Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Po zderzeniu z łosiem skoda przejechała około 100 m po polu, uderzyła w drzewo i przewróciła się. Kierowca zginął na miejscu (zdjęcia)

Znane są szczegóły wczorajszego tragicznego wypadku na drodze krajowej nr 19 w Annówce. W zderzeniu pojazdu osobowego z łosiem zginęła jedna osoba.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 19 na drodze krajowej nr 19 w miejscowości Annówka w gminie Kock. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu pojazdu osobowego z łosiem. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lubartowa, Kocka i Radzynia Podlaskiego, zespoły ratownictw medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem osobowym marki Skoda uderzył w łosia, który wtargnął na jezdnię. Po zderzeniu pojazd przejechał na przeciwną stronę drogi, wjechał ok. 100 m w pole, a następnie uderzył w drzewo i przewrócił się na lewy bok. Padłe zwierzę znajdowało się przed maską pojazdu.

Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca wypadku oraz oświetleniu miejsca zdarzenia. Ruch drogowy na drodze krajowej nr 19 był całkowicie zablokowany. Pojazdem podróżowały dwie osoby. 64-letni kierowca poniósł śmierć na miejscu, zaś pasażerka po udzieleniu pierwszej pomocy przez zespół ratownictwa medycznego została przetransportowana do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności tego tragicznego zdarzenia drogowego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Tragiczny wypadek z udziałem 19-letniej motocyklistki ZDJĘCIA

Zderzenie audi i mercedesa. Nie żyją dwie kobiety, 4-letnie dziecko trafiło do szpitala ZDJĘCIA

Audi owinęło się na drzewie. Nie żyje kierowca, pasażer w ciężkim stanie trafił do szpitala FOTO

(fot. PSP Lubartów, Policja Lubartów)

54 komentarze

  1. Pan Cz
    Odpowiedz

    powinni strzelać w łosie jak w dziki!!

  2. der
    Odpowiedz

    A ileż tego miejsca miał łoś pod maską? Przecież z przodu nie ma bagażnika. Chyba że znalazło się pod maską tylnej pokrywy bagażnika.

  3. Qwerty
    Odpowiedz

    I co by ci ta obserwacja dała ,,? To jest kwestia 2-3 sekund i łoś przez szybę wchodzi do środka …nie zdążył byś nawet zakląć .Za takie zdarzenia sądy powinny zasadzać słone odszkodowania od państwa to moze by w końcu ktoś postawił jakieś ogrodzenia w takich miejscach ,a nie durne znaki które przed niczym nie uchronią bo nawet jak zwolnisz to i tak ci taki łoś czy inna sarenka wbiegnie pod auto jak będziesz miał pecha

  4. Xyz
    Odpowiedz

    Może warto zmobilizować pasażera do wnikliwej obserwacji otoczenia, w końcu co dwie głowy to nie jedna.

    1. da
      Odpowiedz

      Nie prawda jest za dużo ty zwierzaków parę lat temu spotkać sarnę czy łosia to był cud teraz łazi tego multum trudniej krowę zobaczyć niż sarnę czy łosia nocą to nie da się jechać tyle tego łazi

  5. Brawo ja
    Odpowiedz

    Ciekaw czy eko fanatycy zsolidaryzują się z rodziną ofiary.
    Tych zwierząt jest już dużo za dużo.

    1. Gość
      Odpowiedz

      Zwierzyny nie jest za dużo. Za duzo jest szaleństwa, chamstwa, arogancji, dyletanctwa na drodze.

  6. Michał
    Odpowiedz

    W komentarzach, w większości grono biegłych ekspertów.

  7. Żabkowy kustosz
    Odpowiedz

    I chu… Rok przed emeryturą klient poszedł do piochu.

  8. koronaŻenek
    Odpowiedz

    Większość z was jest mocna w gębie, łatwo oceniać kogoś siedząc w fotelu przed komputerem. Jestem przekonany że mało kto z was takiego łosia spotkał na żywo, jak się czyta żałosne komentarze to sami mistrzowie bezpiecznej jazdy. Jak mantra pojawia się stwierdzenie że „prędkość”, czy pytania „ile jechał?”, „czy dozwolonej nie przekroczył?” A ile wynosi według was eksperci prędkość bezpieczna? Dzikie zwierzęta są nieprzewidywalne i zwykle jest bardzo mała szansa na uniknięcie zderzenia, rzadko kiedy takie zwierzę spokojnie wchodzi i stoi na jezdni, najczęściej wbiega w popłochu i pędzi na oślep. Łoś jest bardzo niebezpiecznym stworzeniem na drogach. Zwykle sporo waży i ma długachne nogi więc po uderzeniu całym cielskiem ląduje na dachu auta zgniatając go.

    1. Gość
      Odpowiedz

      Patrząc po efektach to zapewne z prędkością światła na wysokości lamperii.

  9. stefan
    Odpowiedz

    Za dużo jest tych zwierząt i ich populacja cały czas rośnie! To jest niebezpieczne i ich liczba powinna zostać ograniczona!

    1. Fryta
      Odpowiedz

      Wystarczy jechać wolniej. Prędkość przepisowa to prędkość maksymalna. Nie jest obowiązkowa czy zalecana. Jeżeli na drodze obowiązuje ograniczenie do 90, to MAKSYMALNIE tyle masz jechać. A jak warunki temu nie sprzyjają (ciemno, las, ryzyko wtargnięcia zwierzęcia) to zwalniasz – proste. Do tego zwykła podstawówka wystarczy.
      Za dużo zwierząt? – jesteś zoologiem by mieć na ten temat jakiekolwiek pojęcie? Sądząc po wpisie raczej z przedmiotów biologicznych mocny nie byłeś.

      1. B.
        Odpowiedz

        Żebyś była w stanie zahamować przed dziką zwierzyną musiałabyś przez ten las jechać z taką prędkością która umożliwi ci zatrzymanie się na dystansie ok 5-6 metrów. Jak to będzie prędkość?

      2. koronaŻenek
        Odpowiedz

        to ile ty jedziesz w nocy w lesie i w czasie deszczu??

        1. Gość
          Odpowiedz

          Ja do 50 km/h. Pewnie zaraz zostane okrzykniety powolniakiem. Ale mi to zwisa jak hydrant. Grunt, że szczesliwie wracam do domu.

          1. B.

            Ciekaw jestem czy jakbyś jechał z Białej Podl. do Lublina o 21 to czy też bys jechał całą drogę 50kmh.

          2. Gość

            Z B. Podl. do Lublina droga nie wiedzie caly czas przez las. Wiec skad to pytanie.

    2. wolf ram
      Odpowiedz

      a może by tak liczbę złych kierowców ograniczył…?
      choć jak widać sami też się eliminują… niestety często zabierają postronne ofiary ze sobą…
      Ameby drogowe z ciężką nogą sposób zawsze sobie znajdą na samounicestwienie jak nie będzie zwierząt to o co innego będą się rozbijać… i lamentować że drzewa, słupy, pogoda itp… im przeszkadzają w zapie***niu…
      Zastanów się Stefan ile wypadków powodują ludzie a ile zwierzęta… będzie tego więcej niż 1%…?
      Wyjeżdżając codziennie na drogi bardziej się boję ludzkiej dziczy drogowej niż zwierząt…

      1. Gość
        Odpowiedz

        Wiesz, w swoich obiekcjach nie jesteś osamotniony . Powiem wiecej znam takich którzy w ogóle nie wyjeżdżają autem z obawy przed szaleńcami na drodze.

    3. ubaw
      Odpowiedz

      Masz jakieś alternatywne statystyki pustostanie?

      1. koronaŻenek
        Odpowiedz

        jak jesteś ciekaw to se wygoogluj, w necie znajdziesz, tylko trochę chęci i nie mierz wszystkich swoją miarą pełnydzbanie

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy