Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Dachowanie BMW na S17 podczas marznącego deszczu. Kierowca wyszedł bez obrażeń

Marznące opady deszczu doprowadziły do bardzo trudnych warunków na drogach. W czwartek rano, 5 lutego, na trasie S17 samochód osobowy marki BMW dachował po tym, jak kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Zdarzenie wyglądało groźnie, jednak na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

fot. Policja Ryki

Marznący deszcz stanowi jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa ruchu drogowego w okresie zimowym. Opady tego typu powodują szybkie oblodzenie nawierzchni, które często jest trudne do zauważenia dla kierowców. Cienka, niemal niewidoczna warstwa lodu znacząco ogranicza przyczepność opon i wydłuża drogę hamowania, co w konsekwencji zwiększa ryzyko utraty kontroli nad pojazdem.

Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło w czwartek rano na trasie S17, na odcinku przebiegającym przez powiat rycki. Kierujący samochodem osobowym marki BMW, 43-letni mieszkaniec Lublina, nie dostosował prędkości do panujących warunków ruchu. Śliska nawierzchnia sprawiła, że mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem. Samochód uderzył w bariery ochronne, następnie dachował, po czym zatrzymał się w przydrożnym rowie.

Choć całe zdarzenie wyglądało bardzo poważnie, kierowca nie odniósł obrażeń. Nie było również konieczności udzielania mu pomocy medycznej. W zdarzeniu nie brały udziału inne pojazdy, co pozwoliło uniknąć poważniejszych konsekwencji tego zdarzenia.

Sytuacje takie jak ta pokazują, jak zdradliwe potrafią być warunki drogowe podczas marznących opadów. Nawet doświadczeni kierowcy mogą mieć trudności z utrzymaniem kontroli nad pojazdem, jeśli prędkość nie zostanie odpowiednio dostosowana do stanu nawierzchni. Oblodzona jezdnia znacząco zmniejsza skuteczność hamowania oraz możliwość wykonywania bezpiecznych manewrów.

Szczególnie niebezpieczne są odcinki dróg przebiegające przez mosty i wiadukty. Konstrukcje te wychładzają się szybciej niż pozostałe fragmenty jezdni, przez co lód może pojawiać się tam wcześniej i utrzymywać się dłużej. Kierowcy często nie spodziewają się nagłej zmiany przyczepności, co może prowadzić do utraty panowania nad pojazdem.

W takich warunkach kluczowe znaczenie ma odpowiednia technika jazdy. Należy unikać gwałtownych manewrów, ostrych skrętów kierownicą oraz nagłego hamowania. Wskazane jest również zwiększenie odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby w razie poślizgu mieć więcej czasu na reakcję. Płynna jazda i przewidywanie sytuacji na drodze znacząco ograniczają ryzyko wystąpienia niebezpiecznego zdarzenia.

Zimowa aura wymaga od kierowców wzmożonej koncentracji i dostosowania stylu jazdy do warunków atmosferycznych. Nawet jeśli jezdnia wydaje się jedynie mokra, może być pokryta cienką warstwą lodu, która powoduje utratę przyczepności. Właśnie dlatego tak istotne jest zmniejszenie prędkości oraz zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w godzinach porannych i wieczornych, gdy temperatura przy nawierzchni drogi jest najniższa.

Apel do kierowców pozostaje niezmienny: rozwaga, ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków na drodze to podstawowe zasady, które mogą zapobiec wielu groźnym sytuacjom. 

fot. Policja Ryki

25 komentarzy

  1. i już
    Odpowiedz

    Tyle innych samochodów przejechało bezpiecznie a „mistrz” w BMW musiał pokazać jak mało potrafi. Smuteczek.

  2. ***
    Odpowiedz

    ten mikro znak WYPADEK jest ledwo widoczny. tablica ledowa by sie przydała jak i migajace pachołki

  3. Pranio
    Odpowiedz

    Jechał szybko, ale bezpiecznie.

  4. Zbyszko z Bogdanki
    Odpowiedz

    Te głębokie rowy to przeciw ruskim czołgom kopią?.Taka moda,czy bezmyślność.Wyszedł by cało,gdyby nie ta fosa w której wody po kostki będzie.

  5. Franio
    Odpowiedz

    Kolejne dachowanie. Ostatnio więcej tego niż wypadków na hulajnogach. Dlaczego zatem minister nie wprowadza obowiązkowych kasków dla samochodzistów? Bezpieczeństwo samochodzistów jest dla niego mniej ważne niż bezpieczeństwo kierujących jednośladami?

    1. kaskaderzy i cyrkowcy
      Odpowiedz

      Popieram. Kaski dla wszystkich ale dla samochodzistow zwykły kask ograniczy pole widzenie ale za to kask orzeszek będzie idealny.

      1. Franio
        Odpowiedz

        Kask to kask. Nie ma wymagań jak taki kask ma wyglądać, czy jakie posiadać właściwości. Może być nawet blaszany jak z okresu I wojny świtowej.

      2. Franio
        Odpowiedz

        Rowerofoby często domagają się: tablic, OC, czy gaśnic dla rowerzystów, bo są za „sprawiedliwością i równością dla wszystkich na drogach”. Ale Ci sami nie domagają się wcale tachografów w osobówkach, albo obowiązkowych kasków dla wszystkich, jak u motocyklistów.

  6. Gargamel
    Odpowiedz

    Już ujadaja kundle bo jechał bmw a wy mata skody fabie😆

    1. jj
      Odpowiedz

      no miał BMW…

      teraz ma bardziej

  7. Daniel_e46
    Odpowiedz

    Przynajmniej nie był ślimakiem jak większość których wyprzedzam, jak się boicie że ślisko to siedźcie w domu bo przez was muszę ryzykować że się wykoleje przez was podczas wyprzedzania.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Nie wiem, czy był ślimakiem kiedy jechał. Ale teraz to nawet ślimaki go wyprzedzają.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia