Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Najechał motocyklem na leżącego na jezdni mężczyznę i odjechał. Poszkodowany zmarł

Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają okoliczności śmiertelnego w skutkach wypadku na terenie gminy Fajsławice. Nie żyje mężczyzna, po którym przejechał motocyklista. Kierujący jednośladem pozostawił rannego 50-latka na poboczu.

Do zdarzenia doszło w nocy z 16 na 17 czerwca tego roku w miejscowości Siedliska Pierwsze w powiecie krasnostawskim. Śledczy ustalili, że wypadek miał miejsce około godziny 23.

Na leżącego na jezdni 50-letniego mieszkańca gminy Fajsławice najechał mężczyzna kierujący motocyklem. Terenowa honda nie posiadała oświetlenia, zaś kierujący korzystał jedynie z latarki umieszczonej na głowie. Na skutek odniesionych obrażeń mężczyzna zmarł, a jego ciało nad ranem znalazł mieszkaniec gminy Fajsławice.

W poniedziałek krasnostawscy kryminalni zatrzymali 23-letniego mieszkańca gminy Fajsławice. Jak się okazało, nie posiada on prawa jazdy wymaganego do kierowania motocyklem, a jego honda nie jest zarejestrowana. Mężczyzna dzisiaj zostanie przesłuchany przez prokuratora, który zadecyduje o jego dalszym losie.

(fot. Policja Krasnystaw)

32 komentarze

  1. Krzycho.
    Odpowiedz

    Denis Benis tyś jest żałosny,pijak nie pijak to człowiek a nie karaluch, którego można butem zmiażdżyć.Jak można z latarką jechać na łbie.Ja codziennie około 50 km jeżdżę do pracy i już bym kilku pijaków zabił,gdy bym jeździł bez świateł

  2. DenisBenis
    Odpowiedz

    Racją jest, że denat był znanym w okolicy alkoholikiem, który niejednokrotnie leżał na jezdni w stanie upojenia.
    Sto razy mu się udawało, przyszedł ten stopierwszy….
    A co do młodego… Jakby się zatrzymał i zadzwonił po karetkę, to pewnie byłyby zawiasy, a tak to ze 2 lata na sztywno będzie. Szkoda życia. Pójść siedzieć za takiego karalucha.

  3. ŚwieżyCytrusek
    Odpowiedz

    Wiecie co ? Nic. Fakt to fakt. Zajmijcie się robotą ploty nienawistne, wy blokersi, wy chwasty z nadmiarem wolnego czasu.

    1. PanTaran
      Odpowiedz

      Jeżu jaki Profesor nas tu nawiedził.

      1. Oliwia
        Odpowiedz

        Nie przejmuj się nim – to syn Proboszcza.

  4. Andrzej Smyk
    Odpowiedz

    Praktycznie codziennie ten alkoholik stwarzał zagrożenie… zataczał się środkiem jezdni często po zmroku bez żadnych elementów odblaskowych, miałem dwie sytuacje ze prawie rozbiłem auto unikając potrącenia jadąc z malym dzieckiem. Szkoda chłopaka, bo na pewno nie chciał tego zrobić… a teraz zapewne zrobia z niego pirata i zabójcę. Zmarnują mnóstwo życia dla statystyk i tabelek stawiając serię wybujałych zarzutów.

    1. Piotrek
      Odpowiedz

      I tu masz w 100% rację, odnośnie zmarłego ( zawsze trzeba było mijać w odległości 2 metrów ) jak i młodego że tego nie chciał.

      1. Lulek
        Odpowiedz

        Motocyklista też nie święty, jechał do domu na podwójnym gazie.

        1. art.
          Odpowiedz

          „Na podstawie przepisów Kodeksu karnego (art. 212) dowiadujemy się, że sprawca przestępstwa podlega karze (kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności), jeżeli pomawia firmę lub osobę za pośrednictwem środków masowego komunikowania się, do których należy między innymi Internet.” aptus.pl. Radziłbym przemyśleć co się pisze w internecie bo nikt nie jest anonimowy.

          1. Lulek

            Tak? A po zmarłym można jechać po całości, bo co bo pijak?

  5. Kazu
    Odpowiedz

    Zmarły nie jednokrotnie leżał po drogach i rowach a teraz narobił tylko komuś kłopotu.

  6. Adw.
    Odpowiedz

    Musi teraz świrować to mu wszystko umorzą.

  7. Franio
    Odpowiedz

    Jeżeli gdybamy, to może gdyby nie uciekł, lecz wezwał pomoc, to może potrącony by przeżył. Uważasz, że „zawiasy” (bo nie podejrzewam, żeby poszedł siedzieć) to adekwatna kara za decydowaniu o ludzkiej śmierci czy życiu i wybraniu tego pierwszego?
    Samego leżenia na drodze nie mam zamiaru komentować. Najmądrzejsze to nie jest, ale równie dobrze człowiek mógł np. zostać pobity i zostawiony na drodze. Równie dobrze mógł zemdleć z gorąca/od alkoholu, albo wjechać skuterem w dziurę i leżeć ranny na drodze.
    To nie ma znaczenia na to co się działo później.

  8. Franio
    Odpowiedz

    Marne wytłumaczenie. Gdyby nie najechał na leżącego człowieka, to najechałby na wszystko inne co może znajdować się na drodze. Na nieoświetlony traktor, na przewrócone drzewo, na pijanego nieoświetlonego rowerzystę, innego nieoświetlonego motocyklistę, w dziurę na drodze, itp
    Ale skąd osoba bez Prawa Jazdy może zdawać sobie sprawę, że na takie przeszkody, mogące wystąpić na drodze należy być przygotowanym podczas kierowania pojazdem. Pojazd silnikowy to nie hulajnoga. Prowadzenie motocykla czy samochodu wymaga większej uwagi.

    1. Magda
      Odpowiedz

      Z tego co wynika z artykułu on nie miał prawa jazdy na motor, a na samochód mógł mieć. Leżący na szosie człowiek w nocy w małej wiosce to nie jest dziwne zjawisko. Zwłaszcza, że ów denat, widziany był nie raz pod wpływem alkoholu leżący na jezdni.

  9. Franio
    Odpowiedz

    Ale leżał. Nie wiadomo z jakiego powodu.
    Równie dobrze można napisać, że gdyby nie jechał motocyklem bez oświetlenia to także do najechania by nie doszło.

  10. PeŁo
    Odpowiedz

    Jakby to Najsztub kierował motocyklem to by tego co zmarł oskarżyli o leżenie na jezdni.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Czy Najsztub uciekł?
      Czy Najsztub nie udzielił pomoc?
      Czy Najsztub brał udział/spowodował kolizję czy wypadek?
      Bardzo niewielkie podobieństwo. Trudno znaleźć podobieństwa.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia