Do pożaru doszło we wtorek około godziny 6 w jednym z bloków mieszkalnych przy ul. Pozytywistów w Lublinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie od świadka, że pali się mieszkanie na drugim piętrze i wydostaje się z niego gęsty dym. Na miejscu przed przybyciem służb obecni byli świadkowie, starali się pomóc osobom znajdującym się w mieszkaniu, jednak płomienie i dym uniemożliwiały im to. Po chwili pojawili się dwaj policjanci z IV komisariatu i rzucili się na ratunek osobom znajdującym się w mieszkaniu.
Z relacji świadka, z którym rozmawialiśmy wynika, że funkcjonariusze pomimo ognia w mieszkaniu i gęstego dymu, najpierw wyciągnęli na zewnątrz starszą kobietę, następnie ruszyli na pomoc mężczyźnie, który nie mógł sam się poruszać. Policjanci za nogi wyciągnęli mężczyznę na klatkę schodową, udzielili obu osobom pierwszej pomocy, a następni przekazali zespołom ratownictwa medycznego.
Strażacy w ciągu kilkudziesięciu minut opanowali ogień. W wyniku pożaru poszkodowane zostały trzy osoby, w tym funkcjonariusz policji. Wszyscy doznali oparzeń ciała. Z informacji jakie uzyskaliśmy na miejscu, jeden z policjantów ma poparzoną rękę, najciężej ranny jest mężczyzna, którego policjanci ratowali z płonącego pokoju.
W chwili obecnej akcja gaśnicza została zakończona. Trwa ustalanie okoliczności pojawienia się ognia. Na miejscu pracują policjanci.
– Jestem pełen podziwu dla policjantów i tego co zrobili. Weszli do mieszkania, w którym był czarny dym, nic nie było widać, paliło się otwartym ogniem. Ryzykowali swoje życie, żeby ratować te osoby – opowiadał nam jeden ze świadków zdarzenia, który jako pierwszy był na miejscu.
2018-08-07 06:58:08
(fot. lublin112.pl, nadesłane tel. alarmowy)
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapomniałem dodać bo pisałem w emocjach, że dzięki usilnym działaniom Tych Policjantów, którzy uparcie walczyli o życie lokatorów płonącego mieszkania (jeden z nich z niemałym uszczerbkiem na zdrowiu) i matkę i syna udało im się uratować co w moim przekonaniu, przysięgam było wyczynem graniczącym z cudem. Ich rodziny (Policjantów, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia i brali z pozytywnym skutkiem udział w akcji uratowania lokatorów płonącego mieszkania) mają pełne prawo do dumy z posiadania takich synów, mężów, ojców czy braci a jeśli są kawalerami (Ci Policjanci) to po tej akcji zazdroszczę im brania 😉
P.S. Warto podjąć jakieś konkretne działania w związku z niewłaściwie zaparkowanymi autami bo następnym razem mieszkaniec płonącego lokalu może nie dać rady samodzielnie otworzyć drzwi a strażacy mogą nie mieć takiej magicznej drabiny co sięga drugiego piętra z odległości dwóch bloków dalej. A jeśli spaliłby się cały pion, piętro czy blok lub nawet jedna osoba to nie sądzę żeby życie ludzkie miało mniejszą wartość niż wartość auta bez względu na to czy jest to auto nowe czy używane.
P.S. II jeszcze raz serdeczne pozdrowienia dla policjantów, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia i wyrazy szacunku za bardzo szybkie przybycie i wykazanie niesamowitej odwagi podczas akcji ratowania lokatorów płonącego mieszkania. Gdyby nie Wy, doszło by do tragedii. Mam nadzieje że Komendant Wojewódzki czy Miejski doceni wasze działania oraz zaangażowanie w perfekcyjnie przeprowadzoną akcję jakiej w najlepszym nawet filmie nigdy nie zagrano. To było coś. Tak trzymać. Pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Byłem pierwszą osobą (oprócz pokrzywdzonych lokatorów płonącego mieszkania), która była na miejscu zdarzenia. Próbowaliśmy wraz z sąsiadką wyprowadzić właścicielkę płonącego mieszkania, która wyrywała się próbując gasić płomienie czy ratować syna, który (jak się okazało) spał w płonącym pokoju. Byłem w przedpokoju dwukrotnie po około dwie sekundy próbując ratować starszą panią i widząc ten armagedon byłem pewien że jeśli ktokolwiek znajdował się w tym pokoju to nie ma szans na przeżycie. Gryzący, trujący bardzo gęsty dym, którego przyczyną były między innymi (jak się dowiedziałem później) płonące elektroniczne sprzęty gromadzone przez lokatora oraz meble i nie wiem co jeszcze bo ja widziałem tylko czarny gęsty dym i płomienie, które skutecznie utrudniały wszelką interwencje. Na szczęście przy drugiej mojej nieudanej próbie wyprowadzenia właścicielki pojawili się dwaj policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia błyskawicznie. Ktoś kto tego nie widział na własne oczy nie uwierzy. Po wyprowadzeniu starszej pani jeden z nich (ten później ranny) wrócił do płonącego obiektu i jakoś pochylił się i musiał zauważyć ciało lub jego fragment (nie wiem co bo ja nie widziałem nic oprócz gęstego dymu i ognia) krzyknął coś do kompana i rzucił się w żywioł. Prawie jednocześnie za pierwszym wbiegł drugi. Ja jak już tylko zobaczyłem pierwszego rzucającego się w ten żywioł to byłem niewyobrażalnie zaskoczony a pół sekundy później moje zdumienie przekroczyło granice pojęcia. Tam się nie dało wejść. Oni się nie zastanawiali ułamka sekundy i wbiegli do płonącego mieszkania bez żadnego zabezpieczenia, w samych mundurach. Powtarzam ktoś kto nie widział tego armagedonu nie ma pojęcia jak brawurowo odważnie zachowali się Ci Policjanci żeby ratować obce im osoby. Niejeden po bliskich by tam nie wszedł. I niech mi nikt nie nazywa takich policjantów psami chyba że robi to w pozytywnym i zaszczytnym sensie bo chyba tylko psy w świecie zwierząt są tak oddane człowiekowi że mogłyby za niego oddać życie. Policjanci których widziałem dzisiaj w akcji są Bohaterami bo to co zrobili było niewiarygodne. Szacunek za wyjątkowo niezwykłą odwagę. Szybkiego powrotu do zdrowia dla policjanta, który odniósł obrażenia (poparzenia i mocno krwawiąca ręka). Dla obu zdrowia bo w sumie obaj się nawdychali trucizny. Więcej takich wspaniałych policjantów! Pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kate masz uraz do OPP ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
KTO POWINIEN ODPOWIEDZIEĆ ZA ZASTAWIONE WJAZDY NA OSIEDLE? DZIELNICOWY ? A MOŻE ADMINISTRACJA? PANIE KOMENDANCIE NALEGAM O ZAPROWADZENIE PORZĄDKU NA TYM OSIEDLU, PARKUJĄ JAK CHCĄ, DROGI POŻAROWE ZASTAWIONE!!! OSOBOWY PRZEJEDZIE ALE STRAŻ POŻARNA MA JUŻ PROBLEM. MANDATY DLA PARKUJĄCYCH W SPOSÓB UTRUDNIAJĄCYCH RUCH!!! Nadmieniam, że są wakacje i tak sytuacja jest lepsza, a co będzie jak wrócą do szkół i na studia?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policjanci nie byli z Oddziału Prewencji tylko z Komisariatu 4…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo Służby. Jestem pod ogromnym wrażeniem Ich działania.
Może Państwo jest „teoretyczne:, ale nie Służby. One działają perfekcyjnie. Widać to dopiero jak się jest blisko jakiegoś wydarzenia i się Ich potrzebuje. Niby mały pożar, a na miejscu 4 wozy straży, 2 ambulanse i kilka radiowozów. Akcja sprawna i profesjonalna, pomimo trudnej sytuacji: wąska uliczka zastawiona samochodami.
Szczególne słowa szacunku, dla pierwszego patrolu Policji, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce i faktycznie uratowali życie dwóm osobom. Jeszcze raz ogromne podziękowania. Mieszkaniec tegoż bloku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo dla policjantów że pierwsze co, to ratują życie innym narażając swoje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziękujemy policjantom! Ja dzieki temu mam poczucie, ze gdy nie daj Boze bede wsytuacji zagrozenia zycia, nie zostane sama. Dzieki zdecydowanemu dzialaniu policji nasi sasiedzi przezyli pozar.Przykro mi, ze ludzie piszą takie wstrętne komentarze. Mam nadzieję , że poparzenia ręki nie są duże. Zyczymy zdrowia i dziekujemy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo Policjanci! Jesteście bohaterami, jak nie dla komentujących dzieciaków to dla uratowanych ludzi i ich rodzin! Brawo!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może nowy kierownik osiedla łaskawie pomyśli o parkingu bo nawet śmieciara ma problemy z przejechaniem. Przy Pozytywistów &a jest wielki trawnik na którym miał stanąć żłobek i nie stanie, Weż się do roboty człowieku bo jak zacznie się palić w wieżowcu Pozytywistów 1albo 3 może być tragedia,
I jeszcze frakcja i porzucone meble przy hydroforni — wstyd wygląda jak brazylijskie slamsy i to kosztem 2 miejsc parkingowych bo dotychczas była w innym miejscu ale tam stoi namiocik z warzywami / nomen omen pracownika adm/.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miał być mały parking po placu zabaw przy pozytywistow to sąsiadom przeszkadzało i pismo złożyli do spółdzielni że hałas będzie. dużo aut by nie weszło ale zawsze cos. To prawda, spółdzielnia bierze tyle kasy za nic, kłamią w osiedlowych gazetkach co to nie zrobili a parkingu nie potrafią zrobić. Aby się kasy nachapać. A mieszkańcy nie lepsi, służbowe auto musi stać pod klatką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hałas i Tak będzie to nie lata 80te że stało kilka aut.A na placu został rozpieprzony asfalt
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda, że POtrzebującym ratunku nie był ten naćpany pajac z Warszawy, który darł się zomo! zomo! Szacun dla policjantów!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sytuacja z tym pajacem to akurat było wyreżyserowane. Pytanie tylko przez kogo? Bo wystarczy przypomnieć sobie podobną sytuację z Cugier-Kotka: https://pbs.twimg.com/media/DjLZz8XXgAECVPA.jpg:large A po drodze jeszcze było wiele innych ciekawych, aktorskich ról. To już zaczyna przypominać UBeckie metody prowokacyjne. Jak z jednej, tak i z drugiej strony.
Brawo Policja. Oni doskonale zdają sobie sprawę, ze akurat tam mieszka najwięcej dziadków i babć, którzy sami nie są w stanie sobie poradzić. Młody po balkonie zejdzie i tyle.