Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 14 na ul. Czwartek w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Unicką samochód osobowy uderzył w słup latarni. Na miejscu interweniowała straż pożarna, policja oraz pogotowie energetyczne.
Jak wstępnie ustalono, kierująca audi kobieta jechała w kierunku ul. Unickiej. Na łuku jezdni straciła panowanie nad pojazdem, auto zjechało na chodnik, a następnie uderzyło w słup latarni znajdującej się przy wejściu do klatki schodowej jednego z bloków mieszkalnych.
Kobieta porzuciła auto i oddaliła się z miejsca zdarzenia. Policjanci ustalają teraz, kto kierował pojazdem oraz dlaczego uciekł z miejsca kolizji.








(fot. lublin112.pl, nadesłane Krzysztof – dziękujemy!)
47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Parkowanie na kopercie, 5+. Reszta tak o.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
musi Dziunia była napruta
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pomalować na zielono i będzie eko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
typowy kierowca kałdi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zniszczyła kilu koleżankom „miejsce pracy” !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mistrzostwo świata w parkowaniu,nie każdy tak potrafi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To było parkowanie z „przytupem”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
babsztyl za kierownicą … trzeba się bać … one nie umieją kierować !
nawet kosiarką !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiadomo dlaczego uciekla. Narabana byla XD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wiadomo, że jutro zgłosi się trzeźwa i w szoku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak sie kończą „zabawy” podczas jazdy !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak chcę tylko wiedzieć: JAK??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
właśnie też zachodzę w głowę. nie widać dokładnie prawego boku, ale koła chyba tam nie wyrwane – a krawężnik przecież wysoki…
musiała się wybić na krawężniku, wjechać po prostu lewym przodem w latarnię, a resztę auta przesunęło w locie w prawo. chyba jedyna możliwość.