15 lat pozbawienia wolności zażądał prokurator dla Dariusza Ch., który zastrzelił 16-letniego chłopca tłumacząc, iż pomylił go z dzikiem. Na dzisiejszym posiedzeniu sąd przesłuchał kolegę Imanaliego, który wraz z nim feralnego wieczoru wybrał się do sadu na jabłka. Był to ostatni świadek, jaki zeznawał w tej sprawie.
Jak wyjaśniał nastolatek, kiedy we trzech weszli do sadu, po około 3 minutach dostrzegli nadjeżdżający samochód. Ponieważ było ciemno, przestraszyli się, że trafili do innego sadu niż szkolny i podjechała jakaś ochrona. Do tego wyszli z internatu po kryjomu, przez okno. Dlatego też postanowili się schować. Dwóch z nich stanęło za drzewami a Imanali kucnął między rzędami drzew.
– Auto się zatrzymało, pasażer wysiadł i zaczął świecić latarką między drzewa. W pewnym momencie skierował strumień światła na Imanaliego, a niebawem padł strzał. Wtedy Imanali zaczął krzyczeć z bólu, zaklął w naszym języku, wstał, po czym upadł. Wtedy osoba świecąca latarką wsiadła do auta, a kierowca szybko ruszył, zawrócił i odjechał – wyjaśniał świadek.
Dodał, że wtedy podbiegli do rannego kolegi. Ten leżał na ziemi i się nie ruszał. Oddychał, lecz był nieprzytomny. Wtedy jeden z nastolatków pobiegł do internatu powiadomić o wszystkim wychowawcę, następnie przenieśli rannego 16-latka do stołówki. O wszystkim powiadomiono też służby ratunkowe. Pomimo reanimacji życia 16-latka nie udało się uratować.
Karolina Kuszlewicz, która reprezentuje babcię zastrzelonego chłopca, złożyła wniosek o zadośćuczynienie od Dariusza Ch. w kwocie 400 tys. zł, oraz kolejne 50 tys. zł od Marcina B., który towarzyszył Dariuszowi Ch. i świecił latarką na 16-latka. Początkowo usiłował on kryć kolegę, zapewniając, że nie było ich w tej okolicy. Ostatecznie jednak wobec zgromadzonych dowodów wyjawił prawdę. Został oskarżony o nieudzielenie pomocy rannemu chłopcu, jak też za utrudnianie postępowania.
– Imanali nie ma rodziców, ojciec zmarł a matka zaginęła, więc to właśnie babcia wychowywała go od najmłodszych lat. Chłopak był niezwykle uzdolniony, biegle mówił w języku angielskim, zdobył wiele nagród w olimpiadach, a do Polski przyjechał, aby się dalej kształcić. Babcia poświęciła swoje życie w jego wychowanie, dlatego strata dla niej jest tak szczególna. Po tym wydarzeniu jej stan zdrowia znacznie się pogorszył, nie może pracować i obecnie utrzymuje się z niewielkich środków socjalnych – mówiła Karolina Kuszlewicz.
Prokurator w mowie końcowej podkreślała, że w tej sprawie nie ma żadnych wątpliwości co do winy oskarżonych. Zarówno chodzi o to, kto oddał strzał, w jakich okolicznościach, czy też jeżeli chodzi o ucieczkę z miejsca zdarzenia, a potem kluczenie w celu uniknięcia odpowiedzialności za to co się stało.
– Choć oskarżony zapewniał, że był w 100 procentach pewien, że strzela do dzika, tylko jednak czy zrobił wszystko, aby mieć ta pewność. Z materiału dowodowego w tym opinii biegłego wynika z zakresu łowiectwa nie zrobił nic, bądź też zrobił bardzo niewiele, aby tą pewność uzyskać. Paradoksalnie wyjaśnienia oskarżonego nie da się odnieść wrażenia, że oddając strzał wykazał się głęboką ignorancją co do przepisów – tłumaczyła prokurator.
Jak wynika z materiały dowodowego, Dariusz Ch. złamał szereg przepisów i dopuścił się szeregu zaniechań. Chodzi głównie o oddanie strzału obok budynku mieszkalnego, niezgłoszenie polowania, używanie latarki i prowadzenie z jej pomocą obserwacji, oraz zaniechanie użycia lunety czy lornetki. Przede wszystkim mężczyzna oddał strzał do celu nierozpoznanego, czego absolutnie nie można robić. Chodzi o to, że nie przeprowadził obserwacji sylwetki czy zachowania obranego celu, w wyniku tego godził się na to, że może oddać strzał do człowieka.
– Każda osoba z przeciętnym zasobem wiedzy, a tym bardziej doświadczony myśliwy, który wielokrotnie brał udział w polowaniach a nawet szkoleniach, powinna zdawać sobie sprawę, że oddanie strzału do celu nierozpoznanego, może być strzałem do celu niezamierzonego. Oskarżony uznał z góry, że obrany cel jest zwierzęciem tylko na podstawie znacznie ograniczonych cech charakterystycznych i to powinno spowodować u niego odstąpienie od oddania strzału – dodaje prokurator.
Jeżeli chodzi o Marcina B., jego wina, zdaniem prokuratury, również nie ulega wątpliwości. Wskazano tu fakt, iż widząc wstającego nastolatka z całą świadomością musiał zdawać sobie sprawę, że jest to człowiek, którego życie lub zdrowie może być zagrożone. Pomimo tego nie zrobił nic, aby udzielić mu pomocy. Jako jedyną okoliczność łagodzącą, prokurator wskazała dotychczasową niekaralność obu mężczyzn.
Natomiast obrońca Dariusz Ch. zwracał uwagę, że o tej porze w sadzie nie powinno być nikogo. Dodatkowo 16-latek miał na sobie czarną bluzę i kucnął tyłem, przez co mógł zostać pomylony z dzikiem. Tym samym nie można uznawać, że jego klient godził się na to, że może strzelić do człowieka.
Prokurator zażądał dla Dariusza Ch. kary 15 lat pozbawienia wolności, 100 tys. zł zadośćuczynienia dla babci ofiary, 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także 10 zakazu zajmowania stanowisk związanych z edukacją małoletnich. Natomiast dla Marcina B. roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary na okres trzech lat, 2 tys. zł grzywny, 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także 20 tys. zł zadośćuczynienia dla babci chłopca. Wyrok ma zapaść 2 lutego.








(fot. lublin112.pl)
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Korekta się kłania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszyscy myśliwi powinni mieć badania psychincze zrobione na ich koszt i czy jest fit badania oczu kazdego roku w raz. Z tym tez na strzelincy zeby slrawdzic czy nie widzi dzika wszedzie. . Na ich własny koszt plus zakaz polowania w nocy albo kiedy się ściemnia zakazanie sztrelania w czyiś ogródkach bądź miejscach publicznych 15 kat to za mało to powinno być definitywnie 30 lat po 15 kątach można się odwoływać, wtedy da I’m to do myślenia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz po wyroku wyjdzie czy myśliwy miał znajomości, a może proces już zbyt medialny na znajomości. Na razie to tylko żądania prokuratury.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skuty już, pójdzie siedzieć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Andrzej bezimienny,co to za głupoty piszesz,jakby twoje dzieci poszły w nocy na jabłka ,to też vbyx do nich strzelał,jaka kradzież.Jak ktoś jest myśliwym a nie bandytą to o 2 iej w nocy w środku ciemnego lasu upewni się v, że nie ma ludzi tylko dzika zwierzyna
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dawniej do złodziei jabłek strzelano, ale nie ze sztucera i nie kulą, tylko ze strzelby. No i nie śrutem, a solą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj tam zamotajo, zakręco i jeszcze uniewinniony,ten młody obcokrajowiec, miał tylko babkę z rodziny, jeszcze jak by babka była jakimś siedzą,albo prokuratorem,albo służyła by mundurze .Jak się nie ma znajomości i jest się s,arym człowiekiem trudno liczyć na sprawiedliwość.U nas nie tak dawno w koziej Wólce w ciemnogrodzie syn bogatego rolnika potrącił takiego pijaczyne 45 lat, który szedł pijany z rowerem.Pijany był i kierowca na samochodu i ten z rowerem.Ludzie na wsi stwierdzili, że ten zabity to pijak, że miał krwiaki w głowie,to i tak by umarł i tego co kierował po pijanemu samochodem nie trzeba w ogóle karać,czyli dlatego że to był pijaczyna to i tak by umarł i można go potrącić po pijanemu i zabić.Taki to niestety jest świat.A tu to nie był żaden myśliwy,tylko bandyta,jak by jego żona poszła w krzaki na siku i by kucnela w czarnym ubraniu ,to też by ją odstrzeli, biorąc za dzika
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a czy to aby przypadkiem nie jest emerytowany oficer prasowy prasowy jednej z komend, w dodatku cos tam było z przemocą w rodzinie (Niebieska Karta etc.)?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie jest najgłupsze tłumaczenie.
To jest jedyne możliwe tłumaczenie, które może zostać potraktowane jako tłumaczenie.
Tylko dzięki niemu będzie to śmiertelny postrzał w wyniku zaniedbań, a nie morferstwo z tzw zimna lrwią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mój wpis miał być odpowiedzią dla
nicka „.” z 19 stycznia g. 17.27
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Paradoksalnie wyjaśnienia oskarżonego nie da się odnieść wrażenia, że oddając strzał wykazał się głęboką ignorancją co do przepisów – tłumaczyła prokurator”.
Może i tłumaczyła, ale to chyba trzeba jeszcze przetłumaczyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też mi się wydaję że pojechali na bani sobie postrzelać, dlatego między innymi uciekli. Jak doświadczony myśliwy może pominąć szereg procedur, odpowiedź jest prosta po alko, bo jaj dodaję tym którzy ich nie mają…