Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Hulajnogi budzą większe obawy niż samochody. Wskazuje je 30 proc. badanych

Użytkownicy hulajnóg elektrycznych są najczęściej wskazywaną grupą uczestników ruchu, która wywołuje poczucie zagrożenia w mieście. Obawia się ich 30 proc. badanych - więcej niż kierowców samochodów osobowych i rowerzystów. Jednocześnie policyjne statystyki pokazują wyraźny wzrost liczby wypadków z udziałem hulajnóg.

fot. pixabay.com

Hulajnogi wyprzedziły samochody

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Rankomat.pl wynika, że 30 proc. respondentów w ciągu ostatniego roku odczuwało zagrożenie ze strony użytkowników hulajnóg elektrycznych. Taki sam odsetek zadeklarował, że żadna grupa uczestników ruchu nie wzbudziła w tym czasie podobnych obaw.

Kierowców samochodów osobowych wskazało 19 proc. ankietowanych, a rowerzystów — 14 proc. Tyle samo odpowiedzi dotyczyło użytkowników urządzeń transportu osobistego, między innymi elektrycznych deskorolek, segwayów i monocykli.

Kierujący motocyklami, skuterami lub quadami budzili obawy 12 proc. badanych. Po 9 proc. wskazań otrzymali dostawcy poruszający się na rowerach elektrycznych, taksówkarze oraz kierowcy samochodów dostawczych. Kierowców komunikacji miejskiej wymieniło 5 proc. respondentów.

Gwałtowny wzrost liczby wypadków

Pod względem liczby powodowanych wypadków samochody osobowe nadal zdecydowanie dominują w policyjnych statystykach. Ich kierowcy odpowiadali za 14 259 wypadków w 2024 roku i 13 792 w 2025 roku. Rowerzyści spowodowali w tych latach odpowiednio 1364 oraz 1188 wypadków.

W przypadku hulajnóg elektrycznych widoczny jest jednak trend wzrostowy. W 2024 roku ich użytkownicy spowodowali 372 wypadki, w których zginęły trzy osoby, a 400 zostało rannych. Rok później liczba takich wypadków wzrosła do 696, czyli o 87 proc. Zginęło w nich osiem osób, a 757 odniosło obrażenia.

Jeszcze wyższe są dane obejmujące wszystkie wypadki z udziałem użytkowników hulajnóg, niezależnie od tego, kto je spowodował. W całym 2025 roku Policja odnotowała 1158 takich zdarzeń. Zginęło w nich 11 osób, a 1055 zostało rannych.

Od stycznia do lipca 2026 roku doszło już do 828 wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg. W analogicznym okresie poprzedniego roku było ich 702. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła z pięciu do 11, a rannych — z 638 do 745.

Prędkość i nieprzewidywalne manewry

Największym problemem wpływającym na komfort poruszania się po mieście jest szybka jazda hulajnogą, rowerem lub innym urządzeniem transportu osobistego po chodniku. Taką odpowiedź wskazało 20 proc. badanych.

Dla 18 proc. respondentów najbardziej uciążliwe są nieprzewidywalne manewry wykonywane przez rowerzystów oraz użytkowników hulajnóg i innych urządzeń transportu osobistego. Kolejne 15 proc. zwróciło uwagę na agresywne zachowania kierujących, takie jak trąbienie, wymuszanie pierwszeństwa oraz zbyt bliskie omijanie pieszych lub rowerzystów.

Nadmierną prędkość samochodów w mieście wskazało 10 proc. ankietowanych. Parkowanie na chodnikach, przejściach dla pieszych, drogach rowerowych lub trawnikach przeszkadza 9 proc. badanych, natomiast 7 proc. wymieniło nieustępowanie pierwszeństwa pieszym przed przejściem.

Policyjne dane potwierdzają, że prędkość jest jednym z najpoważniejszych problemów dotyczących hulajnóg. W 2025 roku najczęstszą przyczyną wypadków powodowanych przez ich użytkowników było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Policja odnotowała 344 takie przypadki. Kolejnymi przyczynami były nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu oraz nieprawidłowe zachowanie wobec pieszych.

Kiedy hulajnogą można jechać po chodniku?

Użytkownicy hulajnóg elektrycznych powinni korzystać z drogi dla rowerów lub drogi dla pieszych i rowerów. Gdy takiej infrastruktury nie ma, mogą poruszać się po jezdni, jeśli obowiązujące na niej ograniczenie prędkości nie przekracza 30 km/h.

Jeżeli ten warunek nie jest spełniony, dopuszczalna jest jazda po chodniku. Kierujący hulajnogą musi wówczas ustępować pierwszeństwa pieszym i poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego.

Jak dochodzić odszkodowania po wypadku?

Poszkodowany w kolizji z samochodem może zazwyczaj dochodzić roszczeń z obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu. W przypadku szkody spowodowanej przez rowerzystę lub użytkownika hulajnogi sytuacja wygląda inaczej, ponieważ osoby te co do zasady nie muszą posiadać komunikacyjnego OC.

— Jeżeli rowerzysta lub użytkownik hulajnogi spowoduje wypadek, odpowiada finansowo za wyrządzone szkody. Poszkodowany powinien przede wszystkim ustalić dane sprawcy i możliwie dokładnie udokumentować zdarzenie. Jeśli sprawca ma OC w życiu prywatnym, a zakres polisy obejmuje dane zdarzenie, roszczenie może zostać zgłoszone do ubezpieczyciela. Jeżeli takiej ochrony nie ma, poszkodowany może dochodzić roszczeń bezpośrednio od sprawcy. Przy poważniejszych zdarzeniach mogą one obejmować nie tylko uszkodzone mienie, ale również szkody na osobie — wyjaśnia Stefania Stuglik, ekspertka ds. ubezpieczeń komunikacyjnych Rankomat.pl.

Źródło: rankomat.pl

21 komentarzy

  1. ddffrrtyygffaddfs
    Odpowiedz

    za przejazd na PDP 2500 zł na czerwonym 2500zł bez kasku 500 zł w dwie osoby 5000 zł po 500 zł za każdy km przekroczenia prędkości jazda bez OC – z siodełkiem do Funduszu Gwarancyjnego bedzie chyba z 12 000 zł i po temacie to samo dla pedalistów .

  2. Franio
    Odpowiedz

    Bardzo ciekawe. Hulajnoga jadąca 20km/h to zagrożenie. Natomiast osobówka jadąca 50-100km/h zagrożeniem nie jest.
    Nastolatek rozwożący pizzę elektrycznym skuterem stwarza zagrożenie jadąc chodnikiem. Natomiast bus czy inny dostawczak cofający/manewrujący na chodniku zagrożeniem już nie jest.
    Może jakieś zestawienie wypadków i trupów by się przydało.

    1. Dobrodziej frasobliwy
      Odpowiedz

      Dziwne te przepisy jakieś… hulajnoga elektryczna jest hulajnogą póki jej się siodełka nie zamontuje.
      Wtedy staje się skuterem, z wymogiem uzyskania homologacji (jakieś 1,5 tysiąca) ubezpieczenia i rejestracji
      Trochę to dziwne, jak toś na tym stoi ma być bezpieczniejszy niż jak siedzi…

      1. Franio
        Odpowiedz

        Największym błędem w przepisach dotyczących e-hulajnóg jest to, że dopuszczony jest ruch tego rodzajem pojazdem po chodnikach.

      2. Franio
        Odpowiedz

        Nie widzę w tym niczego niespójnego. Jeżeli ktoś chce sobie siedzieć i jechać to niech sobie kupi skuter (motorower).

  3. Franio
    Odpowiedz

    Gdyby zsumować: osobówki, ciężarówki, taksówki i autobusy to wyszłoby 42%. A razem z motocyklistami 54%.
    Czyli wyszłoby tak:
    -pojazdy silnikowe – 54%
    -hulajnogi – 30%
    -rowerzyści – 14% (jeżeli doliczyć elektryczne to wyjdzie: 23%)

    Nie ma to jak rzetelne dziennikarstwo.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy