W piątek rano, do siedziby spółki Lubelski Węgiel Bogdanka wkroczyło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Zadaniem agentów miało być zabezpieczenie dokumentacji oraz komputerów. Działania były prowadzone na zlecenie Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie.
Przedstawiciele kopalni potwierdzają wizytę CBA, jednak nie wypowiadają się na ten temat wskazując na tajemnicę postępowania. Sprawy nie komentują na razie również służby. Nieoficjalnie jednak ma ona dotyczyć m.in. płatnej protekcji.
Dziennikarze Onetu ustalili, iż ma chodzić o żonę członka zarządu województwa lubelskiego Bartłomieja Bałabana. Jej zatrudnienie miało bowiem zostać narzucone z „góry”. To jednak nie wszystko, trzeba było przygotować dla niej specjalne pomieszczenie, co z kolei wiązało się z wypowiedzeniem umowy firmie, która je zajmowała.
Działania służb dotyczyły również byłych członków zarządu LW Bogdanka, którzy na początku tego tygodnia zostali odwołani przez radę nadzorczą. Sami zainteresowani jednak nie odbierają telefonów ani nie odpisują na sms-y.
49 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobrze,niech w koncu zrobia porzadek z ta mafia,z jednej strony niby wspieraja finansowo druzyny sportowe z regionu i fajnie to wyglada,i jestem za tym,ale z drugiej strony drugie tyle biora dla siebie ,mysleli ze eldorado bedzie trwac wiecznie