Do zdarzenia doszło w środę przed godziną 15 na ul. Turkusowej w Lublinie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: honda i ford. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący hondą mężczyzna jechał od strony ul. Jana Pawła II. W pewnym momencie dostrzegł wyjeżdżające z prawej strony auto, którego kierowca nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. Chcąc uniknąć kolizji, zjechał na lewą stronę, gdzie zderzył się z jadącym z naprzeciwka fordem.
W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Kierowcę forda przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Kierowca, który wymusił pierwszeństwo przejazdu odjechał z miejsca zdarzenia.






(fot. lublin112, nadesłane)
34 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
franiu,tylko się nie ze*raj
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To o czym piszesz robię już od wielu lat i nie zamierzam iść za twoją radą. Regularne wypróżnianie jest naturalną i niezbędną potrzebą fizjologiczną i nie zamierzam z jej rezygnować.
Za życzenia dziękuje, ale nie skorzystam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kilka pojazdów jest do odholowania.
I nie dlatego, że parkują zbyt blisko PdP – bo, tam nie ma PdP. Te białe prostokąty namalowane na jezdni nic nie znaczą bez znaków pionowych (których nie ma).
Ale te pojazdy parkują zbyt blisko skrzyżowania. Niektóre nawet w obrębie skrzyżowania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale na ulicy z której wyjeżdżało auto z prawej, wymuszające pierwszeństwo, jest znak pionowy A-7 przed pasami. Jest widoczny na dwóch ostatnich zdjęciach. Znam to skrzyżowanie doskonale…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak. Dzięki za uwagę. Już poprawiłem się komentarze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli auto wjeżdżało na skrzyżowanie z prawej strony, to z jakiej racji miało ustąpić pierwszeństwa?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A teraz pytanie – czy ten wyjeżdżający z prawej aby na pewno wymusił pierwszeństwo?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, tam jest A-7, widoczny nawet na zdjęciach w artykule.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Racja. Zgadza się. Teraz dopiero zauważyłem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pytanie czy był widoczny zza parkujących aut? Na pierwszym zdjęciu ledwo wystaje zza Hondy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znak jest, ale pytanie czy ten samochód wyjeżdżający z tej ulicy naprawdę wjechał na skrzyżowanie czy tylko zatrzymał się przy krawędzi – tam jest spory łuk i wygląda to jakby samochód już był na torze jazdy tej drogi z pierwszeństwem, a w rzeczywistość jeszcze do niej nie dojechał.
Ale też – ten zakręt jest notorycznie ścinany nawet bez samochodów wyjeżdżających z prawej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie znam miejsca. Ale znaków nie widzę. Ani znaków: pierwszeństwa, ani drogi wewnętrznej, strefy zamieszkania – które zmieniały by pierwszeństwo przejazdu.
Wygląda to na skrzyżowanie równorzędne, więc oczywiście „pokrzywdzony” powinien ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającemu z prawej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poprawka. Jest znak: A-7. Czyli „pokrzywdzony” miał pierwszeństwo. Skrzyżowanie nie jest X.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I przy okazji – może się w końcu nauczą, że to osiedlowa uliczka, ciasna, może wbiec dziecko czy pies itd. Tam się nie zapier…, tam jest ograniczenie do 30 km/h.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ludzie mnie zawsze besztają jak mówię, że nie unikam kolizji, nie rzucam się, nie skręcam, wyjechał to walę. Potem płaczą, że specjalnie… ale takie życie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Popieram ! Nie wolno myśleć za innych bo to przynosi więcej szkody niż pożytku. Kiedyś uciekałem przed gościem zmieniającym pas, na ten, którym się poruszałem – wjechałem na krawężnik i – jak się później okazało – uszkadzając felgę i oponę. Gość wymuszający oczywiście pojechał dalej, a je nie mając kamerki nie mogłem ustalić gościa. Koszty pozostały po mojej stronie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może to było dzikie zwierzę