniżej maksymalnej prędkości rozwaliłem sarnę i samochód na ponad 10 000 złoty. Akurat z dzikim zwierzęciem to jest loteria, wiem co mówię bo za kółkiem mam 2,5 mln km po Polsce i Europie.
I żeby było jasne, to nie jest wina tych zwierząt, tylko nas ludzi. Nasze drogi przecięły tym zwierzętom ich naturalne szlaki i żerowiska. Budując drogi zapominamy o ekoduktach, o przepustach dla mniejszych zwierząt itp. itd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja jechałem z otwartymi oknami i sarna wleciała jednym i wyleciała drugim…. Głupoty piszesz, jak miałeś czas na przyspieszenie i sarna walnęła w tylne koło to mogłeś zmniejszyć prędkość i wtedy pobiegła by sobie dalej…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tą prędkością się nie zgadzam ale z resztą masz rację. Przez te miliony km nigdy chyba nie spotkałeś zwierzęcia w nocy… To są ułamki sekundy jak wyskakują z krzaków w pole reflektorów i widoczności… w takim przypadku nie ma szans na jakąkolwiek reakcję nie mówiąc o przyspieszeniu… Jedyne co możesz zrobić to redukcja prędkości żeby w takich losowych sytuacjach zmniejszyć siłę uderzenia… lup zapirdalać i liczyć na szczęście… jak większość na drogach…