Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Lublin112 – Wiadomości z Lublina i regionu. Ważne informacje z kraju
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Volkswagen zmiażdżony po zderzeniu się z łosiem w Lublinie. Kierowca trafił do szpitala

Groźne zdarzenie drogowe miało miejsce w czwartek wieczorem, 2 lipca, na ul. Osmolickiej w Lublinie. Samochód osobowy zderzył się z łosiem, który nagle wybiegł z lasu na jezdnię. Kierowca Volkswagena został przewieziony do szpitala.

fot. lublin112.pl

Do wypadku doszło w czwartek, 2 lipca, około godziny 22:00 na ul. Osmolickiej w Lublinie. Zdarzenie miało miejsce na odcinku drogi przebiegającym przez Las Dąbrowa. Samochód osobowy marki Volkswagen zderzył się tam z łosiem.

Na miejscu interweniowały służby ratunkowe: straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Volkswagenem mężczyzna jechał od strony Bychawy. W pewnym momencie z lasu na jezdnię wybiegł łoś, zwierzę znalazło się tuż przed nadjeżdżającym pojazdem.

Kierowca nie zdążył wyhamować i uderzył w ważące kilkaset kilogramów zwierzę. Siła zderzenia była duża, a samochód został poważnie uszkodzony. Mężczyznę przetransportowano do szpitala. Jak ustalono, kierowca miał sporo szczęścia. Nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Zdarzenie zakończyło się dla niego ogólnymi potłuczeniami.

Łoś nie przeżył zderzenia. Przez ponad dwie godziny na ul. Osmolickiej występowały utrudnienia w ruchu. Zablokowany był jeden pas jezdni.

Policjanci apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach przebiegających przez tereny leśne. Zwierzęta mogą pojawić się na jezdni nagle, zwłaszcza wieczorem i nocą.

 

28 komentarzy

  1. tte
    Odpowiedz

    fakt, tamtędy niektórzy grzeją jakby o żelazku zapomnieli i to jest główna przyczyna takich szkód i obrażeń, co nie zmienia faktu że jadąc 60 km/h, nagłe wtargnięcie łosia też zakończy się podobnie. Problem w tym, ze zwierzęta maja dpie ze coś nadjeżdża i bezceremonialnie potrafią wyleźć z krzaków NAGLE, więc znaki i ograniczenia to bardziej dupochrony dla zarządcy drogi 🙂

  2. Waluś Paździoch
    Odpowiedz

    Apele ,bo nikt tego nie chce kupić na mięso jakby chodziło o jelenie to bandyty myśliwi jakby dostali zgodę wybili by co do jednego albo dziki bo to zawsze ktoś kupi a z losiem problemy

  3. Rafal
    Odpowiedz

    Tam jest o ile dobrze pamiętam 70 a nie 120+

    1. Franio
      Odpowiedz

      No i co z tego lebiegi tylko jeżdżą tamtędy 70

  4. cici
    Odpowiedz

    Szajswagen rozbity poważnie.
    Takie uszkodzenie następuje z powodu dużej siły, będącej konsekwencją dużej prędkości.
    Mam wrażenie, że Osmolicka jest oznakowana ostrzegawczo przed dzikimi zwierzętami oraz obowiązuje tam ograniczenie prędkości.
    Niestety sportowy szajswagen miał to w nosie i czasu na reakcję oraz wyhamowanie zabrakło.

    1. Iwona
      Odpowiedz

      Może najlepiej jeździć 20 na godzinę?
      Bydlaki mnożą się na potęgę, nikt tego nie kontroluje i tylko apele o wolniejszą jazdę.
      Ciwkawe co się musi wydarzyć żeby ktoś zaczął myśleć o tym temacie.

      1. werh
        Odpowiedz

        Najlepiej jeździć 150 km/h a co

        1. Franio
          Odpowiedz

          Nie lepiej być zawalidrogą

    2. Lubelak
      Odpowiedz

      g.. wiesz w d.. byłeś. Co da ci znak jeśli zwierze wybiegnie Ci pod koła? będziesz jechać 30km/h na drodze, gdzie możesz jechać 90km/h tylko po to żeby w razie co uniknąć zderzenia? Facet jechał normalnie, nawet wolniej niż dozwolona prędkość. Nie miał szans na uniknięcie zderzenia. A auto wygląda tak jak zawsze po zderzeniem z takim cielskiem, które poleci na dach.

      1. Iwona
        Odpowiedz

        Właśnie to mnie przeraża! Jest dozwolona 90 czy 70 to ja naprawdę robię się zawalidrogą i jadę 40, 50 bo najzwyczajniej w świecie boję się. Już tyle razy w nocy widziałam te bydlaki przy drodze. Malym autem to się go podetnie i jakoś może przy odrobinie szczęścia poleci na dach. Mam trochę wyzsze auto gdzie przy zderzeniu jego cielsko mam na wysokości szyby przedniej.
        Naprawdę, bardzo dużo jeżdżę i często wracam po zmierzchu albo w nocy i tych bydlaków widzę masę! Sarny też są ale łosi to tak pół na pół. To ja się pytam ile tego jest? Ktoś to kontroluje? Myśliwi sobie apelują o wolniejszą jazdę. Niech się jakoś za kontrolę populacji wezmą, bo niedługo to rowerem będzie strach jeździć. Ten łoś, który sobie człapie w Konopnicy to ma gdzieś swoją chatę czy jak? Uważajcie jak jeździcie od Biedry w stronę szkoły bo ten tu się kręci dość często.

        1. To nie już śmieszne
          Odpowiedz

          To ja Ci odpowiem: nikt tego nie kontroluje. Powiem więcej, sytuacja już dawno wymknęła się spod kontroli. A będzie tylko gorzej. Nasze państwo? Ma to klasycznie w zadzie.

      2. jaro gniady
        Odpowiedz

        jechałeś za nim?

        1. Lubelak
          Odpowiedz

          Nie, na twojej starej.

          1. Lubelak

            widzę ktoś się pode mnie podszywa, bardzo nie ładnie.

            Jaro gniady, jechałem kawałek za nim, jechał normalnie, uszkodzenia tak wyglądają dlatego, że łoś poszedł całym ciałem na dach a był to duży osobnik więc i waga solidna

          2. A myśliwi chyba senni...

            Ale co Ty durniowi tłumaczysz. Taki tłumok i tak wie swoje. Taki chłopek-roztropek wszystkowiedzący.

          3. jaro gniady

            pokazałeś swój poziom

    3. Obyś ty miał kiedyś takie spotkanie
      Odpowiedz

      Dałbym ci więcej minusów cepie, ale się nie da…

    4. Oby kiedyś gdzieś coś
      Odpowiedz

      Szkoda że takiemu dzbankowi taki łoś ucha nie urwał. Szkoda.

    5. Krtek®
      Odpowiedz

      Tam jest zakręt za zakrętem, nie ma jak się za bardzo rozkręcić.

      1. Franio
        Odpowiedz

        No jak Ty tam widzisz same zakręty i nie można się rozpędzić to gratuluję oceny sytuacji , tam swobodnie 120 sie lata

  5. Mm,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Odpowiedz

    Niestety moment wymijania jest najgorszy,bo oślepiony światłami kierowca nic nie widzi a jak jedziesz 60 km sam i nie oślepiają pojazdy z naprzeciwka, można obserwować las i się wyhamuje,jeszcze można przeciwmgielne włączyć na te 5km lasu Dąbrowa

  6. Kolek
    Odpowiedz

    No niestety jadąc wolniej może by i tez nie miał szans uniknąć zderzenia ale uszkodzenia były by mniejsze. widać że nie jechał 60 czy 80. Było zdecydowanie szybciej. Miał kierowca duuuuzo szczęścia.

    1. Lubelak
      Odpowiedz

      wiesz ile waży łoś? jak go walniesz z prędkością 70km/h to tak wygląda auto po zderzeniu

  7. Kibic z dala
    Odpowiedz

    No i łoß się doigrał.

  8. Felix
    Odpowiedz

    Redakcjo, co z łosiem?

    1. To tyle z newsów
      Odpowiedz

      Łoś okazał się być gejem i coś ostatnim tchnieniem wspomniał że szedł na randkę z jakimś Felixem.

    2. witold janusz
      Odpowiedz

      Umarnięty całkiem…

    3. redakcja
      Odpowiedz

      Jest ta informacja w tekście.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia