Rada Ministrów we wtorek, 22 września, przyjęła pięć projektów ustaw przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Jednym z najważniejszych elementów pakietu są przepisy dotyczące zasad zatrudniania i wynagradzania personelu medycznego. Rozwiązania mają uporządkować sytuacje, w których medycy pracują jednocześnie w kilku miejscach, a ich wynagrodzenia z publicznych pieniędzy osiągają bardzo wysokie poziomy.
Nowe przepisy obejmą nie tylko lekarzy. Dotyczyć będą również m.in. pielęgniarek, ratowników medycznych i fizjoterapeutów. Jednym z kluczowych założeń jest ustalenie maksymalnej stawki godzinowej przy umowach cywilnoprawnych. Ma ona wynosić 1/20 minimalnego wynagrodzenia za pracę. Przy obecnej płacy minimalnej daje to 240 zł brutto za godzinę. Od 2027 roku, wraz ze wzrostem płacy minimalnej, limit ma wynieść 247,50 zł brutto za godzinę.
Rząd chce również odejść od sytuacji, w której wysokość wynagrodzenia medyka jest uzależniona od wartości procedur finansowanych przez NFZ. Ograniczone ma zostać także zawieranie tego typu umów za pośrednictwem spółek czy spółdzielni lekarskich.
Najwięcej emocji budzi jednak miesięczny limit wynagrodzenia. Zgodnie z przyjętymi założeniami maksymalna kwota ma odpowiadać 16-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. W 2026 roku oznacza to 76 800 zł brutto miesięcznie, przy założeniu pracy na dwóch pełnych etatach. Od 2027 roku limit wzrośnie wraz z płacą minimalną do 79 200 zł brutto.
Nie oznacza to jednak, że lekarz w żadnym miesiącu nie będzie mógł otrzymać wyższej kwoty. Limit będzie rozliczany jako średnia z czterech miesięcy. W praktyce w jednym okresie wypłata może więc przekroczyć ustawowy poziom, ale w kolejnych miesiącach musi zostać odpowiednio zbilansowana. Do limitu nie mają być wliczane m.in. odprawy, odszkodowania, nagrody jubileuszowe oraz dodatkowe wynagrodzenie roczne.
Pakiet przewiduje również ograniczenie łącznego czasu pracy. Medyk będzie mógł być zatrudniony maksymalnie w wymiarze odpowiadającym dwóm pełnym etatom. Ministerstwo Zdrowia tłumaczyło wcześniej, że chodzi nie tylko o kwestie finansowe, ale również o bezpieczeństwo pacjentów i uporządkowanie rzeczywistego czasu pracy personelu. To rozwiązanie ma znaczenie szczególnie w przypadku lekarzy, którzy łączą pracę w kilku placówkach i zawierają jednocześnie różnego rodzaju umowy.
Zmiany nie ograniczą się wyłącznie do wynagrodzeń. Narodowy Fundusz Zdrowia ma otrzymać szersze uprawnienia kontrolne, m.in. w zakresie danych dotyczących świadczeń komercyjnych udzielanych przez placówki posiadające jednocześnie kontrakt z Funduszem. Planowane jest także zwiększenie liczby kontrolerów NFZ. Ma to pozwolić skuteczniej sprawdzać, w jaki sposób placówki wykorzystują środki pochodzące z publicznego systemu ochrony zdrowia.
Nowe zasady nie będą wprowadzone z dnia na dzień. Zgodnie z obecnymi założeniami ustawa ma wejść w życie 30 dni po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, a na dostosowanie już obowiązujących umów przewidziano 12 miesięcy. Nowo zawierane umowy mają natomiast podlegać nowym regulacjom od momentu wejścia ustawy w życie.
Za złamanie nowych ograniczeń odpowiedzialność może ponosić również osoba zarządzająca placówką medyczną. Projekt przewiduje za naruszenia karę do 30 tys. zł.
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Plebs ma zarabiać 4900 brutto miesięcznie a lekarzyna tyle samo ale dniówka. Super
rozwiązanie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lekarze to w większości elektorat PO a najbardziej się nachapali za PiSu a ich partia ratując siebie chce ich utopić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trza było studiować medycynę 🖖😎
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kto ci broni uczyć się na lekarza? Skończ medycynę będziesz tyle zarabiać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Możliwe tylko jak ma się rodziców lekarzy i wujka w rektoracie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Broni mi lobby lekarskie i ich chore limity przyjęć na kierunki lekarskie lub bariera czesnego na prywatnej uczelni, która jak wiadomo jest również dla dzieci lekarzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kredyt studencki (z którego zresztą korzysta masa studentów niestacjo) to nie łaska wziąć? Tylko a) trzeba najpierw się na medycynę dostać b) po zakończeniu studiów 10 lat zasuwasz na NFZcie. Chyba, że będziesz zasuwał na drugim etacie żeby spłacić szybciej kredyt.
I uwierz mi, nie trzeba mieć starych lekarzy żeby na niestacjo iść. Oczywiście o ile mówimy o państwowych uczelniach.
Jeżeli zaś masz na myśli prywatne uczelnie medyczne to owszem, studia są potwornie drogie ale uczą się tam nie tylko dzieci lekarzy. Uczą się tam dzieci przedsiębiorców, prawników. A jeżeli myślisz, że tam jest tak że płacisz to jest lżej i nie wylecisz to jesteś w dużym błędzie. W Warszawie jest ciężej niż na WUMie (a tam nie jest lekko, zwłaszcza pierwszy rok wykasza masę ludzi).
Po studiach LEK i w zależności od tego jak zdasz to na taką specjalizację pójdziesz. Masz za mało punktów zeby się dostać na wymarzoną specjalizację to za pół roku powtarzasz do skutku. I zobacz ilu jest studentów a ile miejsc. Owszem, czasami znajomości mogą coś pomóc ale myślisz, że ilu jest takich studentów? 1%? 5? A cała reszta musi walczyć.
Mówisz „znajomości”. A gdzie nie są potrzebne? Chcesz dostać dobry kontrakt – znajomości (budowlanka np), chcesz dostać ciepłą posadkę w urzędzie – znajomości, chcesz dostać lepszą pracę – znajomości.
Napisałam jak wygląda rzeczywistość. Chcesz zarabiać jak lekarz? Masz kilka dróg. Albo ryjesz jak beduin przez 12 lat albo zostań np budowlańcem. Znam takich, którzy zarabiają nawet więcej niż lekarz. Miesięcznie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli konowały nie zarobią już 1 mln zł rocznie, a „tylko” 900 tys. zł. Kuźwa faktycznie różnica jak ch.!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to jest milon rocznie a szpitale dalej tona w długach ,😡😡😡
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To wina systemu, NFZ i pOSŁÓW
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla słynnego Davika nawet na waciki to za mało.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dla pisowskiej spółki to kilka godzin, przez nią zbankrutował szpital
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawdopodobnie chodzi o państwowe lecznictwo. Wszystko wskazuje na prywatyzację służby zdrowia. A, co za tym idzie zwiększenie śmiertelności Polaków i zastąpienie ich ludnością napływową. Vide umowa niemiecko ukraińska…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież to konfederacja jest za prywatyzacja nawet ochrony zdrowia, to co płaczesz kucu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czyli za rok 912,6 tys zl to im obnizyli ha ha ha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja, żeby mieć ok.6 tys. emerytury zap…lałem przez ponad 40 lat, tymczasem moja wnuczka po skończonych studiach, na praktyce dostaje blisko 7 tys.
O czym my tu rozmaawiamy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dajcie im jeszcze większą pensje to może nie będą na SORZE patrzeć na człowieka jak na zło konieczne i myśleć po co ty głupi przyszedłeś bo my i tak nic ci nie pomożemy jak cierpiałeś to cierp ciało jak żeś nie chciało Własny przykład
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
POlaki i tak mundrzejsze niż nauka. Weteryniarze z jutuba kilogramem witaminy c dziennie ich wyleczą i za darmo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
78 tys? Za tyle lat nauki? To kpina, niech was sztuczna inteligencja leczy. Nie pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakiej nauki? Wystarczy na bazar pod Lwów pojechać z dolarami. Będziesz miał dyplomy na wszystkie specjalizacje…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No wiesz, nie każdy lekarz tyle zarabia. Dawidków jest niewielki procent. Reszta tyle nie zarabia. Szpitale toną w dlugach przez to, że trzeba leczyć dwa narody. Ale o tym nikt nie mówi. Lepiej biadolić, że ktoś zarabia milion czy 3. Owszem, to jest wał i tacy powinni być przykładnie ukarani po to by nie rzucali cienia na całą resztę.
Jak ktoś jest wybitnym specjalistą to niech zarabia i 500 tys miesięcznie. Ale reszta? No cóż…
Kto zechce to zostanie w szpitalu. Reszta może pracować w swoich gabinetach. Ludzie nie przyjdą? Przyjdą. Bo kolejki w szpitalach się wydłużą. Szpitale zatrudnią lekarzy z lewymi dyplomami? Ok. Zobaczymy kiedy Polacy zatęsknią za polskimi lekarzami. I przestaną się cieszyć, że hura hura, lekarzom się urwie 🤭