Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Dzieci od siedmiu godzin siedzą na ulicy czekając na autokar. Rodzice winią przewoźnika, ten zaś policję

W poniedziałek rano rodzice dzieci mających jechać na wycieczkę zaalarmowali nas, że od kilku godzin nie ma autokaru. W końcu na własną rękę załatwili transport.

W poniedziałek rodzice uczniów ze szkoły na os. Nałkowskich w Lublinie zaalarmowali nas, że ich dzieci od kilku godzin oczekują na autokar, który miał ich zawieźć na wycieczkę do Poznania i Berlina. Niestety pojazd nie przyjechał, a grupa 16 dzieci i dwóch opiekunów siedzi na walizkach przy ulicy oczekując już na kolejny autokar.

Jak ustaliliśmy na miejscu, wycieczka miała wyjechać o godzinie 4 rano. Opiekunowie zaniepokojeni tym, że nie ma autokaru, niezwłocznie podjęli próby skontaktowania się z firmą, która miała zapewnić transport. Przekazali nam, że przedstawiciel przewoźnika poinformował ich, iż pojazd nie przyjedzie. Co więcej, firma miała nie zaproponować żadnego rozwiązania problemu.

Opiekunowie na własną rękę załatwili więc nowy transport dla dzieci. W chwili obecnej czekają na przyjazd pojazdu z innej firmy. W rozmowie z opiekunami usłyszeliśmy, ze dzieci wstały już o godzinie 3 i w miejscu zbiórki były już przed godziną 4. Niestety w skwarze i ukropie czekają od ponad siedmiu  godzin, aby w końcu wyjechać na wyczekiwaną od dawna wycieczkę.

Skontaktowaliśmy się z firmą Impex Trans z Lublina, której przedstawiciel poinformował nas, że autokar przed wyjazdem został poddany kontroli policji. Jak nam wyjaśniono, funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu z powodu wycieków, które jego zdaniem miały być… skroplinami z klimatyzacji. Zapewniono nas jednocześnie, że autokar był sprawny i rano przeszedł badanie techniczne, we trakcie którego nie stwierdzono żadnej usterki. Jednak organizatorzy wycieczki, po tym jak dowiedzieli się o tym fakcie, mieli zrezygnować z usług firmy.

Tymczasem jak ustaliliśmy, o ile policjanci nie mieli zastrzeżeń co do zewnętrznego stanu autokaru, to w trakcie sprawdzania układu kierowniczego zwrócili uwagę na kapiący płyn. Kierowca tłumaczył mundurowym, że są to skropliny z klimatyzacji. Jednak ciecz była tłusta. Okazało się, że to płyn hamulcowy. Potwierdziło się to w momencie, kiedy kierowca wcisnął pedał hamulca. Wtedy przewodami zaczęła spływać struga płynu.

– Usterka układu hamulcowego dyskwalifikowała pojazd do wyruszenia w tak długą trasę. Dlatego też przeprowadzający kontrolę funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu – dodaje kom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

(fot. lublin112.pl)

43 komentarze

  1. rewor
    Odpowiedz

    Współczuję, siedzieć 7 godzin w ukropie. Gorzej niż Rozalka w piecu.

  2. Agggg
    Odpowiedz

    Ciekawe o której rano był przegląd?? O 3 rano?? Dobrze ze tak wyszło bo dzieci mogły już nie wrócić. Zakaz dla przewoźnika na prowadzenie takiej FIRMY!!

  3. pytający
    Odpowiedz

    Czy był to autokar Lubelskiej firmy
    Impex-Trans
    Wyszyńskiego 1 lok 1
    20-102 Lublin
    tel. +48 (81) 740-21-25
    kom. +48 503-154-253
    [email protected]

  4. Daro
    Odpowiedz

    Tydzień temu przechodziłem to samo. Moje dzieci nie pojechaly na wycieczkę bo autokar byl niesprawny. Też wycieki. Właściciel firmy postawił warunek że podstawi drugi ale nie dzwonimy po policję bo zapewnił ze autokar jest sprawny. Wycieczki nie było.

  5. Kw
    Odpowiedz

    Za taki nr powinna być zabraną licencja na transport. Nieszczelny układ hamulcowy to prawie 100 % pewności że dojdzie do tragedii. Ale co tam. Koła się kręcą to może się uda kolejny raz bez ponoszenia „zbędnych ” kosztów… A już oskarżenia w stronę Policji to już szczyt bezczelności. Czyli typowy prywaciarz- cwaniak uważający każdego w około siebie za głupszego i gorszego… Ot biznes po polsku. Ale pewnie na na jakąś s klasę czy panamere jest i tam hamulce nie przeciekaja

    1. Mecenas
      Odpowiedz

      Policjanci też znowu nie zawsze takie orły…

  6. abc
    Odpowiedz

    Tacy przewoźnicy powinni być likwidowani z rynku.

    Dzieci nie mogły przejść kawałka do szkoły i tam poczekać?

  7. Ciekawski
    Odpowiedz

    Cwaniakow przewoźników likwidować a swój drogą ciekawi mnie jaki oni płyn hamulcowy znaleźli w pneumatycznym układzie hamulcowamym autokaru.

    1. O_O
      Odpowiedz

      Ciołu… 16 osób… nie pomyślałeś, że jadą busem lub autobusem typy midi?? W 90% są tam układy hydrauliczne.

    2. redakcja
      Odpowiedz

      To był pojazd typu bus a więc z hydraulicznym układem hamulcowym. W dowodzie rejestracyjnym widnieje jako autobus, a zgodnie z nazewnictwem i wykorzystaniem miał służyć jako autokar.

  8. Głupi uśmiech na piance piwa
    Odpowiedz

    A prywaciaz swoje… Wina Policji że mu plany popsuł na zarobek… Kosztem narażania życia i zdrowia dzieci… A co tyle razy się udawało a dzisiaj czepiają się… Ta nie dobra drogówka…
    Brawo Policja brać się panowie za cwaniaków przewoźników.

  9. Rudy
    Odpowiedz

    Impex Trans – przynajmniej wiadomo kogo się wystrzegać.

    1. Muzyk
      Odpowiedz

      Szczerze? Impex Trans to najlepsza firma z jaką kiedykolwiek współpracowałem – jeżdżę z nimi od wielu lat. Tak jak napisał poniżej „Nauczyciel” to sprawa niepoparta żadnymi dowodami! Polecam tę firmę KAŻDEMU, są niezawodni i najzwyczajniej w świecie ktoś podłożył im niezłą świnię! W przeciwieństwie do wielu autorów tutejszych komentarzy, ja pofatygowałem się, pogrzebałem i okazuje się, że nikt nie dowiódł, iż faktycznie była jakakolwiek usterka. Ludzie! Tak właśnie w Polsce niszczy się konkurencję!!! Reasumując, polecam tę firmę, bo są naprawdę fantastyczni! I tylko dzieci żal, bo wygląda na to, że zupełnie niepotrzebne opóźniono im wyjazd 🙁

      1. Skory
        Odpowiedz

        Skoro to taka wspaniała firma to dlaczego nie postawiła innego autokaru? Pracowałem w kilku firmach transportowych jako kierowca i wiem jak to wygląda. Porządna firma ma zawsze w zanadrzu zapasowy, sprawny autokar. Awaria zawsze morze się zdarzyć nawet w nowym wozie. Firma dbając o swój wizerunek nie zostawia klienta na lodzie.

      2. itd
        Odpowiedz

        Co za bzdury. Podczas kontroli autokaru, po naciśnięciu pedału hamulca z układu lał się płyn hamulcowy. Taką informację jak widać przekazała policja. Uważasz, że policja kłamie? Nie ośmieszaj się. Idź pogadaj z rodzicami tych dzieci co tam stali w słońcu 7 godzin.

        1. Muzyk
          Odpowiedz

          Nie napisałem, że policja kłamie, tylko, że nie jest NIEOMYLNA. Sam jestem ojcem, wielokrotnie byłem opiekunem na wyjazdach, sam organizowalem mnóstwo wyjazdów i może Pan wierzyć lub nie, ale wielokrotnie zdarzyło się tak, że wielki Pan Polcjant miał gorszy dzień, czepiał się kierowcy i autokaru przez 2 godziny (a dzieci czekały na walizkach) po czym uznawał, że „Możecie jechać” Jesli nigdy nie organizował Pan wyjazdów, to nie wie Pan tak naprawdę jak to wygląda. Tyle w tym temacie.

  10. nn
    Odpowiedz

    Być może uratowali w ten sposób dzieciom życie.
    Swoją drogą ten co robił rano przegląd to był ślepy? czy zaślepiony?

    1. saabek
      Odpowiedz

      Pisał byś tak samo gdyby Twoje dziecko tam jechało ?

      1. lol
        Odpowiedz

        A co on złego napisał?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy