We wtorek, 11 listopada, około godziny 5:40 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o wypadku na drodze wojewódzkiej nr 835 łączącej Lublin z Biłgorajem. W miejscowości Giełczew kierujący audi stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z jezdni i dachowało zatrzymując się na drodze serwisowej.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Kiedy przyjechali ratownicy, zastali trzy osoby: 19-latka i jego rodziców. Badanie alkomatem wykazało, że pierwszy z nich był pijany. Miał 1,7 promila alkoholu w organizmie. Co więcej, nie posiadał uprawnień do kierowania.
Początkowo jego ojciec zapewniał funkcjonariuszy, iż to on prowadził samochód. Nie zgadzało się to jednak z relacją świadków, którzy byli pewni, że audi prowadził młody mężczyzna i podróżował sam. Ostatecznie przyznał, że chciał chronić syna.
33 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
geny już pewnie po dyskotekach przekazane
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam pytanie to było dzisiaj czy wczoraj rano bo chyba wczoraj już było coś pisane
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co? Pokrył?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mi niepotrzebni by byli świadkowie. Zawsze wolałem robotę w terenie i dojeżdżanie patologii. Niemniej jednak od czasu do czasu przesłuchiwać lubiłem dla odmiany. Były pewne znane nam „procedury” które sprawiały że wszystko jak trzeba było zeznane na protokół.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Emeryt milicjant mama wie że na internecie czy tata pozwolił po cichu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta, a co słychać w radecznicy ? To ty trollujesz, fsb?