Sobota, 03 października 202603/10/2026
690 680 960
690 680 960

Dostawczak ważył 7,7 tony. Kontrola na DK12 zakończyła się mandatem 3000 zł

Ponad dwukrotnie przekroczona dopuszczalna masa całkowita, zakaz dalszej jazdy i wysoki mandat – to wynik kontroli samochodu dostawczego przeprowadzonej przez inspektorów transportu drogowego w miejscowości Chojno Nowe. Pojazd przewoził zaopatrzenie do sklepu spożywczego.

We wtorek, 28 lipca 2026 roku, około godziny 9:00 inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie prowadzili działania kontrolne na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Chojno Nowe.

Funkcjonariusze zatrzymali samochód dostawczy jadący z Chełma do Lublina. Pojazdem przewożono zaopatrzenie przeznaczone dla sklepu spożywczego.

Dopuszczalna masa przekroczona o 120 procent

Przeprowadzone ważenie wykazało skrajne przeciążenie dostawczaka. Jego dopuszczalna masa całkowita wynosiła 3,5 tony, podczas gdy rzeczywista masa osiągnęła 7,7 tony.

Oznacza to, że pojazd był cięższy od dopuszczalnego limitu o 4,2 tony, czyli aż o 120 procent.

W związku ze stwierdzonym naruszeniem inspektorzy wydali zakaz dalszej jazdy. Samochód mógł ponownie wyruszyć w trasę dopiero po doprowadzeniu go do stanu zgodnego z obowiązującymi przepisami. Kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 3000 zł.

Przeciążony pojazd stanowi zagrożenie

Tak duże przekroczenie dopuszczalnej masy ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Przeciążenie wydłuża drogę hamowania oraz pogarsza stateczność i sterowność samochodu.

Zwiększa również ryzyko awarii elementów układu jezdnego. Nadmiernie obciążone pojazdy przyczyniają się ponadto do szybszego niszczenia nawierzchni dróg.

Samochody dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony są powszechnie wykorzystywane do transportu towarów. Ich regularne przeciążanie może jednak stwarzać poważne zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i pozostałych uczestników ruchu.

Kontrole prowadzone przez inspekcję transportu drogowego mają eliminować z dróg pojazdy niespełniające wymagań. Działania te służą również przeciwdziałaniu nieuczciwej przewadze konkurencyjnej przedsiębiorców łamiących przepisy oraz ochronie firm realizujących przewozy zgodnie z prawem.

Dostawczak ważył 7,7 tony. Kontrola na DK12 zakończyła się mandatem 3000 zł

fot. WITD

Dostawczak ważył 7,7 tony. Kontrola na DK12 zakończyła się mandatem 3000 zł

fot. WITD

Źródło: WITD

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

14 komentarzy

  1. 3 zasady:
    1. nie pytaj kobiety o wiek,
    2. mężczyzny o zarobki,
    3. a Iveco z windą o ile jest przeładowane 🤣

  2. no i lubelski Janusz biznesu zarobił

    • żebyś wiedział, że zarobił, oni tak pewnie codziennie cisnęli, ile zaoszczędzili to tylko oni wiedzą. Ale jakby się nie opłacało to by tak nie jeździli. Taka kara spłynie po nich jak po kaczce, wpisane w koszty, że tak powiem.

    • N. U. E. R. H. A.
      Ocena: 6

      Chooopie, te 3 koła pajdy już dawno kilkanaście razy odrobione 😃 raz musi zapłacić, takie koszty działalności

    • Ocena: 4

      Karać takich za wszystko.
      Inni legalnie płacą i rejestrują a taki Januszek kombinuje i okrada państwo czyli nas wszystkich.

  3. Ocena: 5

    Może tak ITD mogłaby sprawdzic yariski SM w Lublinie?
    Jeżdżą po 3 panie słusznej wagi w autku załadowanym do pełna blokadami. Czy to nie stwarza zagrożenie?
    Zwłaszcza że jeżdżą w centrum miasta.
    O ile wydłuży się droga hamowania? I co zrobią jak wyskoczy dziecko na ulicę?

  4. Ocena: 4

    Kary są stanowczo za niskie za tego typu łamanie przepisów . Co to jest dzisiaj 3 tys zł . Kara za takie wykroczenie minimum powinna się zaczynać od 10 tys zł a i 15 tys nie było by za wiele . Każde Iveco jest przeładowane. Każde Iveco każdego dnia powinno być zatrzymywane a kierowca karany tak by popuszczał w majty .

  5. Większość dostawczaków jest przystosowana do przewozu ładunku większego niż 3,5t, tylko niestety archaiczne przepisy są takie a nie inne. Kiedyś żuk z towarem mógł sobie ważyć 3,5 t, teraz auta są nieco inne. Ale najlepiej zmusić ludzi do zakładania tacho nawet w małych autach bo wtedy można ich legalnie doić.

    • Ocena: 0

      1. Przecież te samochody można zarejestrować jako ciężarówki do 8t (czy coś koło tego) i sobie nimi legalnie jeździć w pełni załadowanymi. Tylko, że wtedy dochodzi tachograf, licencja i prawo jazdy jazdy kat. C.
      2. Gdzieś musi istnieć granica pomiędzy samochodem osobowym (czy małym dostawczakiem typu berlingo) a ciężarówką. w tym pierwszym jeździć okazjonalnie: do pracy, na wakacje itp. A tym drugim pracujesz po 8 godzin dziennie, jako kierowca zawodowy.

      • Ocena: 0

        granica jest w rozmiarze a nie masie auta. Ciężarowy to ma swój gabaryt i masę własną a nie całkowitą 3,5t jak Yaris.

        Jeździ się takim dostawczakiem 7 ton na bliźniaku jak zwykłym dużym albo bardzo dużym suwem.

        Jakby każdy miał tacho + kat c itd. to koszty transportu do sklepu spożywczego bardzo by wzrosły i kto pokryje to koszty ?

        Wiem, że wszyscy by chcieli żeby mityczny JANUSZ ze swojej działalność za to płacił a najlepiej to niech własny majątek wyprzedaje i płaci…i kary jeszcze po 10 – 20 tyś. 100 tyś najlepiej.

        Będzie bułka z piekarni wychodzić 1 zł a przywiezienie jej z tacho. na kat C i resztą dziwnych kwitów 2 zł czyli dal Frania o reszty 5 zł w sklepie kajzereczka.
        Zbierzesz 10 puszek na mieście i na bułkę wystarczy.

  6. Ciekawe, jaką masę własną ma ten dostawczak o masie całkowitej do 3,5 tony🤣🤣🤣

  7. Ocena: -2

    Dostawczak ważył 7,7 tony. Kontrola na DK12 zakończyła się mandatem 3000 zł.
    No i co, no i co… po zapłaceniu mandatu nagle zaczął ważyć mniej ?

  8. Ocena: -3

    Ciekawe jest to, że w Lublinie nie można jeździć rowerem po chodniku (i zdarzały się za to mandaty), ale można np. taką ciężarówką jechać po chodniku. I grozi za to co najwyżej pouczenie.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia