Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Gminy zakazują podlewania ogródków z sieci wodociągowej. Chodzi o maksymalne ograniczanie zużycia wody

Poziom wód gruntowych się obniża i wysychają niektóre studnie, w wyniku czego samorządy wprowadzają zakaz używania wody z wodociągów do celów gospodarczych. O to samo zaapelował minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Z dnia na dzień kolejne gminy w w województwie lubelskim apelują do mieszkańców o racjonalne korzystanie z wodociągów. Przede wszystkim wprowadzają zakaz podlewania i zraszania trawników, klombów, ogrodów oraz podlewania upraw rolnych, sadowniczych i działkowych a także jej czerpania z hydrantów. W tym ostatnim przypadku nie dotyczy to tylko poboru wody do celu przeciwpożarowych. Ma to związek ze zwiększonym poborem wody z sieci wodociągowej, jaki jest notowany w ostatnim czasie, a także suszą w kraju.

Duży wpływ na suszę atmosferyczną, której wynikiem jest susza rolnicza, miał brak pokrywy śnieżnej. Powoli topniejący śnieg jest bowiem niezbędny do zasilania w wodę gleby, a także utrzymania poziomu rzek i wód podziemnych. Kolejna sprawa to brak opadów. Z danych Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, ich poziom wyniósł średnio 67 proc. tego, co notowano w ostatnich latach. Jest to jednak średnia dla całego kraju. Najgorsza sytuacja występuje w centralnej i środkowo-wschodniej części Polski, gdzie suma opadów wyniosła poniżej 40 proc. średniej wieloletniej. To wszystko ma wpływ na niezwykle niski poziom wilgotności gleb i przekłada się na proces wegetacji roślin. Obecnie aby sytuacja się poprawiła, musiałby przez minimum kilkanaście dni ciągle padać drobny deszcz. Tymczasem zapowiedzi meteorologów mówią o niskim prawdopodobieństwie pojawienia się wystarczającej ilości opadów.

– Dziś nie ma warunków do tego aby podlewać trawniki czy przydomowe ogródki. Dziś musimy zastanawiać się nad wykorzystaniem każdej kropli wody w sposób racjonalny. Każdemu z osobna wydaje się, że to niewielkie oszczędności i zasoby, ale w skali całego kraju są to miliony, dziesiątki milionów litrów wody, która może być wykorzystana gospodarczo – tłumaczył minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Minister zwrócił przypomniał również, że jednym z dotykających każdego skutków suszy jest wzrost cen żywności. Duży spadek produkcji roślinnej, a wraz z nim ograniczona dostępność pasz oznacza w konsekwencji spadek produkcji zwierzęcej. Dlatego, w interesie każdego, bardzo istotne jest oszczędzanie wody na każdym kroku oraz zatrzymywanie do celów gospodarczych wód opadowych. W ten sposób nie da się oczywiście całkowicie zapobiec suszy, jednak można ograniczyć jej skutki.

(fot. pixabay)

38 komentarzy

  1. Artur
    Odpowiedz

    Myjnie samochodowe też pozamykać?

    1. Bury
      Odpowiedz

      A czy czysty smaochod jest ważniejszy od jedzenia?

  2. Oli
    Odpowiedz

    Melioracje rzek sprawiły że wody coraz mniej.

    1. Bury
      Odpowiedz

      Nie. Brak opadów i zimy sprawił, że jest niej wody. Nie trudno się domyślić, że skoro po rekordowo ciepłej i suchej zombie brakuje wody, to może mieć to związek.
      Poza tym melioracja to nie tylko osuszanie terenów podmokłych, ale także nawadnianie terenów suchych. Technika znana już w starożytności.

      1. brak opadów
        Odpowiedz

        a marnowanie wody na mycie samochodów to już nie?

  3. Bus
    Odpowiedz

    Ta susza zabije więcej ludzi niż koronowirus jak tak dalej będzie ceny będą tak wysokie że nawet ludzie dobrze zarabiający ledwo będą wiązać koniec z końcem dziwi mnie to jak ludzie mogą tak źle mówić o ralnikach przecież to dzięki nim sklepy spożywcze mają co sprzedawać no chyba że co niektórzy jedzą węgiel, rude żelaza itp ale żeby to wszystko wydobyć też potrzebny jest człowiek z pełnym żołądkiem żeby mieć siłę do pracy

  4. Leon
    Odpowiedz

    Dobrze, że ktoś to zauważył pompowanie kasy w rolnictwo a im cìągle niedogoda a to susza,a to klęska urodzaju.Rolnik w Polsce całe życie pokrzywdzony i tylko dopłat i „darmochy”by chciał.Jak się taką drogę w życiu wybrało to trzeba pracować a nie czekać na mannę z nieba,a te czasy co był rolnik to minęły.Kiedyś ludzie na gospodarce to się opracowali tak dobrze, a dzisiaj „śmiech na sali” żadnych dopłat ani takich maszyn nie było.

    1. LU
      Odpowiedz

      Święta prawda od kiedy pamiętam to nic się nie opłaca i do wszystkiego rolnicy dokładają. Jak w takim razie żyją i utrzymują rodziny nikt nie wie, magia chyba jakaś 😉

    2. Bury
      Odpowiedz

      Rozumiem Twoje wzburzenie. Myślę, że w ramach protestu wobec niegodziwej działalności rolników powinieneś zaprzestać korzystania z ich produktów. Wszystkich. To nie do przyjęcia żeby oni tak nas oszukiwali. Trzeba przestać jeść warzywa, chleb, nabiał, kaszę, makaronu, owoce, mięso, cukier, przyprawy i ciastka. Niech się udławią tą swoją żywnością. My sobie prowadzimy. Będziemy jeść…. No na pewno jest coś innego czym człowiek może się żywić niż żywność.

      1. xXx
        Odpowiedz

        Popieram. Każdy inny komu przeszkadzają rolnicy i ich plony. Mogą jeść korzonki. W lesie pełno takich. Zakazu wchodzenia do lasów już nie ma, można zacząć robić zapasy.
        Większość osób którzy są na „nie” nawet nie mieli styczności z rolnictwem nie mając pojęcia jaki jest udział tych „darmozjadów” w gospodarce krajowej i światowej.

      2. Pola
        Odpowiedz

        Bury, a skąd wiesz, że on nie wspiera hiszpańskich rolników, a od polskich niczego nie kupuje?

  5. Stf
    Odpowiedz

    niech się k..wy zajmą gospodarką wodną a nie tylko ciągle nakazy zakazy albo wybory

    1. miłośnik przyrody
      Odpowiedz

      ot prawda ,popieram

    2. wr
      Odpowiedz

      Myślący człowiek rozumie po co są zakazy, dureń zawsze będzie rozpatrywał je jako atak na swoje JA…. tylko potem jak przychodzi ponieść konsekwencje to zaczną się szukanie winnych wokół siebie ale nie u samego siebie

      1. Stf
        Odpowiedz

        zakaz/nakaz nic nie zmieni jeśli się nie wyeliminuje przyczyny dla której został wprowadzony

    3. Kuba
      Odpowiedz

      O to to…
      W Hiszpanii retencja to 40% wód płynących, u nas 7.

  6. Polska bieda
    Odpowiedz

    A to dzięki tym chamom jak to określiłeś masz co jeść. A taki pasożyt jak Ty powinien pójść do biedronki na kasę.

  7. Lukasz
    Odpowiedz

    Pier… To niech i nam zwykłym szaraczkom sądzą odszkodowania jakim prawem ciągle tylko papuje się kasę w tych chamów rolnikow, butnych aroganckich typów co uważają że im wszystko wolno moze w końcu koniec tego dobrego trzymanie pasożytów, nie opłaca się to do biedronki na kasę… Bo jak mi nie pasuje to zmieniam pracę…

    1. Agi
      Odpowiedz

      Rolnicy z gminy Nałęczów już w lutym byli w sejmie z tematem wody.zglaszali problem,że grozi nam stepowienie. Na dodatek duże firmy produkujące wodę do butelek ciągną na potęgę nasze wspólne dobro jakim jest woda i wywożą sprzedając do krajów gdzie nie ma problemów z wodą,jeszcze kilka lat i w kranach będzie sucho.

    2. Polonia
      Odpowiedz

      A kto to jest „zwykły szaraczek”? O takich to już obecny rząd zadbał – zwykłe Polki i Polaków, suweren…

    3. Olej
      Odpowiedz

      Lukasz po twojej wypowiedzi widać kto tu jest prawdziwym chamem.

    4. Olo
      Odpowiedz

      Im się chce pracować wiejskim obibokom.

    5. PAPI
      Odpowiedz

      rzecz polega na tym, że oni robią żywność… sprawdz w wiki hasło żywność na reszte wpadniesz sam.

      1. On
        Odpowiedz

        Wątpię żeby na cokolwiek kiedykolwiek wpadł sam.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy