W nocy z 2 na 3 stycznia tego roku na terenie jednego z warsztatów w Radzyniu Podlaskim doszło do kradzieży akumulatorów. Sprawca włamał się do skrzyni magazynowej, gdzie składowane były zużyte akumulatory. Jego łupem padło łącznie 20 akumulatorów. Wartość skradzionych przedmiotów właściciele oszacował na kwotę 1000 złotych.
Radzyńscy kryminalni ustalili, że za kradzieżą stoi 25-latek z Radzynia Podlaskiego. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Do sprawy został również zatrzymany 21-letni paser, mieszkaniec gminy Borki.
Teraz o dalszym losie mężczyzn zadecyduje sąd. Przestępstwo kradzieży z włamaniem zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast za paserstwo kodeks karny przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności.
(fot. Policja Radzyń Podlaski)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i tak Tusk bedzie winny ha ha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Olow podrozal?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
cena zlomu na skupie 2.4 to w zyciu nie wyjdzie 1000zl za wszystko
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj chyba nie mamy samochodu, bo nie czaimy bazy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sam nie umiesz czytac i nie wiesz gdzie sie zuzyte akum sprzedaje i po ile.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet się nie naładują.