Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Coraz więcej miast sprzeciwia się uruchomieniu syren w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Może to jednak nie przynieść efektu

Bardzo duże kontrowersje wywołało polecenie uruchomienia syren alarmowych w rocznicę katastrofy smoleńskiej. W niektórych miastach odłączają nawet zasilanie, aby urządzeń nie udało się załączyć.

W niedzielę o godz. 8:41 w całym kraju zaplanowano uruchomienie syren alarmowych. Decyzja taka została podjęta przez rząd w celu oddania hołdu ofiarom katastrofy smoleńskiej. Pomysł od razu został jednak skrytykowany nie tylko przez znaczną część społeczeństwa, krytycznie odniosło się do niego również wielu samorządowców.

Ma to związek z sytuacją, jaka obecnie występuje na Ukrainie oraz faktem, iż do Polski przybyło szereg uchodźców z tego kraju. Jak wskazano, dźwięk syreny doprowadzi do traumatycznych przeżyć wśród obywateli Ukrainy. Sam pomysł określony został też mianem sadyzmu.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji broni się wskazując, że posiadacze ukraińskich kart SIM otrzymają wiadomości SMS z informacją o włączeniu syren. Jednak z godziny na godzinę kolejne samorządy informują, że nie zgadzają się na uruchomienie syren. Decyzję taką podjęło już szereg największych miast w kraju, w tym Lublin.

Jak wskazali urzędnicy, miasto położone jest blisko wschodniej granicy, przebywa w nim również duża liczba uchodźców, którzy znaleźli tu schronienie uciekając przed bombami spadającymi na ich domy. Urzędnicy nie wyobrażają sobie również, aby w tak krótkim czasie powiadomić mieszkańców, szczególnie osoby starsze, że syreny nie oznaczać będą niczego złego. W związku z tym ich dźwięk może zostać niewłaściwie odebrany, a tym samym wywołać niepotrzebny strach, lub nawet doprowadzić do paniki lub traumy.

W ślad za Lublinem poszły też kolejne miasta z naszego regionu. Burmistrz Lubartowa Krzysztof Paśnik wskazuje, że data 10 kwietnia zasługuje na szczególne upamiętnienie, gdyż tego dnia doszło do jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Polski i zapisała się ona na zawsze w dzieje naszego Narodu. Jednak w tych trudnych czasach nie potrzeba nam mało znaczących gestów, które często zamiast łączyć ludzi po prostu ich dzielą. Potrzeba nam za to jedności i pokoju. Dlatego też zachęcił mieszkańców do wzięcia udziału w oficjalnych obchodach zapewniając, że syreny nie zawyją.

Tak dla pamięci o zmarłych i pamięci o katastrofie smoleńskiej, natomiast nie dla traumy przebywających w naszym mieście uchodźców z Ukrainy wskazują władze Łukowa. Burmistrz miasta Piotr Płudowski podkreśla, że od tygodni mieszkańcy często w heroiczny sposób starają się zapewnić komfort fizyczny oraz psychiczny goszczącym w Łukowie Ukraińcom, dlatego też użycie syren może wywołać wśród uchodźców niepotrzebną panikę. Zwłaszcza, że po tym co przeżyli w swoim kraju występuje u nich stres i trauma, dlatego też nie należy dokładać im czegoś, co może być odebrane za zagrożenie życia także w Polsce.

Podobnego zdania są też włodarze m.in. Zamościa, Kraśnika czy też Świdnika. W tym ostatnim syreny zostaną uruchomione, jednak w tzw. trybie cichym, a więc ich dźwięk nie będzie słyszalny. Prezydenci i burmistrzowie wskazują, że istnieje wiele innych, bardziej odpowiednich sposobów na uczczenie katastrofy smoleńskiej.

Jednak w niektórych z miast może okazać się, że pomimo sprzeciwu władz, syreny zawyją. Wszystko dlatego, że np. w Lublinie urządzenia znajdują się w gestii wojewody. A ten, jako przedstawiciel rządu, może wydać polecenie ich uruchomienia. Z tego co udało nam się ustalić, wszystko wskazuje na to, że tak też się stanie.

Z kraju docierają już jednak pierwsze sygnały, iż trwają działania, aby to uniemożliwić. W Ustrzykach Dolnych na Podkarpaciu np. wyłączono zasilanie tych urządzeń. Także służby wojewody nie będą w stanie ich załączyć.

(fot. Thomas Schulze Wikipedia)

86 komentarzy

  1. donald
    Odpowiedz

    beatyfikować ofiary katastrofy smoleńskiej i oczywiście jarosława

  2. mazi
    Odpowiedz

    Dezinformację to twoi,,bracia,, pier…. Same kłamstwo więcej ich przyjmujmy

  3. A
    Odpowiedz

    PTSD nie dba o smsy. Flashbacki i ataki paniki również. Wojewodzie NIE życzę wszystkiego nalepszego, jak również ekipie, która wypełnia polecenia.

  4. Gimbazjalistka
    Odpowiedz

    Akurat i u mnie zawyły – dla mnie wielki pic glanc, ale jaki Jarek zadowolony…

  5. Cimcirymci...
    Odpowiedz

    Właśnie słyszę, że mimo deklaracji klauzuli milczenia syreny wyją, ciekawe ile ciężarnych „sióstr” poroni ze strachu i traumy…

  6. Xx
    Odpowiedz

    A jednak w Lublinie włączone zostały

  7. mazi
    Odpowiedz

    Mi tam syreny nie przeszkadzają chcą niech wyją a tym niby ,,braciom,, już przyzwyczajeni nas też to czeka

    1. Babcia - słuchaczka Radia Ma... wieprzową twarz
      Odpowiedz

      Tak jest, przyzwyczajajmy się, zeby nie być iemile zaskoczonymi…

    2. Taka prawda
      Odpowiedz

      Ruskie trolowanie. Siejecie tylko dezinformację

  8. Hamski obserwator życia
    Odpowiedz

    Balbina to jak to było z tym wypadkiem?
    Ujawnisz rozmowę z bratem?

  9. Edek (od kredek)
    Odpowiedz

    Mnie z Sylwestra zostało trochę fajerwerków,mógłbym uczcić rocznicę, ale jak miałbym wystraszyć jakąś (nie daj Boże, ciężarną) „siostrę”, to se zaniecham czynności

  10. Yy
    Odpowiedz

    To może jeszcze niech uchwałą 10 kwietnia dniem wolnym od pracy , czerwona kartka, świętem państwowym , jak już tak narzucają wszystkim swoje myślenie.

    1. Dziadek ze Slamsowa
      Odpowiedz

      Kto wie co nam czas przyniesie… jak komuś stosownie pod deklem odwali… 😆

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia