Do zdarzenia doszło na al. Tysiąclecia, na przejściu dla pieszych, na wysokości lubelskiego zamku. Rowerzysta jadący chodnikiem od strony al. Unii Lubelskiej, zignorował czerwone światło na sygnalizatorze i wjechał na przejście dla pieszych, niemal wprost pod koła jadącego pojazdu.
Na szczęście zdążył się zatrzymać. Nagłe hamowanie przypłacił jednak upadkiem na jezdnię.
Niech ten film będzie przestrogą dla tych, którzy jeżdżą nagminnie rowerami po przejściach dla pieszych.
2015-03-03 14:23:13
(fot. wideo Czytelnik Tomek)
75 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kierujący pojazdem niech datę na kamerce ustawki – obecnie wskazuje 2014r. parę minut po północy heheheh
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja tam widzę że wjeżdża na zielonym świetle. Dopiero jak jest na jezdni światło zmienia się na czerwone. Buraki skręcające w prawo jeszcze trąbią na niego choć ma pierwszeństwo. Szczegół że nie powinien przejeżdżać na przejściu tylko przechodzić. No ale…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie miał żadnego pierwszeństwa gdyż włączał się do ruchu – zjazd z chodnika na jezdnię to włączanie się do ruchu. Zielone światło na przejściu dla pieszych oznacza pierwszeństwo tylko i wyłącznie dla pieszych, a nie rowerzystów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no to chyba jestes daltonista a tak to od kiedy zielone swiatło jest u góry sygnalizatora
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie szczegół a istotna okoliczność – gdyby przechodził salta by nie zrobił. A tak to w razie zdarzenia zapewne obaj (kierowca i ludzik na rowerze) zarobiliby po mandacie – całkiem zresztą słusznie. P.S. Delikwent wjeżdżał zapewne na przejście przy migającym zielonym – raczej głupio. Jak ci się spieszy to sobie usiądź…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tytuł artykułu ewidentnie kłamliwy, wprowadzacie w błąd czytelników !!! Rowerzysta wjeżdżając na przejęście dla pieszych NIE MIAŁ czerwonego światła. Po co przeinaczacie fakty ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet jak miał fioletowe to przez przejście powinien przejść a nie przejechać dobrze sie stało że mordą wytarł asfalt.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przez takich jak ty ciągle piszą o pieszych którzy już schodzili z przejścia,
dla twojej informacji na górze jest czerwone na dole zielone jeśli nie rozróżniasz kolorów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I widzisz tam zielone, rozumiemy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin112, prześledź uważnie, dopiero jak rower mija trzeci biały pas na przejściu zapala się czerwone. Oczywiście nie uważam, że jechał prawidłowo. Ale oczywiste jest , że wjechał na zielonym. I basta !!!! 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli było tak, jak twierdzisz, to, po pierwsze-na przejściu dla pieszych przed zapaleniem się światła czerwonego światk o zielone pulsuje-jest to informacja dla pieszych znajdujących się już na pasach, że zaraz zapali się światło czerwone i należy opuścić przejście. Dla pieszych dochodzących do przejścia pulsujące zielone oznacza, że nie powinni wchodzić na pasy. Pan na rowerze nie jest pieszym-równie dobrze mógłby wjechać na przejście skuterem i efekt byłby ten sam-zlamanie przepisów prawa o ruchu drogowym, czyli przejeżdżanie po przejściu dla pieszych. Niezrozumiałe dla mnie zupełnie bronienie tego idioty, bo inaczej nie da sie tego jegomościa określić, utwierdza mnie w przekonaniu, że oto rodzi nam się nowa klasa ludzi uprzywilejowanych-rowerzystów, którzy mają w głebokim poważaniu przepisy i jeżdżą jak im się podoba. Strach pomyśleć o nadchodzącej wiośnie i pomyslach pana prezydenta Żuka nt. powiększenia taboru roweru miejskiego…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może czas się udać do okulisty redachtorku? Zielone w momencie wjazdu na przejście pedalarz mia jak byk!!!
Pedalarz nie powinien jechać po przejściu, szoferak nadużył sygnału dźwiękowego i w sumie wymusił pierwszeństwo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na Chmielnej masz dobrego okulistę – radzę skorzystać, zanim jakaś osobówka rozsmaruje Cię na przejściu jak wtargniesz na czerwonym… Rowerzysta może i miał zielone, ale jak przejeżdżał przez przejście od strony Zamku – na przejściu od strony PKS miał oczojebne czerwone – i tyle w tym temacie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wskaż to zielone, dziękujemy!

I jaki tam kolor jest przy wjeżdżaniu na przejście?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
lublin112 nikt wam nie zarzuca, że napisaliście, iż rowerzysta nie złamał przepisów. Złamał wjeżdżając na przejście i jadąc po chodniku. Tutaj chyba nie ma żadnych wątpliwości. Nie wiem o co wam chodzi z tym społecznym przyzwoleniem na łamanie przepisów. Niestety mijacie się z prawdą pisząc, że wjechał na czerwonym, więc to raczej wy próbujecie w dziwny sposób udowodnić, że światło zielone jest jednak czerwone… I o to chodzi w tych komentarzach.
Według was gdyby nastąpiła hipotetyczna sytuacja: wchodzę na przejście na zielonym, w połowie przejścia zmienia się na czerwone. Zostaję potrącony przez samochód z kamerką na której widać tylko część całej sytuacji (czyli moment potrącenia i światło czerwone). Czy w takiej sytuacji też napisalibyście, że pieszy został potrącony jak przechodził na czerwonym?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na przejściach nie przełącza się od razu z zielonego na czerwone a jest najpierw pulsujące zielone więc można samemu dojść że zielone to on mógł mieć ale w głowie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli nawet nie na czerwonym to napewno na późnym mrugającym czerwonym wjechał
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może poproszę o wycinek kadru, gdy rowerzysta ma przednie koło tuż za krawężnikiem. Ciekawe czy wtedy też będziecie tak uparcie gadać na temat tego „czerwonego”.
Oczywiście rowerzysta powinien przeprowadzać rower przez przejście i nie jechać chodnikiem – to dyskusji nie ulega.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co mamy udowadniać? Rowerzysta wjechał na czerwonym na przejście. W momencie jak nawet do niego dojeżdżał powinien zsiąść z roweru i go przeprowadzić. Nad czym tu dywagować? Dziwne w tym kraju jest przyzwolenie na łamanie przepisów i udowadnianie, że coś co jest białe jest czarne. Nie mamy zamiaru udowadniać czegokolwiek, bo wszystko widać na nagraniu. Rowerzysta złamał przepis i o tym jest materiał. Pozdrawiamy!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
witam lublin112, koledzy chyba mamy coraz więcej daltonistów,a za takie przejezdzanie rowerem przez przejscie gdzie nie ma sciezki rowerowej powinni walic mandaty i to z górnej półki.pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po to są dla pieszych sygnały dźwiękowe żeby słyszeli czy włazić na przejście czy nie .Kolo ewidentnie się zagapił skoro rypnął po hamplach tak że żółwika zrobił 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przejazd przez przejście dozwolony jest tylko wtedy gdy przebiega tak ścieżka rowerowa w przeciwnym razie należy zsiąść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę panie zielony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Raczej zielone upadek na czerwonym
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tego co widać na filmie, to dopiero w 10 s. zapala się czerwone światło. Fakt faktem, iż jest to przejście dla pieszych a nie przejazd rowerowy, ale kierowca zarówno MPK jak i samochodu jadącego z kamerką powinni zachować szczególną ostrożność przy skręcie w prawo. Równie dobrze mógł z prawej strony wejść pieszy!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby z prawej strony wszedł pieszy, to uwierz mi – zatrzymali by się…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na szczęście to nie jest dogmat, nie muszę w to wierzyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jednego mniej by było
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
lecz się człowieku
jeszcze powinieneś dopisać że szkoda że nie jechał BMW…
selekcja naturalna powinna dotknąć również i Ciebie skoro tak każdemu dobrze życzysz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może to, że wyrył pyskiem w glebę spowodowało, że mu brakująca piątka klepka „wskoczyła” i się czegoś nauczył?
Eee – „chodnikowcy” to niereformowalne chamy. Choć akurat w dalszej części Tysiąclecia (za skrzyżowaniem z Lubartowską) wolno im jeździć po chodniku, bo przecież dopuszczalna jest „70” a chodnik jest szeroki. Ale to dopiero tam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja też nie raz przejeżdżam przez przejście , ale zawsze bardzo powoli z zachowaniem szczególnej ostrożności , nie jak debil rozpędzony , tylko tempem spacerowym , rozglądając się dobrze przed wjazdem na pasy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pięknie 😀 Może pora się nauczyć, że chodniki nie są dla rowerów – a dla pieszych. Rower = ulica.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kolego mylisz sie ,można jechać rowerem po chodniku poczytaj sobie kodeks drogowy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie znam publikacji „kodeks drogowy”. Zaś Ustawa „Prawo o ruchu drogowym” przewiduje tylko trzy takie sytuacje:
1. Prędkość dopuszczalna powyżej 50km/h i chodnik szeroki na przynajmniej dwa metry.
2. Niesprzyjające warunki atmosferyczne (ulewa, śnieżyca).
3. Opieka nad małoletnim (do 10 roku życia) jadącym rowerem.
Żadna z tych przesłanek nie zachodzi w wypadku palanta jadącego po przejściu na Tysiąclecia (w tym miejscu dozwolone jest 50km/h – 70km/h jest dopiero za Lubartowską), nie widać żeby padało, małolata też jakoś brak.
Ale to i tak nieważne… bo rowerzyście POD ŻADNYM POZOREM nie wolno przejeżdżać przejściami dla pieszych.
To po co ta gównoburza w obronie głupola na rowerze?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ty debilu ! jazda po ulicy jest niebezpieczna ignorancie ! tamują ruch tylko tymi rowerami to raz a dwa lepiej jechac po chodniku niz wpasc pox 25tonowego tira i 3 dla rowerow sa sciezki rowerowe pajacu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ty debilu ! jazda po chodniku jest niebezpieczna ignorancie ! zaburzasz ruch tylko tymi rowerami to raz a dwa lepiej jechac po ulicy niz wpasc na bogu winnego pieszego i 3 dla rowerow sa sciezki rowerowe pajacu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla rowerów są ścieżki i ulice, w wyjątkowych przypadkach chodniki (patrz PORD), a pajacem i debilem jesteś ty leszczu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hahahah no chyba nie 😀 Sam jesteś niebezpieczny. Kurna, stary, jak sie boisz i nie umiesz jeździć to w ogóle nie wychodź z domu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przejedź się al. Tysiąclecia bądź Unii Lubelskiej rowerem, po ulicy, w godzinach szczytu to zrozumiesz, czemu niektórzy wolą jednak chodnik. Absolutnie nie bronię rowerzysty – lekcję dostał dobrą, lepszą niż zwykłe „obtrąbienie” przez kierowcę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli jadąc małym samochodem mogę również jechać po chodniku bo jest niebezpiecznie? Masz jechać ścieżką lub ulicą, jeśli się boisz pozostaje chodzenie pieszo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wez wsiadaj w to seicento i nie swiruj pawiana. Mowa tu o rowerzystach a nie o kierowcach nie odwracaj kota do gory du#@!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapraszam do zapoznania się z kodeksem drogowym. A później pisania głupot. Sam wsiądź na rower i pojeździj tydzień po Lublinie. Zobaczymy co powiesz.
„rowerem po chodniku jeździć nie wolno (artykuł 26 Prawa o Ruchu Drogowym).
Od tej zasady istnieją jednak trzy wyjątki. Rowerzysta może jechać po chodniku gdy:
jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu lub
podczas złej pogody (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) lub
są spełnione jednocześnie trzy warunki:
chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości,
ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h (w terenie zabudowanym),
brakuje oddzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla nich przeznaczonego.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to poleciałeś. Auto porównać do roweru heheh. Człowiek zastanów się dwa. Może chłopak nie koniecznie zna się na przepisach i woli chodnik bo wie że nikomu nic nie zrobi. Lepiej wpaść na kogoś i zakończyć na podrapaniach ewentualnych złamaniach niż na czarnym worku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak jest! Jak się ktokolwiek boi jechać jezdnią, to nie ma prawa się tłumaczyć, że jest tam niebezpiecznie i MUSI jechać chodnikiem. Niech dyma z buta, albo komunikacją dla pospólstwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja jakoś nie mam z tym problemów, również ze zmianą pasów.. Ogólnie jadę tak jak samochodem. A w godzinach gdy jest duży ruch to samochody prędzej mnie tamują niż ja ich. Mam lepszy start i wyższą prędkość.