Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Awantura, dwaj bracia, zranienie nożem i wypadek. Co się wydarzyło na terenie gminy Trzebieszów (wideo, zdjęcia)

Z obrażeniami ciała przewieziono do szpitala dwóch braci z gminy Trzebieszów. Najpierw 20-latek zranił nożem młodszego brata, a później jadąc audi omal nie zderzył się czołowo z innym autem. Gdy stracił panowanie nad swoim samochodem zjechał z jezdni, przeleciał nad ogrodzeniem posesji i zatrzymał się na pobliskim polu.

fot. Policja Łuków

Wczoraj, tuż przed godziną 14.00, łukowska Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące awantury, która miała miejsce w jednej z miejscowości gminy Trzebieszów. Według wstępnych informacji, podczas kłótni jeden z braci został raniony nożem. Poszkodowany mężczyzna pozostał w domu, natomiast sprawca, kierując samochodem marki Audi, opuścił miejsce zdarzenia.

Po dwóch minutach od pierwszego zgłoszenia, dyżurny otrzymał kolejne, tym razem dotyczące wypadku w Dębowicy. Z opisu wynikało, że w zdarzeniu uczestniczył 20-letni mężczyzna, który wcześniej uciekał samochodem z miejsca awantury. Policjanci, którzy udali się na miejsce zdarzenia, zauważyli uszkodzony samochód marki Audi, stojący poza drogą. Kilkanaście metrów dalej leżał młody mężczyzna. Młodzieniec został przewieziony do szpitala. Obrażenia jakich doznał nie zagrażają jego zdrowiu i życiu.

W międzyczasie funkcjonariusze dotarli do domu 17-letniego mężczyzny, który był ofiarą ataku nożem. Poszkodowany relacjonował, że jego starszy brat, bez wyraźnego powodu, „wpadł w szał” i kilkakrotnie zranił go nożem. Po ataku sprawca szybko wybiegł z mieszkania i odjechał swoim audi. 17-latek został przewieziony do szpitala. Na szczęście urazy jakich doznał w wyniku zranienia nożem nie zagrażają jego życiu.

Na miejscu zdarzenia drogowego policjanci ustalili, że kierujący audi, poruszając się z dużą prędkością, wyprzedzał inne pojazdy i omal nie doprowadził do czołowego zderzenia z nadjeżdżającym z przeciwka samochodem. Kierowca osobówki zmuszony był zjechać na pobocze, aby uniknąć kolizji. Audi, po otarciu się o bok pojazdu, zjechało z drogi, uderzyło w ogrodzenie, a następnie „koziołkując”, zatrzymało się na polu.

Od młodych mężczyzn pobrano krew do badań na zawartość alkoholu i narkotyków. Teraz łukowscy policjanci będą prowadzili postępowania, które mają wyjaśnić wszelkie okoliczności zachowania 20-latka i jego młodszego brata.

Moment wypadku zarejestrowała kamera monitoringu.

fot. Policja Łuków
fot. Policja Łuków

26 komentarzy

  1. Rysiu driwer
    Odpowiedz

    Na nagraniu widać przypuszczam kobieta szła z wózkiem. Śmiecie dwa ale mogły narobić tragedii. Z jednej strony butla z gazem rozwiązała by problem dwóch nieudaczników. Z drugiej strony dobrze że nie wjechali w nią. Teraz właściciel posesji i ta kobieta z wózkiem będą mieli kogo dojeżdżać za spowodowanie strat. Chłopcy prości jak drut i tępi jak obuch od siekiery właśnie sobie zje…. liście do końca i tak swoją nijaką egzystencję na tym świecie. Podejrzewam że ubezpieczyciel może odmówić wypłaty OC jeżeli było to spowodowane głupotą lub zamierzone i będą musieli z własnej kielni klepać do końca swojego szarego jak papier toaletowy życia żeby spłacić szkody.

    1. Franio
      Odpowiedz

      przecież właśnie on wypadł z drogi przez tego pieszego, który wtargnął bezpośrednio przed rozpędzone auto

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Tak, tak.
        Właśnie przez tego pieszego przeleciał łącznie jakieś 150 metrów od wypadnięcia z drogi, skosił tuje, zapaskudził podjazd i rozwalił tuje i ogrodzenie po drugiej stronie.
        Tak było!
        Chłopak spokojny, pewnie były ministrant, tylko ta mordercza piesza go napadła (jeszcze z wózkiem)!

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Mefedron trafił pod strzechy – trzeba jakoś „nudne” miesiące przeżyć, przed początkiem prac polowych.

  2. Marek
    Odpowiedz

    Roz… Ogrodzenie! :[

    Dobrze, że nikt postronny nie zginął.

  3. MIx
    Odpowiedz

    Cud, że nie w butlę z gazem.

    1. habibu
      Odpowiedz

      Cud, że nie w kogoś kto tam szedł (z wózkiem?)..

    2. Franio
      Odpowiedz

      Hołowczyc napisał, że on wypadł z drogi przez to coś czarnego idącego drogą. Zatem pytanie, kiedy obowiązkowe OC i tablice rejestracyjne dla pieszych?

  4. Ostatni sprawiedliwy
    Odpowiedz

    Łukow łukow miasto tłuków!

  5. Antek
    Odpowiedz

    Małym pocieszeniem jest fakt, że utracił bezpowrotnie swoje narzędzie, bo tego nie wyklepie. Gorzej, że może zdobyć jakieś inne. Są tacy co nie mając noża pod ręką, dziabną widelcem albo patykiem.

  6. Janusz M
    Odpowiedz

    Myślę że jak wyjdzie ze szpitala może śmiało startować na pilota samolotów pasażerskich

  7. 123ch
    Odpowiedz

    ale wiejskie bez mozgi 😉

  8. Pieszy/Kierowca/Rowerzysta
    Odpowiedz

    Pewnie gdzieś nieopodal był niesforny rowerzysta, który akurat poruszał się nie po chodniku z namalowanym rowerem tylko jechał ulica! To jest prawdziwe zagrożenie. Pan kierowca z
    całą pewnością zastosował się do ograniczenia prędkości jak 90% kierowców, dzięki czemu nie stwarzał takiego zagrożenia dla życia jak kalesoniarze na swoich śmiercionośnych rowerkach!

  9. Waldek
    Odpowiedz

    Mefedrony i alkohol…

    1. Franio
      Odpowiedz

      … i aŁdi.
      I to ostatnie najniebezpieczniejsze. Bo tylko tym można (nawet na trzeźwo) komuś krzywdę zrobić. Chlać i ćpać można sobie w domu nikomu nie szkodząc.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy