W poniedziałek rodzice uczniów ze szkoły na os. Nałkowskich w Lublinie zaalarmowali nas, że ich dzieci od kilku godzin oczekują na autokar, który miał ich zawieźć na wycieczkę do Poznania i Berlina. Niestety pojazd nie przyjechał, a grupa 16 dzieci i dwóch opiekunów siedzi na walizkach przy ulicy oczekując już na kolejny autokar.
Jak ustaliliśmy na miejscu, wycieczka miała wyjechać o godzinie 4 rano. Opiekunowie zaniepokojeni tym, że nie ma autokaru, niezwłocznie podjęli próby skontaktowania się z firmą, która miała zapewnić transport. Przekazali nam, że przedstawiciel przewoźnika poinformował ich, iż pojazd nie przyjedzie. Co więcej, firma miała nie zaproponować żadnego rozwiązania problemu.
Opiekunowie na własną rękę załatwili więc nowy transport dla dzieci. W chwili obecnej czekają na przyjazd pojazdu z innej firmy. W rozmowie z opiekunami usłyszeliśmy, ze dzieci wstały już o godzinie 3 i w miejscu zbiórki były już przed godziną 4. Niestety w skwarze i ukropie czekają od ponad siedmiu godzin, aby w końcu wyjechać na wyczekiwaną od dawna wycieczkę.
Skontaktowaliśmy się z firmą Impex Trans z Lublina, której przedstawiciel poinformował nas, że autokar przed wyjazdem został poddany kontroli policji. Jak nam wyjaśniono, funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu z powodu wycieków, które jego zdaniem miały być… skroplinami z klimatyzacji. Zapewniono nas jednocześnie, że autokar był sprawny i rano przeszedł badanie techniczne, we trakcie którego nie stwierdzono żadnej usterki. Jednak organizatorzy wycieczki, po tym jak dowiedzieli się o tym fakcie, mieli zrezygnować z usług firmy.
Tymczasem jak ustaliliśmy, o ile policjanci nie mieli zastrzeżeń co do zewnętrznego stanu autokaru, to w trakcie sprawdzania układu kierowniczego zwrócili uwagę na kapiący płyn. Kierowca tłumaczył mundurowym, że są to skropliny z klimatyzacji. Jednak ciecz była tłusta. Okazało się, że to płyn hamulcowy. Potwierdziło się to w momencie, kiedy kierowca wcisnął pedał hamulca. Wtedy przewodami zaczęła spływać struga płynu.
– Usterka układu hamulcowego dyskwalifikowała pojazd do wyruszenia w tak długą trasę. Dlatego też przeprowadzający kontrolę funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu – dodaje kom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
(fot. lublin112.pl)
43 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trasa z Lublina do Berlina biegnie Wielką Niziną Europejską. Płasko jak stół, więc hamulce nie są specjalnie ważne. No chyba, że trafi się korek na autostradzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oto obraz wasz polaki. Autokar niesprawny, ale spoko, można jechać bo płasko, nic się nie stanie. „Paaanie, czepiają się niepotrzebnie. Przewoźnik też człowiek i musi zaroobić. A badania techniczne to niemce wymyślili. Polak zawsze da sobie radę, no nie?” A później w europejskich wiadomościach pokazują wyciąganie trupów z autokaru.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Serio na poważnie bierzesz komentarze kogoś kto ma nick „Jurny Stefan” ? Lepiej żony pilnuj bo JS może być twoim sąsiadem 🙂 A Ty możesz wujkiem zostać….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Głupcze, przecież to był żart. Brak słów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miał ich „zawieść” i zawiódł, gdyby miał ich „zawieźć” to by zawiózł 🙂
Literówka się komuś przytrafiła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo za spostrzegawczość. 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaka to firma? Gdzie ma siedzibę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Impex Trans z Lublina, jest wyraźnie napisane.