Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Fotoradary mają coraz mniej pracy. Kierowcy jeżdżą wolniej, znaczny spadek liczby mandatów

Blisko połowę mniej zdjęć wykonały urządzenia do pomiaru prędkości, jakie zlokalizowane są przy drogach naszego kraju. Wpływ na wolniejszą jazdę kierowców mają być m.in. wyższe kwoty mandatów.

Przez pierwsze półrocze, a więc od początku stycznia do końca czerwca w Polsce zanotowano znaczny spadek liczby wykroczeń zarejestrowanych przez urządzenia do automatycznej kontroli prędkości. Mowa o fotoradarach stacjonarnych jak też odcinkowych pomiarach prędkości, które wykonały 501 250 zdjęć kierowcom, którzy poruszali się zbyt szybko.

Wydaje się, że ponad pół miliona zarejestrowanych wykroczeń to dużo, jednak jest ich znacznie mniej, niż w analogicznym okresie ub. roku. Wtedy było 873 687 przekroczeń dozwolonej prędkości. Oznacza to spadek aż o blisko 43 procent. Funkcjonariusze dodają, że nie ma co się temu dziwić. Wcześniej większość mandatów była w kwocie 200-300 zł, a najwyższe wynosiły 500 zł. Teraz za przekroczenie prędkości o 26 – 30 km/h już jest 400 zł, a im szybciej to kwota już rośnie nawet do 2 tys. zł.

Z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który to zarządza siecią fotoradarów w Polsce wynika, iż blisko 57 proc. zarejestrowanych przez urządzenia przekroczeń prędkości mieści się w najniższym progu. Oznacza to, że kierowcy poruszali się od 11 do 20 km/h szybciej, niż jest dozwolone w danym miejscu.

Jednak nie brakuje też rekordzistów. Jeden z kierowców w Warszawie, w miejscu gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, poruszał się z prędkością 186 km/h. W stolicy zlokalizowane jest również najbardziej zapracowane urządzenie w Polsce. Chodzi o to, do odcinkowego pomiaru prędkości, umieszczone w tunelu pod Ursynowem w ciągu drogi ekspresowej S2. Średnio co 10 minut wykonuje ono zdjęcie kolejnemu, jadącemu zbyt szybko kierowcy. Przez pół roku wykonało ich aż 26,8 tys.

(fot. lublin112)

40 komentarzy

  1. Qwerty
    Odpowiedz

    Ojojoj i maszynki do zarabiania pieniędzy przestały zarabiać pieniądze .A piraci jak jeździli jak wariaci tak jeżdżą . ostatnio jechałem sobie „eską ” tak ok.120 km/h i tylko śmignął koło mnie taki wariat ,na moje oko rozmienił na bank 200km/h .Tylko odcinkowe pomiary prędkości mają sens ,pozostałe fotoskarbonki to są maszynki do zarabiania kasy bez żadnego efektu prewencyjnego

  2. Michał Kowalski
    Odpowiedz

    Niesamowite. Czyżby „gen nieposłuszeństwa” w porównaniu z podwyżką danin jednak wszedł w etap represji? Czy Polacy, naród zdecydowanie buntowniczy i niepodporządkowany, wobec urealnienia mandatów… tanio się sprzedali? Hej, panowie, co z waszymi zasadami, halo? Tak tanio was wzięli??

    1. .
      Odpowiedz

      Spokojnie, zostały jeszcze przewozy pasażerskie na apkę, bmw i kałdi, oni reguł się nie trzymają 😀

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy