Do rozboju doszło w minioną sobotę w Łęcznej. Po godzinie 17.00 policjanci otrzymali zgłoszenie od 42-letniej kobiety, która poinformowała, że została zaatakowana przez byłego partnera.
Z jej relacji wynikało, że 51-latek przyjechał w rejon jej miejsca zamieszkania, chcąc z nią porozmawiać. Kobieta wyszła na parking. W pewnym momencie mężczyzna wykręcił jej rękę, a następnie zabrał telefon komórkowy o wartości około 3000 złotych. Po wszystkim uciekł.
Jak ustalili funkcjonariusze, sprawa miała jednak znacznie dłuższą historię. Kobieta poinformowała policjantów, że od kilku miesięcy były partner miał ją uporczywie obserwować – zarówno w rejonie miejsca zamieszkania, jak i jej pracy. Mężczyzna miał również nachodzić ją w domu oraz pojawiać się u członków jej rodziny. Kobieta twierdziła także, że 51-latek groził jej nękaniem i śledzeniem.
Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania podejrzanego. Sprawdzali miejsca, w których mógł się pojawić, a równolegle prowadzili czynności operacyjne mające doprowadzić do jego zatrzymania.
Przełom nastąpił we wtorek. Łęczyńscy kryminalni ustalili, że poszukiwany mężczyzna podróżuje pociągiem w kierunku południowej części kraju. Informacja została natychmiast przekazana policjantom z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Kieleccy funkcjonariusze udali się na dworzec i oczekiwali na przyjazd pociągu. Gdy skład pojawił się na stacji, policjanci weszli do wagonu i zatrzymali 51-latka. Następnie mężczyzna został przekazany łęczyńskim funkcjonariuszom.
Wczoraj 51-latek został doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzut uporczywego nękania oraz zarzut rozboju.
Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje prokuratura i sąd.
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właśnie takich bydlaków prawica broniła..! Dwukrotnie PiS i Konfederacja były przeciw zwiększeniu kar dla takich osób! A ofiary, ich dobro? Co tam, ważne, żeby ich rozpity elektorat głosował na nich… Obłuda, zakłamanie i cynizm do szpiku kości !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedy to się wydarzyło te dwa razy?
Zdaje się że to pato-lewica ma w swoich szeregach bezkarnych matko-bijców jak Biedroń.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
1. A jednak można. Bo przez tyle lat policjanci nie umieli zakładać kajdanek zatrzymanym. Choć lepiej późno niż wcale. Szkoda tylko, że 2 policjantów musiało wcześniej zostać zastrzelonych z czarnoprochowca.
2. Do mandatowania za wjazd na czerwonym na przejazd kolejowy też potrzebna była katastrofa kolejowa z ofiarami. Bo pewnie teraz kilka mandatów wystawią (zamiast pouczeń) ale za jakiś czas sprawa się wyciszy i policja/SOK znowu założy klapki na oczy.
3. Do tego by służby zainteresowały się zastawionymi drogami pożarowymi też potrzeby będzie spektakularny pożar z wieloma ofiarami.