Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Budynki rozebrano, dzisiaj runął górujący nad okolicą komin. W tym miejscu powstanie kolejna Biedronka (zdjęcia, wideo)

Stał w tym miejscu przez ponad 20 lat i był niejako wizytówką PZM-u. Dzisiaj przed południem został zburzony. Niebawem rozpocznie się budowa kolejnego w Lublinie marketu Biedronka.

Od ponad miesiąca trwają prace związane z rozbiórką budynku gospodarczego przy ul. Prusa w Lublinie. Należy on do lubelskiego oddziału Polskiego Związku Motorowego. Przez lata znajdowała się tam pralnia i kotłownia. Jednak po podłączeniu obiektów do miejskiej sieci ciepłowniczej, budynek stał bezużyteczny.

W ostatnim czasie działką zainteresowała się firma Jerónimo Martins, która upatrzyła sobie ten teren na miejsce dla kolejnego sklepu sieci Biedronka. Polski Związek Motorowy zgodził się przeznaczyć w wieloletnią dzierżawę działkę, na której niebawem rozpocznie się budowa obiektu handlowego.

Dzisiaj przed południem rozpoczęło się wyburzanie ostatniego z elementów dawnej kotłowni, czyli górującego nad okolicą komina. Stał on w tym miejscu przez ponad 20 lat i był niejako wizytówką PZM-u. Operacja przebiegła zgodnie z oczekiwaniami i potężny obiekt runął na ziemię dokładnie tak, jak zaplanowano.

 

 

(fot., wideo – nadesłane)

32 komentarze

  1. ws
    Odpowiedz

    Znowu market. Czy w Lublinie nie może być nic innego jak markety? Zakładów przemysłowych jak na lekarstwo ale za to hurtowni , marketów prawdziwe zatrzęsienie.

  2. Maupa
    Odpowiedz

    Biedronka na biedronce, kebab na kebabie. Tylko zakładów pracy brak… Nic tylko stąd uciekać. Oczywiscie stołki w tej biedronce już są pewnie obsadzone.

  3. Marcin
    Odpowiedz

    O kolejna biedra oby tak dalej nabuduja sklepow a ludzie niebeda mieli za co kupowac bo wszystko drozeje a dojdzie do niedzieli a tu psikus biedra zamknieta he he

  4. Koko
    Odpowiedz

    Wbiedrze oczywiście korony nie ma. To nie jest miejsce zamknięte. Tylko kopalnie i szkoły mają koronę. Żenada

  5. Adam
    Odpowiedz

    Kolejna Biedronka. Kolejny portugalski sklep. Kolejny obcy kapitał. Kto na to pozwala? Gdzie polskie sieci którym się ogranicza budowanie. W Niemczech czy Francji nie ma czegoś takiego ale my owszem lubimy zjeść aby było tanio i takiej sobie jakości.

    1. Do-Adam
      Odpowiedz

      Won kupować do Polskich dziadów tam robić zakupy,przepłacać skoro tak lubisz być kopany w d……

    2. Franio
      Odpowiedz

      A widziałeś ostatnio raport ile podatku zapłaciła Biedronka, a ile Stokrotka?

      To może poczytaj i przestań bredzić.

    3. Indianin
      Odpowiedz

      Polskim sieciom nie ogranicza się budowania, tylko nie zdołały się rozwinąć. Przyczyną jest szybkie wpuszczenie potężnych graczy typu E.Leclerc oraz brak patriotyzmu gospodarczego. Zresztą potężne koncerny zrobiły spustoszenie w innych krajach jeszcze większe. (Np. Nestle wyciął całą spożywkę , w Czechach).Ale nie jest tak żle, Są sieci które bardzo mocno się rozwijają i napewno o nich usłyszycie i w Naszym regionie. I nie mówię tylko o Dino.

      1. Paw.
        Odpowiedz

        A propos patriotyzmu gospodarczego, warto zapoznać się z popularnymi na ten temat mitami.

        Mit – Polski produkt poznamy po kodzie kreskowym rozpoczynający się od liczby 590. To chyba najbardziej rozpowszechniony mit, który pewnie wielokrotnie słyszeliście. Niestety, w praktyce okazuje się, że nie jest to tak proste jak chcieliby ci, którzy myślą, że patriotyzm gospodarczy jest tak prosty. Żeby korzystać z kodu 590, firma musi być po prostu zarejestrowana w Polsce jako spółka, ale może produkować gdzieś indziej, a w Polsce np. tylko pakować swoje produkty. Kod 590 nie wystarczy, żeby rozpoznać polski produkt i wspierać polską gospodarkę.

        Mit – rozpoznamy go po oznaczeniu „produkt polski”. Aktualnie trwa kampania promocyjna organizowana przez ministerstwo, która zachęca do tego, żeby kupować produkty z takim znaczkiem. Niestety informuje nas on tylko o małej części polskości produktu. Nic nam nie mówi o kapitale i innych kwestiach związanych z patriotyzmem gospodarczym. Opiera się właściwie tylko na jednej przesłance. W związku z tym, że pomysłodawcą ustawy o produkcie polskim i autorem rozporządzenia jest ministerstwo rolnictwa, to jedynym wskaźnikiem pozwalającym na przyznanie znaku, jest to, aby dany produkt był wyprodukowany z produktów rolnych pochodzących z Polski.

        Wiele osób niestety postrzega to tak, że da się ocenić każdy produkt i powiedzieć – to jest albo nie jest produkt polski. Jeżeli ktoś Wam mówi, że na podstawie jednego czynnika jest w stanie wydać taką opinię, to najprawdopodobniej wprowadza Was w błąd. Warto kierować się patriotyzmem gospodarczym, patrząc na te bardziej skomplikowane struktury, korzystając np: z aplikacji Pola i będąc świadomym tego, że koniec końców najważniejsze jest to jaką jakość ma dany produkt. Żaden znaczek, żaden kod kreskowy i żadna inna zero-jedynkowa informacja nie zastąpi świadomości konsumenckiej.

        Pozdrawiam.

      2. LU
        Odpowiedz

        Co to znaczy „patriotyzm gospodarczy”? Kupić możesz jabłka od polskiego sadownika, albo jaja od baby z Ruskiej. A co w przypadku, gdy polska firma produkuje towar za granicą, bo tam są niższe koszty pracy? kupując ten produkt wspierasz polski rynek, czy nie?

        1. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
          Odpowiedz

          Polski produkt poznasz głównie po cenie, jest zdecydowanie wyższa niż tego co przywlekli z drugiego końca świata.

      3. pop
        Odpowiedz

        a o czym, o Mere? Czekamy w naszym grajdole inspiracji z niecierpliwością

    4. Spiskowcy....
      Odpowiedz

      Hehe wróżbita Adam lepiej poinformowany niż wróżbita Maciej.

    5. XyZ
      Odpowiedz

      Francja? To żeś przykład wybrał??????

      1. Indianin
        Odpowiedz

        No w miarę dobry przykład rynku regulowanego. Uzyskanie pozowlenia na budowe dla sieci innych niż Auchan, Leroy i Carrefour jest mocno utrudnione. Sprowadzenie wina z Portugalii prawie niemożliwe (tym zajmuje się mój znajomy). Pozatym bardzo mocny patriotyzm gospodarczy tak jak w Niemczech.

        1. Franio
          Odpowiedz

          Patriotyzm gospodarczy we Francji? Czyli kupują produkty marokańskie, tunezyjskie i syryjskie?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy