W miniony piątek o godzinie 14.40 policjanci z Lubartowa zostali zaalarmowani o zaginięciu kilkuletniego chłopca z jednego z przedszkoli na terenie miasta. Kiedy dziadek przyszedł odebrać wnuka z placówki okazało się, że 4-latka nie ma. Pracownicy przekazali mu, że został on odebrany przez… innego dziadka.
Natychmiast ruszyły zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Oprócz funkcjonariuszy z Lubartowa, zaangażowano w nie policjantów z oddziału prewencji z Lublina, a także przewodnika z psem tropiącym. Sprawdzono też zapisy kamer monitoringu umieszczonych w przedszkolu. Rzeczywiście widać było na nich starszego mężczyznę, który wziął chłopca za rękę i niebawem wyszli na zewnątrz.
W międzyczasie w placówce zorientowano się, że najprawdopodobniej doszło do fatalnej pomyłki. Pozostało bowiem nieodebrane jedno z dzieci, również chłopiec. Co więcej, obaj z nich byli podobnie ubrani, mają też podobne imiona. Co więcej przyjaźnią się, jak też wzajemnie się odwiedzają i znają członków swoich rodzin. Szybko ustalono więc adres zamieszkania dziecka i na miejsce udali się policjanci.
Zastali tam 80-letniego mężczyznę, który jak wyjaśniał, właśnie się zorientował, że odebrał nie swojego wnuka i miał dzwonić w tej sprawie do przedszkola. Tymczasem chłopiec zdążył już zjeść zupę i obejrzeć bajkę. Po ponad godzinie od wyjścia z przedszkola z „dziadkiem” był już w objęciach swojej mamy. Teraz sprawą zajmują się policjanci. Sprawdzają, czy poprzez działania przedszkolanki nie doszło do stworzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia chłopca.
(fot. pixabay.com – zdjęcie ilustracyjne)
40 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A dzieciak nie gapnął się, że to nie jego dziadek? Czy może młody już wpatrzony w smartphona?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dzieciak właśnie wiedział, że to dziadek kolegi i myślał, że zaraz kolego przyjdzie i będą się razem bawić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komentarz moze byc tylko jeden: ja pierd****e. Przedszkole na medal, rozszerzyc uprawnienia w karcie nauczyciela. Parafrazujac klasyka: to im sie po prostu nalezy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szok dla najbliższych, ale myślę że nie ma konieczności kogoś winić, dobrze się skończyło, niestety Zemsta Szumowskiego i kaczej mafii robi swoje, że nie można poznać swojego dziadka ( w maseczce)!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Totalne kręcenie kota ogonem, jak zawsze. To nie przedszkolak ma poznać opiekuna lecz opiekun powierzone mu dziecko. Taki Pawełek w maseczce pewnie by pół przedszkola do domu sprowadził i byłaby wina kaczej mafii.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A Brajanek nie poznał że to nie jego dziadek?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak to jest gdy córka oszczeni się z chińczykiem;) weź potem rozpoznaj…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czy nikomu nie zdarzyło się zgubić okularów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziadek pewnie myślał że skoro Darek to Dariusz to Marek to Mariusz i wziął nie tego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do tego dziadka wkrótce zadzwoni policjant w sprawie zagrożonej gotówki ….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy ta pani już sprzedaje w mięsnym, czy nadal będzie wydawać dzieci przypadkowym osobom?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla przedszkolanki to nie była obca osoba, bo przecież przychodziła po wnuka tylko tyle, że wnuki się dziadkowi pomyliły. Po drugie znali się więc dziecko uznało, że idzie w odwiedziny do znajomych.