Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 7:55 na al. Witosa w Lublinie, na wysokości osiedla Felin. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący osobowym volkswagenem, jadąc od strony Świdnika, nagle stracił panowanie nad kierownicą, pojazd zjechał na pobocze, po czym uderzył w skarpę i dachował.
Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Kierujący golfem 24-latek został przetransportowany do szpitala. Nie doznał poważniejszych obrażeń ciała, jednak ratownicy zadecydowali o konieczności wykonania szczegółowych badań.
Funkcjonariusze lubelskiej drogówki podejrzewają, że do zdarzenia doszło w wyniku awarii układu kierowniczego volkswagena. Jednak dopiero szczegółowe oględziny pojazdu pozwolą ustalić dokładne przyczyny dachowania.
Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy od czytelników. DZIĘKUJEMY!
(fot. lublin112)
2014-11-29 09:12:06
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W sumie dobra była by wzmianka o wypadku który zdarzył się godzinę później po drugiej stronie dwupasmówki. Suka policyjna jechała w stronę Świdnika właśnie do tego Golfa – lewym pasem, nagle włączyli bomby, po hamulcach i pasem zieleni przeciąć dwupasmówkę. Za nimi swift, mercedes s klasa które się przez to trzasnęły i kilka innych aut – nie wiem czy jeszcze jakaś kolizja była, ale było nieciekawie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak to z wami jest zawistni Polacy!Nie potraficie współczuć komuś,kto otarł się o śmierć i być może jest zrozpaczony i w wielkiej traumie.Wy potraficie tylko komentować i kpić,nawet w takie sytuacji!Jesteście tacy mali w swojej ignorancji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A tam „otarł się o śmierć”.
Jak miał pasy zapięte to pewnie najadł się co najwyżej strachu i żebra obił (albo w najgorszym razie jedno złamał), jeśli napinacze strzeliły (wiem, wiem – złamane żebro boli jak cholera, ale od tego się nie umiera).
Jak nie miał zapiętych, to już chyba jego wina.
Zrozpaczony? W wielkiej traumie? Po nastoletnim Golfie IV?
No bez jaj.
Odłoży ze trzy pensje i sobie nowego „nastolatka” kupi (albo tego jeszcze wyklepie – wszystko zależy od tego, jak bardzo ucierpiał)
Czy ja kpię? Stwierdzam jedynie, że nowy drążek kierowniczy to 40 zeta. A nowe raczej się nie gną w trakcie jazdy 😛 No, ale jak ktoś wymieniając końcówkę te 40+ robocizna zaoszczędził, to niech (pod warunkiem, że wierzący) na kolanach do Częstochowy teraz leci, bo między dwiema latarniami „manewr” wykonał i mogło być dużo gorzej z nim.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LSW czy LKS? 24 lata + golf GTI. Awaria układu kierowniczego… Raczej mózgu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mózgu kogo? Tego biednego człowieka czy policjantów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko jeden samochód rozbity ? Jak wracałem z Lublina widziałem 3 samochody rozbite na pasie rozdzielającym jezdnie. A w stronę Lublina faktycznie jakiś samochód w rowie. To są dwie różne kolizje ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Babka Szeptucha Konfesjonałowa- Nie wchodź komuś na matke bo ci zrobię jesień średniowiecza z mordy tępa kur..o
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedno jest pewne – drążek kierowniczy w śliczne „L” wygięty a do tego wygląda na to (czysta końcówka gwintu – widać na zdjęciu „245”), że niedawno wymieniany na „nówkę-nieśmiganą” z jakiegoś szrotu 🙂
Tak się kończy skrobanie tyłka szkłem w imię oszczędzania na tych częściach samochodu, od których zależy nasze bezpieczeństwo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapominasz chyba, że najczęściej zużywają się końcówki drążków. Zobaczyłeś rdzę na gwincie drążka i jesteś przekonany, że „Tak się kończy skrobanie tyłka szkłem w imię oszczędzania na tych częściach samochodu”. Brawo 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ależ ja wiem, że końcówki drążków zużywają się najszybciej.
Wiem też, że jak się taką wymienia, to gwint przy połączeniu ze zwrotnicą koła przez chwilę jest czysty, a potem się brudzi.
Tutaj mamy czysty gwint na łączeniu i pordzewiałą końcówkę (która jest do tego wygięta w „L”). To powód do sformułowania przeze mnie wniosku, że ktoś dopiero co założył końcówkę, nie wymieniając skorodowanego już drążka. Biorąc pod uwagę to, że końcówka kosztuje 15-20 zeta a drążek kolejne 40 (mowa o Lemforderze a nie o najtańszej chińszczyźnie), oraz podejrzenia policjantów drogówki odnośnie przyczyn zdarzenia, to chyba jednak gówniana oszczędność tak cztery dychy „zaoszczędzić”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
GTI pewnie miał z 500 kunia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
po tylu latach i biciach pewnie tam z 50 koni zostało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
115 albo 150
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Że co proszę?
Tyle, to ma pewnie twój traktor (TDI), GTI w Golfie IV to 1,8T i 132kW (180KM).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawdopodobnie uwaria układu kierowniczego bo drazek zgiety a moze poprstu kolem wywalil w skarbe i drążek zgieła sam z siebie sie nie wygią podjerzewam ze przymrozek i wilgoc na asfalcie i glupota gowniaza a nie koncowka !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też tak mogło być.
Ale drążek łączy się z listwą maglownicy (z jednej strony) i ze zwrotnicą (z drugiej) i obydwa te połączenia są delikatniejsze, niż sprawny drążek 🙂
Żeby zgiąć drążek trzeba by było nim uderzyć bezpośrednio w coś, a to mało prawdopodobne, bo niżej jest jeszcze wahacz 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
GTI sliczny znaczek kupiony na alledrogo a pod maska zacne 1.4
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I po co mu te pińcet kuni, jak muł za kierownicą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stracił panowanie nad kierownicą? Może nad pojazdem…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I nad pojazdem i nad kierownicą można stracić panowanie…pozdr
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kupię te auto
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie napalaj się „reksiu” – pewnie będzie chciał jak przysłowiowy Żyd za swoją matkę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to spryciarz, tyle słupów, a On nie skorzystał z przysługującego mu prawa do skoszenia nawet jednego.
Szkoda, że trafił do szpitala, to zbyt duże ryzyko dla tak młodego człowieka.