Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 3 w miejscowości Łysa Góra w powiecie puławskim w gminie Baranów. Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze domu.
Na miejscu interweniowali strażacy z PSP Puławy, OSP KSRG Żyrzyn, OSP KSRG Czołna, OSP KSRG Baranów – łącznie sześć zastępów. Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że nie doszło do żadnego pożaru, a zgłaszającej „tylko się wydawało, że się pali”.
Zdarzenie zakwalifikowano jako alarm fałszywy. Po kilku minutach strażacy wrócili do swoich jednostek.

(fot. OSP KSRG Żyrzyn)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
CPR to fikcja Żadnej segregacji wyjazdów żadnej nawet przemyślanej decyzji. Telefon i idź. Prościej i taniej byłoby wprowadzenie automatycznej sekretarki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wydawało się… Teraz niech zapłaci mandat za nieuzasadnione wezwanie to na drugi raz będzie już 100% pewna czy wzywać czy nie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgłaszającej „tylko się wydawało, że się pali”, a dzielni, a nawet czasami (nie bójmy się tego słowa) bohaterscy druhowie zamiast obrabiac sowje zonyi kochanki musieli dymać z sikawkami po kilkanaście kilometrów w środku nocy.
Może jej ktoś chociaż podziękuje za ten nocny rajd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
6 zastępów przecież to kosztuje podatków co za puste łby.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgłaszającej wydawało się… Ale to dyspozytor wysłał 6 zastępów.
Kiedyś dyspozytorzy straży pożarnej, gdy nie było lokalizacji i identyfikacji numerów, mądrych systemów w komputerach i procedur dysponowania, takich błędów nie robili.
Zgłaszający nierzadko nie ma pewności, widzi jakoś dymek, który bywa pyłem z docierania gladzi, jakieś płomienie, które są jedynie odblaskiem lamp ulicznych w oknie. Bywa.
Choć z drugiej strony lepiej wysłać to ułudy 6 zastępów, niż pomylić się i zignorować zgłoszenie do nieszczęścia.