Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ul. Jana Pawła II: Potrącenie pieszego na przejściu

W sobotę wieczorem na ul. Jana Pawła II doszło do potrącenia pieszego. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 18 na ul. Jana Pawła II, na wysokości Lidla. Kierujący pojazdem marki Peugeot jadąc w kierunku al. Kraśnickiej potrącił mężczyznę przechodzącego przez przejście dla pieszych.

Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego i policja. Pieszy z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Na miejscu pracują funkcjonariusze lubelskiej drogówki, którzy ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.

Kierujący peugeotem był trzeźwy. W rejonie wypadku występują utrudnienia w ruchu, częściowo nieprzejezdny jest jeden pas.

20171028_180830

DSC02708

DSC02712

DSC02717

2017-10-28 18:29:57
(fot. nadesłane Grzegorz, lublin112.pl)

72 komentarze

  1. Kierowca
    Odpowiedz

    Zasada ograniczonego zaufania powinna byc kierowcom znana. Do tego dochodza znaki drogowe ktore informuja o przejsciach dla pieszych. Na JP2 sa umieszczone przed kazdym przejsciem dla pieszych. Codziennie spotykam conajmniej dwoch imbecylow za kolkiem w drodze do pracy. Z nierozwaznym pieszym nie mialam na szczescie okazji. I obym nie musiala tego doswiadczyc bo bardziej przejalby mnie los kogos poszkodowanego niz auta(pomimo ze je bardzo lubie i o nie dbam).

  2. CMG
    Odpowiedz

    Nie potrącaj nikogo to wtedy szybciej dojdziesz do domu. Potrącanie jest złe

  3. szofer z Pomorza
    Odpowiedz

    Do wszystkich obrońców kierujących: poczytajcie w internecie, co o kierowcach z Lublina i Lubelszczyzny mówia w calej Polsce. W skrócie dzicz i chamstwo najwieksze w Polsce.

    1. Aaron Fleischman
      Odpowiedz

      „dzicz i chamstwo najwieksze w Polsce”

      I ta dzicz dodaje potem komentarze na lublin112, wg których winnym potrącenia na przejściu jest zawsze pieszy, bo przecież zawsze „MÓGŁ POCZEKAĆ” :))))

      1. ?
        Odpowiedz

        Ciebie ktoś pie#dol#nął na przejściu jak przebiegałeś i teraz winą obarczasz wyłącznie kierowców? Masz jakąś fobie człowieku do samochodów i kierujących. Wiesz, że to można leczyć?

    2. Ciekawy
      Odpowiedz

      W Lublinie nie ma dnia, żeby kierowca nie potrącił pieszego na pasach. Ba, nie ma tygodnia żeby ktoś na pasach nie stracił życia.

      Jadąc do pracy nie ma dnia żeby mnie ktoś nie wyprzedził lub nie ominął przed przejściem.
      Zdecydowanie bliżej nam do Rosji jeśli chodzi o kulturę na drodze.

    3. OLA
      Odpowiedz

      oczywiście że tak. W innych miastach,miejscowościach jest szacunek wzajemny a w Lublinie wstyd!!!

  4. OLA
    Odpowiedz

    dokładnie !

    Ilu jeszcze pieszych musi zginąć zanim do pustych łbów niektórych kierujących dotrze, że istnieje zakaz omijania i wyprzedzania przed przejściem, a dojeżdżając do pasów trzeba zwolnić i zachować szczególną ostrożność? I nie ma usprawiedliwienia się, że ciemno, nic nie widać, jak nic nie widzisz to zwolnił!

    1. Bialuga
      Odpowiedz

      Ili pieszych jeszcze musi zginac aby dotarlo ze samochod nie jest w stanie zahamowac w 1 metr. Zeby dotarlo iz aby ustapuc pierwszenstwa to kierowca musi ich zauwazyc? Ze aby wejsc na przejscie musza sie rozgladnac? Jak nie umiesz ocenic odleglosci samochodu to nie idz. I nie ma usprawiedlieienia ze pada, ze autobus odjezdza … nie jestes pewny ze zdazysz przejsc to nie idz !!!

      1. Aaron Fleischman
        Odpowiedz

        „samochod nie jest w stanie zahamowac w 1 metr”

        Hahahaha 😀 I znowu to rozmywanie odpowiedzialności przez BANDYTÓW DROGOWYCH. Samochód SAM NIE JEDZIE, tylko jest prowadzony przez KIEROWCĘ, który ma PRAWO JAZDY i powinien wiedzieć, że dojeżdżając do przejścia dla pieszych należy zwolnić i zachować szczególną ostrożność. To są jego zafajdane OBOWIĄZKI.

        I raz na zawsze ustalmy dwie rzeczy:

        1) dojeżdżając do przejścia dla pieszych, kierowca powinien jechać z taką prędkością, aby móc wyhamować, kiedy ktoś się na tym przejściu pojawi,

        2) jeśli nie widzi pieszego (albo co gorsza – przejścia dla pieszych), to niezwłocznie powinien oddać PJ, bo stanowi śmiertelne zagrożenie dla innych użytkowników ruchu drogowego.

      2. OLA
        Odpowiedz

        No skoro nie widzisz ,nie rozglądasz się prowadząc samochód i nie zachowujesz ostrożności przed przejściem dla pieszych a to twój obowiązek to nie wsiadaj do samochodu!! A jak dostatecznie szybko nie jesteś w stanie dostrzec pieszego to widocznie trzeba zwolnić bo za szybko jedziesz żeby móc zareagować albo okulista jest niezbędny.A jak są trudne warunki tym to tłumaczysz to nie wsiadaj w trudne warunki do auta bo i w tedy trzeba mieć refleks i reagować na zmiany.

        1. Taa...
          Odpowiedz

          Żaden ustawowy przepis nie uchroni pieszego przed potrąceniem, jeżeli nie posiada on choć drobiny wyobrazni. Wypadki były, są i będą. Jeśli czynnik ludzki nie zawiedzie to techniczny może w każdej chwili i o tym należy pamiętać. Rozsądku obu stronom życzę.

  5. P
    Odpowiedz

    Mieszkam w tym miejscu i na prawde wpasc pod samochod moze tu wylacznie niewidomy albo skończony idiota. Dluga prosta, widocznosc na kilometr. Niestety nie raz jestem swiadkiem wtragniecia pieszych wprost pod kola albo lepiej. Po co isc na pasy, skoro z przystanku mozna na skroty – przez jezdnie, przeskoczyc przez bariery oddzielajace pasy i znow przez jezdnie. Juz nie wspominajac o braku odblakow i ubieraniu sie na ciemno co w takich warunkach (zmrok i deszcz) czyni pieszych wrecz niewidzialnymi.

    1. Ciekawy
      Odpowiedz

      Nie ma przepisu zakazującego pieszemu ubierania się w określone kolory. Nie ma przepisu nakazującego noszenie odblasków w mieście. Są za to przepisy dotyczące zachowania kierowców, i co z tego? Nic.

      1. Aaron Fleischman
        Odpowiedz

        Wg lubelskiej hołoty i patologii winnym potrącenia na przejściu jest ZAWSZE pieszy (choć statystyki mówią jasno, że w 3/4 przypadków winę ponoszą kierowcy), bo przecież ostatecznie zawsze mógł z domu nie wychodzić.

        Ta sama swołocz zawsze przypisuje winę:

        a) bitej przez męża żonie, bo przecież „nikt nie kazał jej za niego wychodzić”,

        b) zgwałconej kobiecie, bo „mogła się skromniej ubrać”,

        c) poszkodowanemu w rozboju, bo „po co o tak później porze szwendał się po tak niebezpiecznej okolicy”,

        d) ofierze oszusta, bo „był naiwny” i „dał się oszukać”.

  6. Rider
    Odpowiedz

    @mB. Zgadzam się z tobą w 100%. Nieraz zabierałem głos w sprawie notorycznych potrąceń i najechań przy i na przejściach powołując się na OBOWIĄZUJĄCE w kraju przepisy oraz zdrowy rozsądek. Niestety to walka z wiatrakami. Ludzi pokroju Aarona F. jest mnóstwo. Same dobre intencje nie wystarczą. Ci ludzie muszą coś udowadniać innym i koniec. Ich filozofia życia to TKM.

    1. Ciekawy
      Odpowiedz

      Co tu udowadniać? Najwięcej pieszych na pasach w całej Unii europejskiej ginie na naszych drogach. Powołując się na obowiązujące przepisy, to kierowcy choć powinni nie zwalniają i nie zachowują szczególnej ostrożności w rejonie przejść, a co niektórzy tu się wypowiadający z uporem lepszej sprawy całą winę chcą zrzucić na pieszych.
      Dlaczego nie może u nas być jak u naszych zachodnich sąsiadów? Dlaczego jak Polak wyjedzie za granicę to nagle może jeździć zgodnie z przepisami? Ilu jeszcze pieszych musi zginąć zanim do pustych łbów niektórych kierujących dotrze, że istnieje zakaz omijania i wyprzedzania przed przejściem, a dojeżdżając do pasów trzeba zwolnić i zachować szczególną ostrożność? I nie ma usprawiedliwienia się, że ciemno, nic nie widać, jak nic nie widzisz to zwolnił!

  7. mihau
    Odpowiedz

    Wina pieszego? Swojej 6-letniej córce tłumaczę: ty ważysz 20 kg, samochód 1200 kg, co się może łatwiej zatrzymać? Przede wszystkim patrz, gdzie idziesz bo nie wiesz kto prowadzi auto jadące na ciebie… Sam jako głównie kierowca jestem też dość często pieszym. Ergo – każdy kierowca jest pieszym ale nie każdy pieszy jest kierowcą…

    1. Aaron Fleischman
      Odpowiedz

      To że samochód trudniej zatrzymać, to nie znaczy, że nie da się tego zrobić, jeśli się CHCE. Poza tym, to nie to decyduje, kto ma pierwszeństwo. Dojeżdżając do skrzyżowania na czerwonym świetle, znaku STOP lub drogi z pierwszeństwem przejazdu kierowcy jakoś nie mają problemu, żeby się zatrzymać albo przynajmniej zwolnić. Tylko przy przejściu dla pieszych nagle noga na pedale gazu robi się z ołowiu, hamulce przestają działać, a oczy dostają nagłej ślepoty i uparcie nie widzą zbliżających się do przejścia pieszych, hahahaha 😀

      A jeśli taki troskliwy z Ciebie tatuś, to najlepiej córki w ogóle domu nie wypuszczaj. Po co ma jak święta krowa ŁAZIĆ po chodnikach przekonana, że są one tylko dla pieszych? Idąc chodnikiem też można zostać potrąconym przez samochód.

      1. Matka Polka
        Odpowiedz

        Ja nie rozumiem Ciebie. Czy to zle ze ojciec tlumaczy dziecku jak ma sie zachowac zeby nie zginac. Lepiej zeby powiedzial. Jak idziesz to nie musisz nawet zwalniac bo to samochod zawsze ma sie zatrxymac. Jestes na przejsciu wiec masz pierwszenstwo.
        Upierasz sie przy tym ze zawsze to kierowca zly i ze pieszy zawsze madry. Mamy takie przepusy a nie inne. I przestan prowadzoc ta swoja krucjate bo robisz duzo zlego. Pasy na przejsciu nie czynia niesmiertelnym i kazdy powinien jak najbardziej rozsadnie postepowac. I dbac o swoje bezpieczenstwo.
        Moje dzieci wiedza ze echodzimy wtedy kiedy wszyscy stoja a nawet na zielonym maja obserwowac ulice. Wole zeby zmarzly czy zmokly niz zeby zginely pod kolami bo Ty twierdzisz ze na przejsciu nic im sie nie moze stac.

        1. Taa...
          Odpowiedz

          Przecież ten g ł ą b to drugi bimmer. Jednemu szajba odbiła na punkcie BMW a drugiemu na wyimaginowanym bezwzględnym pierwszeństwie pieszego. Jednego i drugiego nie warto czytać ani wdawać się z nim w dyskusję.

  8. gość
    Odpowiedz

    Powinni coś z robić z tym przejściem, ile jeszcze tragedii musi się stać? W 2014 chyba zginęła tu dziewczynka, samochody jadące z góry ze świateł rozpędzają się jak głupie bo droga ładna, ale widoczność średnia. A ludzi chodzi dużo, w końcu przystanek, Lidl, duże osiedle.

    1. Aaron Fleischman
      Odpowiedz

      „samochody jadące z góry ze świateł rozpędzają się jak głupie”

      Hahahaha 😀 I znowu manipulacja i wybielanie bezmyślnych kierowców! :))) SAMOCHODY się rozpędzają?? Same?? :))) Siłą bezwładu czy natury? To SAMOCHODY są głupie czy jadący nimi kierowcy??

  9. Mb
    Odpowiedz

    Aaron Fleischman czy ja kogoś obrażam? Czy ja chcę dla kogokolwiek źle…? Chcę żeby piesi żyli jak najdłużej a kierowcy samochodów mieli czyste sumienie…

    Ale przecież Tobie się należy… Ja idę – jakiś tam Aaron – Balon …
    No i dlatego tacy jak Ty giną pod kołami samochodu…

    1. pusia
      Odpowiedz

      Bardzo trafnie się nazwałeś-;kolejna kupa w basenie”obyś w wieku po produktywnym nie chodził z nosem przy ziemi,ale orał ziemię nosem-NIE sącz nienawiści w serca i mózgi innych do starszych ludzi i do tych co chodzą do kościoła,przecież nikt Cię tam na siłę nie ciągnie-szacunek dla każdego człowieka powinien być miarą człowieczeństwa.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia