Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Al. Witosa: Dachował volkswagen, kierowca trafił do szpitala

Dzisiaj rano na lubelskim Felinie dachował samochód osobowy. Nie ma większych utrudnień w ruchu.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 7:55 na al. Witosa w Lublinie, na wysokości osiedla Felin. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący osobowym volkswagenem, jadąc od strony Świdnika, nagle stracił panowanie nad kierownicą, pojazd zjechał na pobocze, po czym uderzył w skarpę i dachował.

Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Kierujący golfem 24-latek został przetransportowany do szpitala. Nie doznał poważniejszych obrażeń ciała, jednak ratownicy zadecydowali o konieczności wykonania szczegółowych badań.

Funkcjonariusze lubelskiej drogówki podejrzewają, że do zdarzenia doszło w wyniku awarii układu kierowniczego volkswagena. Jednak dopiero szczegółowe oględziny pojazdu pozwolą ustalić dokładne przyczyny dachowania.

Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy od czytelników. DZIĘKUJEMY!

(fot. lublin112)
2014-11-29 09:12:06

23 komentarze

  1. Kuba
    Odpowiedz

    W sumie dobra była by wzmianka o wypadku który zdarzył się godzinę później po drugiej stronie dwupasmówki. Suka policyjna jechała w stronę Świdnika właśnie do tego Golfa – lewym pasem, nagle włączyli bomby, po hamulcach i pasem zieleni przeciąć dwupasmówkę. Za nimi swift, mercedes s klasa które się przez to trzasnęły i kilka innych aut – nie wiem czy jeszcze jakaś kolizja była, ale było nieciekawie.

  2. Claudio
    Odpowiedz

    Tak to z wami jest zawistni Polacy!Nie potraficie współczuć komuś,kto otarł się o śmierć i być może jest zrozpaczony i w wielkiej traumie.Wy potraficie tylko komentować i kpić,nawet w takie sytuacji!Jesteście tacy mali w swojej ignorancji.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      A tam „otarł się o śmierć”.
      Jak miał pasy zapięte to pewnie najadł się co najwyżej strachu i żebra obił (albo w najgorszym razie jedno złamał), jeśli napinacze strzeliły (wiem, wiem – złamane żebro boli jak cholera, ale od tego się nie umiera).
      Jak nie miał zapiętych, to już chyba jego wina.
      Zrozpaczony? W wielkiej traumie? Po nastoletnim Golfie IV?
      No bez jaj.
      Odłoży ze trzy pensje i sobie nowego „nastolatka” kupi (albo tego jeszcze wyklepie – wszystko zależy od tego, jak bardzo ucierpiał)
      Czy ja kpię? Stwierdzam jedynie, że nowy drążek kierowniczy to 40 zeta. A nowe raczej się nie gną w trakcie jazdy 😛 No, ale jak ktoś wymieniając końcówkę te 40+ robocizna zaoszczędził, to niech (pod warunkiem, że wierzący) na kolanach do Częstochowy teraz leci, bo między dwiema latarniami „manewr” wykonał i mogło być dużo gorzej z nim.

  3. M. W.
    Odpowiedz

    LSW czy LKS? 24 lata + golf GTI. Awaria układu kierowniczego… Raczej mózgu.

    1. Rem
      Odpowiedz

      Mózgu kogo? Tego biednego człowieka czy policjantów?

  4. Marek
    Odpowiedz

    Tylko jeden samochód rozbity ? Jak wracałem z Lublina widziałem 3 samochody rozbite na pasie rozdzielającym jezdnie. A w stronę Lublina faktycznie jakiś samochód w rowie. To są dwie różne kolizje ?

  5. rex
    Odpowiedz

    Babka Szeptucha Konfesjonałowa- Nie wchodź komuś na matke bo ci zrobię jesień średniowiecza z mordy tępa kur..o

  6. Kuba
    Odpowiedz

    Jedno jest pewne – drążek kierowniczy w śliczne „L” wygięty a do tego wygląda na to (czysta końcówka gwintu – widać na zdjęciu „245”), że niedawno wymieniany na „nówkę-nieśmiganą” z jakiegoś szrotu 🙂
    Tak się kończy skrobanie tyłka szkłem w imię oszczędzania na tych częściach samochodu, od których zależy nasze bezpieczeństwo.

    1. tomek
      Odpowiedz

      Zapominasz chyba, że najczęściej zużywają się końcówki drążków. Zobaczyłeś rdzę na gwincie drążka i jesteś przekonany, że „Tak się kończy skrobanie tyłka szkłem w imię oszczędzania na tych częściach samochodu”. Brawo 🙂

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Ależ ja wiem, że końcówki drążków zużywają się najszybciej.
        Wiem też, że jak się taką wymienia, to gwint przy połączeniu ze zwrotnicą koła przez chwilę jest czysty, a potem się brudzi.
        Tutaj mamy czysty gwint na łączeniu i pordzewiałą końcówkę (która jest do tego wygięta w „L”). To powód do sformułowania przeze mnie wniosku, że ktoś dopiero co założył końcówkę, nie wymieniając skorodowanego już drążka. Biorąc pod uwagę to, że końcówka kosztuje 15-20 zeta a drążek kolejne 40 (mowa o Lemforderze a nie o najtańszej chińszczyźnie), oraz podejrzenia policjantów drogówki odnośnie przyczyn zdarzenia, to chyba jednak gówniana oszczędność tak cztery dychy „zaoszczędzić”.

    1. DSA
      Odpowiedz

      po tylu latach i biciach pewnie tam z 50 koni zostało

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Że co proszę?
        Tyle, to ma pewnie twój traktor (TDI), GTI w Golfie IV to 1,8T i 132kW (180KM).

        1. lokij
          Odpowiedz

          Prawdopodobnie uwaria układu kierowniczego bo drazek zgiety a moze poprstu kolem wywalil w skarbe i drążek zgieła sam z siebie sie nie wygią podjerzewam ze przymrozek i wilgoc na asfalcie i glupota gowniaza a nie koncowka !!!

          1. Kuba

            Też tak mogło być.
            Ale drążek łączy się z listwą maglownicy (z jednej strony) i ze zwrotnicą (z drugiej) i obydwa te połączenia są delikatniejsze, niż sprawny drążek 🙂
            Żeby zgiąć drążek trzeba by było nim uderzyć bezpośrednio w coś, a to mało prawdopodobne, bo niżej jest jeszcze wahacz 😀

        2. lokij
          Odpowiedz

          GTI sliczny znaczek kupiony na alledrogo a pod maska zacne 1.4

    2. realista zwyczajny
      Odpowiedz

      I po co mu te pińcet kuni, jak muł za kierownicą

    1. lublin112
      Odpowiedz

      I nad pojazdem i nad kierownicą można stracić panowanie…pozdr

    1. Babka Szeptucha Konfesjonałowa
      Odpowiedz

      Nie napalaj się „reksiu” – pewnie będzie chciał jak przysłowiowy Żyd za swoją matkę.

  7. Babka Szeptucha Konfesjonałowa
    Odpowiedz

    A to spryciarz, tyle słupów, a On nie skorzystał z przysługującego mu prawa do skoszenia nawet jednego.
    Szkoda, że trafił do szpitala, to zbyt duże ryzyko dla tak młodego człowieka.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy