Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W trakcie jazdy chciał się napić, po chwil audi dachowało (zdjęcia)

Wczoraj na drodze S12 doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierowca pojazdu osobowego stracił nad nim panowanie i po chwili auto dachowało. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Puławscy policjanci ustalili okoliczności wczorajszego, groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego na drodze S12, na wysokości miejscowości Olempin w powiecie puławskim. Służby ratunkowe otrzymał zgłoszenie o dachowaniu pojazdu osobowego. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna kierujący samochodem osobowym marki Audi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z lewego pasa na prawy, a następnie uderzył w barierę energochłonną i dachował w rowie. Samochodem podróżowały trzy osoby, kierowca, jego żona i jej siostra. Na skutek zdarzenia do szpitala trafiła szwagierka kierowcy.

37-latek kierujący audi był trzeźwy. Zarówno on jak i jego żona nie odnieśli poważnych obrażeń ciała. Mężczyzna przekazał policjantom, że stracił panowanie nad kierownicą, gdy chciał się napić napoju z butelki, którą podała mu żona. Mężczyzna próbując odkręcić nakrętkę, stracił panowanie nad autem i wypadł z drogi.

W zależności od kategorii obrażeń ciała doznanych przez pasażerkę, 37-latek będzie odpowiadał za spowodowanie kolizji lub wypadku drogowego.

(fot. Policja Puławy, Pomoc Drogowa Kurów S17 S12)

12 komentarzy

  1. WAS
    Odpowiedz

    Chlanie w czasie jazdy grozi śmiercią lub kalectwem?

  2. Kuba
    Odpowiedz

    Swego czasu Rudi Schubert z zespołem Wały Jagiellońskie śpiewał „kierowco piłeś? Nie jedź. Nie piłeś? Wypij!”

    1. Jazon
      Odpowiedz

      Jaki Ty stary jesteś…. A Monika dziewczyna ratownika też pamiętasz?

  3. Qwerty
    Odpowiedz

    A mogła mu odkręcić butelkę napiłbym się spodziewać konie i pojechali by dalej …..to się wziol za odkręcanie puszczając kierownicę…..w ogóle dziwne że o tym czytamy bo osobiście wstyd by mi było się przyznać do tak durnej przyczyny wypadku….powiedziałbym że chciałem ominąć dzikie zwierzę które akurat wybiegło przed maskę …..

  4. Kingo
    Odpowiedz

    A zaczęło się jak Ewa dała Adamowi jabłko, teraz żona dała mężowi zakręconą butelkę. Wina kobiety jest oczywista

    1. G. Amoń
      Odpowiedz

      Tak, kobiety są straszne, nawet na zgubę własnego męża potrafią narazić.

  5. Zadziwionyy
    Odpowiedz

    Bo pić to trza umić – zawsze aktualne

  6. Dociekliwy
    Odpowiedz

    Inteligentna żona odkręciłaby również nakrętkę.

  7. Brajanek (ten od Dżesicy)
    Odpowiedz

    Jak widać ludzie nie bardzo dają sobie radę z pijaństwem za kierownicą, ale (podobnież dobry) Bóg czuwa i działa… jest wina, jest natychmiastowa kara
    Dzięki Ci Boże !!!

  8. x
    Odpowiedz

    dobrze, że mu się spać nie chciało podczas jazdy…

    1. Franio
      Odpowiedz

      „R” w słowie „spać” piszemy jak „P” z ogonkiem. Tak pędził, bo właśnie mu się s”p”ać chciało.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia