Do wypadku doszło w środę przed godziną 15 w miejscowości Karpiówka w gminie Kraśnik. Na drodze powiatowej prowadzącej ze Stróży do Sulowa samochód dostawczy potrącił pieszego. Na miejscu interweniowały cztery zastępy straży pożarnej z JRG w Kraśniku i z OSP z pobliskich miejscowości, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący samochodem dostawczym mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem. Jak wyjaśniał, na drogę wbiegł pies i starał się go ominąć. W wyniku tego auto wpadło w poślizg, po czym przewróciło się.
W tym czasie tuż obok poboczem szedł pieszy. Auto wpadło na mężczyznę. W wyniku tego doznał on ciężkich obrażeń ciała. Strażacy wspólnie z ratownikami medycznymi prowadzili resuscytację krążeniowo – oddechową. Reanimacja nie przyniosła jedna skutku.
Jak ustaliliśmy, ofiarą jest mający około 20 lat mieszkaniec jednej z pobliskich miejscowości. Na miejscu pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności mające na celu ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku.
(fot. nadesłane)
44 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A piesek nazywa się samsung czy jakoś tak
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mógł być też Ajfoń
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu, zacznij się leczyć na nogi. Wiesz dlaczego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierujący dostawczakami to elita wśród najlepszych kierowców Europy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Droga nie posypana, zablokowana kierownica, oślepienie słońcem, wybiegający pies albo zakręt źle wyprofilowany. W tym przypadku roztaje tylko pies, którego żaden świadek zdarzenie nie zauważył.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żeby nie było już żadnych wypadków na świecie jest jedna bardzo prosta metoda
Mianowicie wybić wszystkich ludzi na świecie a ostatni niech popełni samobójstwo
Matuszka planeta przeżyje jak i wszystkie zwierzaczki futerkowe czy nie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wymyslił sobie tego wbiegającego psa. Jechał jakiś zaspany budowlaniec pogoda jak wiemy dziś była zła deszczowa i pochmurna. W busie opony słabe hamowania nie ma, zarzuciło nim na byle wiekszej kałuży i człowiek zginął. Więc niech nie wymyśla sobie jakichś psów tylko się przyzna bo i tak mu grozi za nieumyslne spowodowanie śmierci pare kalendarzy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a jak to ten 20 latek był z tym psem???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby 25-latek szedł z rowerem, albo na nim jechał to: wstępne ustalenia brzmiały by: „chłopak niespodziewanie skręcił wprost przed nadjeżdżającego busa”.