W województwie lubelskim stwierdzono kolejne ognisko wścieklizny. Tym razem chorobę wykryto u lisa w miejscowości Bubel-Granna, w gminie Janów Podlaski, w powiecie bialskim. Zwierzę błąkało się w pobliżu zabudowań, wzbudzając niepokój mieszkańców.
Pojawienie się lisa w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw nie musi samo w sobie oznaczać choroby. Szczególną ostrożność należy jednak zachować wtedy, gdy dzikie zwierzę zachowuje się w sposób odbiegający od naturalnego.
Jednym z charakterystycznych sygnałów mogących wskazywać na wściekliznę jest utrata naturalnego lęku przed człowiekiem. Chore zwierzę zamiast uciekać może podchodzić bardzo blisko zabudowań i ludzi. W późniejszym etapie choroby może pojawić się również pobudzenie i agresja.
Dlatego służby apelują, aby nie zbliżać się do dzikiego zwierzęcia i pod żadnym pozorem go nie dotykać. Psy i koty powinny być trzymane z dala od lisa.
Wścieklizna jest śmiertelną chorobą
Wścieklizna to ostra choroba wirusowa atakująca ośrodkowy układ nerwowy. U ludzi po wystąpieniu objawów klinicznych jest niemal zawsze śmiertelna. Do zakażenia dochodzi przede wszystkim poprzez kontakt ze śliną chorego zwierzęcia, najczęściej w wyniku pogryzienia.
W Polsce ważnym rezerwuarem wirusa pozostają przede wszystkim lisy wolno żyjące. Nie oznacza to jednak, że zagrożenie dotyczy wyłącznie tego gatunku. Wirus może występować również u innych ssaków, w tym zwierząt domowych.
Szczególną uwagę należy zwracać na nietypowo zachowujące się zwierzęta. W przypadku nietoperzy niepokój powinny wzbudzić m.in. osobniki aktywne w dzień, wyjątkowo pobudliwe, a także takie, które nie potrafią wzbić się w powietrze. U psów i kotów niepokojącymi objawami mogą być m.in. nagła agresja, niepokój, nadmierne ślinienie, zaburzenia ruchowe czy niedowłady.
To już kolejne ognisko w regionie
Obecny przypadek nie jest pierwszym potwierdzeniem wścieklizny w tym roku w tej części Polski. 13 kwietnia 2026 roku chorobę stwierdzono u padłego kota w miejscowości Nowosiółki, w gminie Zalesie, w powiecie bialskim. Kot po kilku dniach nieobecności wrócił do gospodarstwa z objawami choroby, a następnie ugryzł swojego właściciela. .
Kolejny przypadek wykryto w województwie podlaskim. Pod koniec kwietnia w Białymstoku znaleziono padłego jenota. Badania potwierdziły obecność materiału genetycznego wirusa wścieklizny. Tym samym jest to trzecie potwierdzone ognisko wścieklizny w Polsce w 2026 roku i drugie w województwie lubelskim.
11 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś sugerując się Alertem RCB, poszedł do lasu i zeżarł szczepionkę przeznaczoną dla lisów, a po powrocie ściągnął gacie z balkonu przed zapowiadaną burzą, której i tak nie było.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Największe ognisko wścieklizny na wiejskiej,tam rozrzucić szczepionkę z teleportacja na wyspę krokodyli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Źródłem wścieklizny są oprócz lisów koty,psy i inne stwory obecnie wolno żyjące,masowo wyrzucane w okresie wakacyjnym na pola,do lasu i do wsi przez różnej maści skończonych szubrawców.Oby Stwórca pokarał ich dożywotnim,naprzemiennymi zaparciami i biegunkami oraz hemoroidami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu coś wymyślają co teraz wybijo kaczki kury konie nutrie,???????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, wścieklizna nie istnieje, cały świat to spisek, ale i tak ci nie życzę kontaktu z zakażonym zwierzęciem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a skąd zakaxony lisek przyszedł?od was
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziś w Majdanie Mętowskim przed godz. 5.30 , w zabawie na drodze widziany były 2 lisy , uciekły w pole kukurydzy 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo zieloni, powolutku odnosicie sukcesy ,…
Pingback: Wścieklizna w Bubel-Grannie. Dwie gminy objęte obszarem zagrożonym : Lublin112 – Wiadomości z Lublina i regionu. Ważne informacje z kraju
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobry na futerko
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sprawy trzeba brać w swoje ręce . U nas lisa trudno obecnie zobaczyć a jeszcze miesiąc temu nad ranem widziałem ich nawet po kilka . Akcja była zrobiona , wydaje mi się , zaraz po żniwach . Kości ich bieleją na polach po oraniu ściernisk i na kilku wzgórzach . Nie wiem co im się stało ale przed śmiercią bardzo tańczyły rokendrola .