Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Co czwartą złotówkę na żywność Polacy wydają w Biedronce

Biedronka od lat umacnia swoją pozycję jako największa sieć handlowa w Polsce, a skala jej działalności ma coraz większy wpływ nie tylko na rynek handlu detalicznego i sektor przetwórstwa spożywczego. Jak wskazuje raport Ośrodka Badawczego Grape, co czwarta złotówka wydawana przez Polaków na żywność trafia do tej sieci. Jej polityka cenowa ma więc przełożenie na kształtowanie się inflacji i warunki konkurencji. Raport wskazuje także na efekty działalności Biedronki na rynek pracy oraz dochody budżetowe państwa i samorządów.

fot. lublin112.pl

Biedronka urosła razem z polską gospodarką. Z sieci rozwijającej się w realiach wczesnej transformacji przekształciła się w największego detalistę w kraju, obecnego dziś w blisko 4 tys. lokalizacji. Jej historia pokazuje, jak przez ostatnie trzy dekady zmieniał się polski handel – od rozdrobnionego rynku do nowoczesnego, silnie konkurencyjnego sektora, który stał się jednym z głównych kanałów codziennej konsumpcji. Realna sprzedaż Biedronki wzrosła w badanym okresie ponad 4,5-krotnie, a sieć odpowiada już za ok. 6 proc. wartości dodanej w handlu detalicznym.

– Biedronka jest bardzo dużym pracodawcą i ogromnym dostawcą dóbr konsumpcyjnych dla rodzin w Polsce, więc jej wpływ w tych obszarach jest największy – mówi agencji Newseria prof. Joanna Tyrowicz, współzałożycielka Ośrodka Badawczego Grape – Następne jest kreowanie wartości dodanej i generowanie produktywności w sektorze handlu detalicznego. To, co nas zainspirowało do dalszych badań, to pytanie, na ile sprawny handel detaliczny wpływa na produktywność firm, które produkują żywność. Zazwyczaj się nie zastanawiamy nad tym, czy obecność dużych sieci handlowych przekłada się na działanie firm przetwórstwa spożywczego, a przekłada się silnie.

Skalę oddziaływania szczególnie mocno widać w koszyku zakupowym Polaków. Z wyliczeń zespołu badawczego Grape, przygotowanych na podstawie danych sprzedażowych Biedronki, wynika, że co czwarta złotówka wydawana przez gospodarstwa domowe na żywność i napoje bezalkoholowe trafia właśnie do tej sieci. Tak duży udział w rynku oznacza, że sieć realnie współkształtuje nie tylko handel detaliczny, ale też warunki konkurencji i sposób funkcjonowania dostawców.

– Raport pokazuje, że Biedronka jest liderem cenowym. Z jednej strony to kwestia strategii firmy, która jest sfokusowana na optymalizacji cenowej. Częściowo wynika to z faktu, że Biedronka używa promocji, tzw. heterogenicznej polityki cenowej, czyli ceny, które widzimy w raportach GUS, nie do końca odzwierciedlają ceny na półkach. To jest jeden z motorów tego zróżnicowania cenowego. Z drugiej strony produktywność pracowników Biedronki jest większa, co pozwala jej optymalizować ceny – ocenia Marcin Kacperczyk, profesor finansów w Imperial College London, członek rady naukowej Ośrodka Badawczego Grape –Agregacja pokazuje, że Biedronka ma najniższe ceny, choć bezpośrednio nie obserwowaliśmy, w jakim stopniu wynika to z poziomu sklepu, a w jakim z relacji z dostawcami.

– Kiedy producent sprzedaje do dużych sieci handlowych, to z ich strony cały czas jest presja na to, żeby ceny nie rosły, a w wielu okresach na to, żeby spadały. Ta presja powoduje, że sposób organizacji produkcji, wykorzystane technologie i wszystko inne musi się u producentów żywności zmieniać, żeby można było dostarczać coraz lepszą cenę produktów – mówi prof. Joanna Tyrowicz.

Z badania wynika, że od 2015 roku Biedronka obniża tempo inflacji cen żywności w Polsce, a różnica między dynamiką cen żywności w sieci a resztą gospodarki w latach 2015–2024 wyniosła łącznie 25 pkt proc., co przekładało się na obniżenie rocznej dynamiki o ok. 0,6 pkt proc. Jednocześnie polski rynek detaliczny, mimo wzrostu udziałów największych sieci, pozostaje konkurencyjny na tle innych krajów UE, a obecność silnego lidera wymusza presję cenową także na konkurentach.

Sieć należy też do najważniejszych pracodawców w dużym handlu detalicznym. Od połowy lat 2000. do 2024 roku stworzyła około 65 tys. nowych miejsc pracy. Dziś zatrudnia ok. 80 tys. osób. W wielu mniejszych gminach pojedynczy sklep ma znaczenie porównywalne z lokalną szkołą czy urzędem. Otwarcie nowej placówki przekłada się też na wzrost wpływów z PIT w gminie o ok. 3,1–3,3 proc.

– Widzimy dokładnie w danych kadrowych, że płace w Biedronce są dużo wyższe niż płaca minimalna. Są też bardzo równe, jeżeli chodzi o wynagrodzenia w różnych miejscach w kraju oraz wynagrodzenia kobiet i mężczyzn. Jest duży egalitaryzm płac – mówi Łukasz Rachel, adiunkt ekonomii z University College London.

– Różnica w zarobkach między kobietami a mężczyznami wynosi około 1,5 proc., czyli z punktu widzenia statystycznego i badawczego mieści się w granicach błędu statystycznego, co też jest bardzo istotne – podkreśla Arkadiusz Mierzwa, dyrektor do spraw korporacyjnych w sieci Biedronka.

Ważną stroną modelu biznesowego sieci pozostają inwestycje i organizacja operacyjna. Biedronka inwestuje w logistykę, centra dystrybucyjne, systemy IT i zarządzanie łańcuchem dostaw. To przekłada się na wyższą produktywność, a zarazem wywiera presję modernizacyjną na producentów żywności i innych dostawców, którzy muszą dostosowywać procesy, technologie i koszty do wymagań dużej, nowoczesnej sieci.

– W raporcie omawiamy też kwestie produktywności polskiej gospodarki i Biedronki. Sieć była kołem zamachowym sektora usług i sektora handlu detalicznego. Duże wzrosty produktywności w Biedronce biorą się między innymi z wysokich inwestycji w kapitał. Wydaje się, że małe kroki technologiczne takich firm są tutaj kluczowe, również poprzez ich wpływ na produktywność w łańcuchach dostaw – mówi Łukasz Rachel.

– W następnych dekadach, żeby ten proces się rozwijał, potrzebna będzie nie tylko ekspansja sieci, ale też cały czas poprawianie wydajności. W pewnym momencie już nie będziemy otwierać nowych sklepów albo będziemy ich stawiali relatywnie niewiele, więc cały wzrost będzie brał się z tego, czy w danym sklepie będą umieli lepiej dopasować ofertę do potrzeb klientów – mówi prof. Joanna Tyrowicz.

– Dziś operujemy w ponad 3,8 tys. lokalizacji. Mamy 17 centrów dystrybucyjnych położonych w całej Polsce, co powoduje, że logistyka staje się coraz lepiej skrojona i dopasowana – podkreśla Arkadiusz Mierzwa. – Kolejny kamień milowy to sam model sklepu, który się zmienia i idzie wraz z oczekiwaniami polskiego klienta. Dwadzieścia parę lat temu sklepy wyglądały zupełnie inaczej, były hard dyskontami, w których cena była absolutnie kluczowym elementem przyciągającym klienta. Dziś doświadczenie zakupowe w nowoczesnym, nowo otwartym sklepie jest na poziomie supermarketu czy delikatesów, podobnie miks produktowy. Mimo to udało nam się dzięki temu modelowi dyskontowemu, ale z punktu widzenia zarządczego, utrzymać niskie ceny, które są wabikiem, dla którego klient przychodzi do sklepu sieci Biedronka.

Skala działalności przekłada się również na finanse publiczne. Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka, należy do największych podatników CIT w kraju. W latach 2012–2024 firma wpłaciła z tego tytułu łącznie 7,2 mld zł. W efekcie Biedronka jest dziś nie tylko największą siecią detaliczną w Polsce, ale też ważnym elementem szerszej struktury gospodarczej – od rynku pracy i konsumpcji po ceny żywności, produktywność i dochody państwa.

Mówi: prof. Joanna Tyrowicz, współzałożycielka Ośrodka Badawczego Grape
Marcin Kacperczyk, prof. finansów, Imperial College London
Łukasz Rachel, adiunkt ekonomii, University College London
Arkadiusz Mierzwa, dyrektor do spraw korporacyjnych w sieci Biedronka

Źródło: newseria.pl

25 komentarzy

  1. Krtek 867
    Odpowiedz

    Profesorek powiada, że Biedronka jest „sfokusowana”. Może od razu „lejdiberd jest sfokusowana”.

  2. nie_lubie_glupoty_i_klamstwa
    Odpowiedz

    Ciekawe ilu patriotów kupuje w Biedronce, która transferuje zyski za granicę????

  3. Otoja
    Odpowiedz

    Nie kupuję w sklepie gdzie jest brudno, nie da się przejść bo tak pozastawiane i promocje są ale tylko dla hurtowników (6+6, 12+12 itd.), brak obsługi… Polecam bo są jeszcze normalne sklepy.

  4. REALNY.
    Odpowiedz

    Należy złożyć specjalne POdziękowania za zarżnięcie Polskich sieci sklepów i Polski „największym ekonomom” w POstaci :
    Balcerowicza, Bolka vel Wałęsa, Kluczyk i „ekipie okrągłego mebla” „uwłaszczonej ” na tym wszystkim co stanowiło majątek wytworzony w oparciu o harówkę i wykorzystanie całego NARODU przez 45 lat .!!!!!! Nie należy również zaPOminać o tych , którzy za pętko kiełbasiny i 4-ro pak POdłego „piwa”w roku 2023 POstawili kropkę nad i głosując za agentem Stasi i jego POplecznikami – należą im się „szczególne słowa uznania” za wykazaną mądrość i myślenie perspektywicznego niedorozwoju !!!! NA POchybel wykształciuchy ,!!!

  5. Jusz
    Odpowiedz

    to coś tak 600 kilkadziesiąt mln zł CIT rocznie.
    to dużo ?

  6. Tak se myślem, że...
    Odpowiedz

    Co czwartą złotówkę na żywność Polacy wydają w Biedronce, powiadacie…
    To ja jestem chyba nieprawdziwy Polak, bo to co mam kupić na michę moją powszednią, kupuję w Biedronce.
    A przejadam większość mojej skromnej emerytury

    1. Uważam się za zbawionego
      Odpowiedz

      Trzeba było bardziej energicznie budować Polskę Ludową, mógłbyś się teraz domagać od młodych wyższej emerytury. Jeśli nie rozumiesz tak prostego zdania, jak to o jednej czwartej wydatków na żywność ogółem, to może idź się wypowiadać na jakiś wiec kodziarski, a nie wśród myślących ludzi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia