W poniedziałek rano kierowcy, którzy przemierzali skrzyżowanie al. Kompozytorów Polskich z ul. Lubomelską i al. Solidarności musieli zmierzyć się z ogromnymi korkami z każdej strony ronda im. Kuklińskiego.
Wszystko przez niedziałającą od wczoraj sygnalizację świetlną. Jak informuje miasto, doszło do awarii i są ustalane jej przyczyny.
W rejon skrzyżowania skierowano policjantów, którzy ręcznie kierowali ruchem. Jak nam przekazano, rano korek do ronda od strony Warszawy sięgał al. Mazowieckiego. Pokonanie skrzyżowania w najgorszym przypadku zajmowało kilkadziesiąt minut.
(fot. wideo lublin112.pl)
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wczoraj tam ślady po trzech kolizjach łącznie widziałem. Dziś pewnie wynik będzie poprawiony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Weźcie się tym filmem nie ośmieszajcie. Gdzie tu korek? Wstyd taką ściemę walić ludziom.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli nie było korków? 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Był. Ale wszyscy stojący w tym korku zmieściliby się do 1 autobusu przegubowego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale to krótki zablokował rondo w 1:23 nagrania. Nie powinien wjechać na skrzyżowanie jak widzi że nie ma możliwości jego upuszczenia !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Korek był fakt, stałem na Północnej. „Poranne utrudnienia w ruchu na rondzie im. Kuklińskiego w Lublinie” pokażcie mi na tym filmie te utrudnienia.
I proszę bez tej lubelsko – wiejskiej filozofii jak powyżej. 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Film jest do zobrazowania sytuacji tego, co się tam działo. Jak widać na nagraniu ruchem kieruje policja. Rano korek sięgał al. Mazowieckiego, a światła nie działały od wczoraj. Prosimy wybaczyć, że nagranie nie jest 24 godzinne, ale każdy kto jechał rano potwierdzi, że były duże utrudniania w ruchu. Poza tym o problemach z przejazdem informowali nas Czytelnicy, także swoje złośliwości zalecamy zachować dla siebie :).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moim zdaniem, to żadne złośliwości ze strony jj, a jedynie zwrócenie uwagi na luki w dziennikarskim rzemiośle. Zasadą tego rzemiosła jest m.in. aby zamieszczany materiał video czy zdjęcia w jak największym stopniu odzwierciedlał opisywane fakty. W tym przypadku tego nie ma: opisywany jest „korek”/utrudnienia w ruchu, a na filmie i zdjęciu rzeczywistość diametralnie inna. W związku z tym osoba, która nie poruszała się w tym rejonie dzisiejszego poranka, bazując na zamieszczonym materiale (zdjęcie + materiał video) jest jak najbardziej uprawniona do zadania pytania: „a gdzie te korki”. W pytaniu jj nie widzę bezwzględnej negacji występowania utrudnień, a jedynie stwierdzenie, że na zamieszczonym filmie tych korków nie ma, vide: ułomność zamieszczonego video. Gdyby materiał był rzetelny takie pytanie po prostu by nie padło…
Dla jasności – nikt też nie oczekuje aby do każdego opisu dołączana była obszerna relacja video czy zdjęciowa. Po prostu lepiej nic nie dołączać niż coś na siłę.
Jeżeli nadal redakcja upiera się, że jj jest w błędzie to nie ma potrzeby jazdy na miejsce np. wypadków – zamieścicie zdjęcie z google-street plus jakiegoś wraku ze złomowiska i będzie tip-top…
Dziękuję.