Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 17-tej w Świdniku przy ulicy Kościuszki. Przechodnie zauważyli młodego mężczyznę siedzącego na krawędzi 4-puiętrowego bloku. Natychmiast o zdarzeniu zostały powiadomione służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja.
Ratownicy usiłowali porozmawiać z mężczyzną, jednak ten nie chciał ich słuchać i groził, ze jak ktokolwiek do niego podejdzie to skoczy. Strażacy ustawili skokochron, czyli specjalną poduszkę ratunkowo-powietrzną. Teren dookoła bloku został zabezpieczony. Negocjacje z mężczyzną jednak nie przynosiły efektu.
Siedział on cały czas na krawędzi dachu i popijał piwo. Dopiero po ponad dwóch godzinach, funkcjonariusze wykorzystując element zaskoczenia, podbiegli od tyłu i ściągnęli mężczyznę w bezpieczne miejsce. Następnie został on przekazany załodze karetki pogotowia ratunkowego i przewieziono go do szpitala. Tam pozostanie na obserwacji psychiatrycznej.
Informuję o zdarzenia otrzymaliśmy od czytelników. DZIĘKUJEMY!







(fot. lublin112)
2014-08-03 19:11:02
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niech by skakał, aby dalej i nikomu innemu na łep, jeszcze służby do ratowania debilizmu, jego sprawa jak mu świat się nie podoba, tak na marginesie to pociąg mógł być skuteczniejszy ;]
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Święte słowa, optymisto, święte słowa!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale mam nadzieję, że zapłaci z własnej kieszeni za całą akcję?????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
po co go ściągali,niech by skakał na łeb
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie „Chwile grozy przeżyli…” – siedział, walił browara, to niechby siedział, ch mu w d na trzy i pół cala (co najmniej)..
A jakby skoczył, tak jak obiecywał – jednego świra mniej.
Ciekawych informuję, że to samo napisałbym gdyby to był ktoś z mojej rodziny, oraz wiem, że rodzina tego pojeba umie czytać.