Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Błyskawiczna reakcja sieci handlowych. Od jutra sklepy będą czynne do północy, potem całą dobę

Sieci handlowe reagują na nowe obostrzenia dotyczące liczby klientów, mogących przebywać jednocześnie w sklepie. Godziny otwarcia sklepów zostają wydłużone. Z kolei przed świętami sklepy mają być czynne całą dobę.

Po wprowadzeniu od początku kwietnia nowych limitów liczby klientów, którzy mogą jednocześnie przebywać w sklepie, sieci handlowe zareagowały zmianą godzin otwarcia swoich placówek. Od czwartku zarówno Lidl jak i Biedronka wydłużą godziny w jakich będzie można dokonywać zakupów. Sklepy maja być czynne od 6 rano do północy. Jak wyjaśniają przedstawiciele sieci, chodzi o to, aby klienci mieli możliwość zakupu żywności, nawet przy nowych niższych limitach osób w placówkach handlowych.

Jednak to nie wszystko. W tygodniu przedświątecznym, czyli w dniach 7-10 kwietnia, sklepy będą czynne całą dobę. Dzięki temu zwiększony ruch przedświąteczny ma zostać rozłożony w czasie, co pozwoli każdemu na dokonanie zakupów bez potrzeby oczekiwania w długich kolejkach.

– Naszym zobowiązaniem wobec polskich klientów jest to, by umożliwić im zakup produktów spożywczych, nawet w tych szczególnych okolicznościach. Jednocześnie jesteśmy świadomi celów i znaczenia nowych regulacji i robimy wszystko co konieczne, by Biedronka była miejscem bezpiecznym dla klientów i pracowników. Dlatego uwzględniając nowe zarządzenia, wydłużamy godziny pracy sklepów, by móc obsłużyć wszystkich klientów, zapewniając jednocześnie większe bezpieczeństwo i komfort – wyjaśnia Paweł Stolecki, dyrektor operacyjny w sieci Biedronka.

Obie sieci zaznaczają, że wydłużone godziny otwarcia mogą nie dotyczyć wszystkich placówek. W niektórych przypadkach, gdy sklepy są zlokalizowane np. w galeriach handlowych, sklepy będą musiały się dostosować do godzin otwarcia owych obiektów. Jak ustaliliśmy, do wprowadzenia podobnych rozwiązań przygotowują się również inne sieci handlowe.

(fot. lublin112)

77 komentarzy

  1. Monika
    Odpowiedz

    Głupi pomysł. Na ten czas robię zakupy w dwóch mniejszych sklepach, jeśli jest kolejka to poczekam, po co miałabym iść w nocy na zakupy, po wódkę? Większość ludzi ogranicza wyjścia do sklepów, kupujemy, a i tak zapasy w domu mamy.

  2. Marcin
    Odpowiedz

    Czy naprawdę sądzicie, że ktoś kto pracował parę lat na zachodzie, będzie chciał pracować w sklepie 6 dni w tygodniu za 400euro ???Przeczekają kilka tygodni wrócą .

  3. Franz
    Odpowiedz

    Już każdy powinienem mieć dość zapasów na świata, a poza tym robienie zakupów w tego typu sklepach jest głupotą.. ludzie opamietajcie się i robicie zakupy przez Internet

  4. dostawca
    Odpowiedz

    Ciekawe kto teraz będzie pracował w Lidlu za 1/4 stawki Niemieckiej. Powodzenia w rekrutacji.

    1. praca
      Odpowiedz

      Nie wiem czy wiesz @dostawca ale kilka dni temu MSZ poinformowało, że w ramach „LOT do domu” powróciło do kraju ponad 41 tysięcy Polaków (dzisiaj być może jest ich jeszcze więcej).
      Wiesz gdzie skierowali swoje kroki w pierwszej kolejności?
      Do Urzędów Pracy (osobiście lub elektronicznie).
      Myślisz, że tylko po marny zasiłek dla bezrobotnych?
      Za chwilę będzie wielu chętnych za najniższą krajową (zawsze większą niż zasiłek).
      Nawet gdy będzie to 1/4 stawki niemieckiej.
      Tobie dadzą kopa w d..ę i zatrudnią innych za mniejsze pieniądze.
      Oczywiście wszystko do czasu zakończenia epidemii.
      Bo wtedy porzucą pracę aby wyjechać „na zachód” a ty będziesz mógł wrócić do dotychczasowej pracy.
      Ale czy za te same pieniądze co dzisiaj?
      Ciesz się, że nie pracujesz w sklepie, który musi być zamknięty.
      W kawiarni, restauracji czy różnych usługach.
      W firmie, która wstrzymała produkcję lub działalność.
      Może tarcza rządowa cię ochroni?
      Nie narzekaj, bo póki co twój pracodawca zarabia ale i tobie płaci za pracę.
      Ile by to nie było… ale płaci…

    2. Kogut
      Odpowiedz

      Poczytaj co się dzieje na rynku pracy teraz. Lepiej być kelnerem bez pracy czy sprzedawcą w sieciówce ale z pracą? Lepiej nie sprzedawać ciuchów w galerii czy sprzedawać owoce w sieciówce? Lepiej nie sprawdzać biletów w kinie czy rozkładać chemię w sieciówce. Teraz wyjątkowo łatwo będzie znaleźć im pracowników. I to jest najsmutniejsze w tym.

    3. abc
      Odpowiedz

      Przy obecnej fali zwolnień myślę, że więcej niż sądzisz.

  5. Key
    Odpowiedz

    Zapłacimy za to inflacją.

  6. kasjer sprzedawca
    Odpowiedz

    Tu chodzi przede wszystkim o biznes i wyciagniecie ile się da z utargów w czasie trwania tego wirusa. Takie cele mają wielkie nasze krajowe ale przede wszystkim wielkie zagraniczne sieciówki. Sam widzę co się wyrabia w sieciówkach od dawna. Pracownik jest mało ważny w wiekszości przypadków dla nich utargi oraz zyski są przede wszystkim na piedestale. Nie ważne że pracownicy zacharowują się nieraz chcąc podgonić wiele pracy aby potem było lżej to za to im się dokłada jeszcze wiecej obowiązków. Wiele osób jest niedocenianych zwłaszcza ci którzy np pracują w jakiejś sieciówce dłuższy okres czasu, praktycznie takie osoby nie chodzą na L4 bo nie potrzebują albo nie chcą się narażać swoim przełożonym, dostosowują się raczej do grafików zmienianych wiele razy bezpodstawnie( albo robienie z kogoś idioty- myśląc że pracownicy zwykli na kasach czy gdzie indzień to tępi ludzie że łykną wszystko) Fakt są takie osoby, ale wiele jest takich np doświadczonych bo już gdzieś pracowali a nie mają papierka z ukończeniem wyższego stopnia naukowego, albo tacy co są po studiach i gdzie mieli styczność z kodeksem pracy czy innymi aktami prawnymi. Jedni powiedzą zaraz to skoro im tak źle to po co tam pracują i to jeszcze z takim wykształceniem!? Tak więc odpowiem, że pracują bo muszą, bo mają rodziny na utrzymaniu, mają kredyty mieszkaniowe, nie mogą sobie czasem pozwolić z dnia na dzień na porzucenie danej pracy. Wiedzcie że takich osób jest wiele, i szukają w międzyczasie jakiejś innej pracy. Większość osób hejtujących to osoby które mieszkają wspólnie z rodzicami albo mieli dobry start od nich wsparciem finansowym. Lepsze studia, lepsze znajomości rodziców do załatwienia pracy. Ale zdecydowanie jest wielu takich co nie stać ich było na szybki rozruch w życiu i dorabiali się od podstaw doceniając każdy przysłowiowy „grosz”. Wiele jest naprawde dobrych i fajnych ludzi na stanowiskach czy zwykłych pracowniczych czy też kierowniczych ale takich ludzi „zjadają” osoby które są na takim samym bądź wyższym stanowisku. Wracając do sedna sprawy . Reakcja sieciówek na ograniczenia ilości klientów jak dla mnie była do przewidzenia i to po raz kolejny kosztem pracowników…

    1. jasio
      Odpowiedz

      jak mało jest takich normalnych komentujących…
      zdrowia i powodzenia w szukaniu lepszej pracy.

  7. Jamnik
    Odpowiedz

    Kasjer(ka) nic na tym nie zarobi Tylko Właściciele napawają Sakwy Sfe!!!!!!!

  8. Aaaa
    Odpowiedz

    Pracownicy dostaną pewnie premie, a pracując w handlu spozywczym, niech się cieszą, że ich firmy upadną jako ostatnie, o ile w ogole

  9. Łukasz
    Odpowiedz

    Niestety to nie zart. Pracownicy o tym mówią. Tylko ciekawe czy te złodzieje pracodawcy spytali o zdanie Kasjerów..

    1. misiek
      Odpowiedz

      a gdzie robisz zakupy? Siedź w domu i nie rób zakupów to nie będziesz miał problemów. To przez bezsensowne zarządzenia robią się takie kolejki. Godziny dla seniorów? Max głupota. Babki łażą bez sensu po sklepie czy poczcie bez względu na godzinę, niektóre po trzy cztery razy dziennie. Powinien być nakaz robienia szybkich zakupów, max 15 minut na osobę, i tylko raz dziennie i nie byłoby problemu. Tylko problem jak to sprawdzić.

    2. Olo
      Odpowiedz

      A kto utrzyma sklep i tylu pracowników skoro liczba klientów jest drastycznie ograniczona a koszty utrzymania sklepu wzrosły? Chyba wolą to niż zamknąć sklep na miesiąc lub całkiem zlikwidowac i zostać bez pensji. Pomyśl zanim się wypowiesz, nigdzie nie jest prosto a bezrobocie momentalnie poszybuje zaraz w górę.

  10. Paweł
    Odpowiedz

    wykończą tych sprzedawców-kasjerów całkiem. Przed świętami to połowa pójdzie wpiz..du na L4 i na święta będziecie kupować hot dogi na Orlenie. Ja nie wiem już sam, ale to chyba od siedzenia w domach nagle wszyscy albo większość zaczęła żreć na potęgę czy co?

    1. Punio
      Odpowiedz

      Jak siedzisz na tyłku to nie chce Ci się tak żreć. Kupują bo robią zapasy, tylko że teraz już na raty.

      1. JAN
        Odpowiedz

        Przecież te zapasy papieru toaletowego trzeba do czegoś zużyć

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy