Na numer stacjonarny 86-letniej mieszkanki Lublina zadzwoniła osoba, która w przypływie dużych emocji zaczęła opowiadać, że jej ojciec spowodował wypadek drogowy w którym zginęła dziewczynka.
Dodała, że jest na policji i współpracuje z funkcjonariuszami, aby jej ojciec nie trafił do więzienia. W związku z tym potrzebne miały być pieniądze dla rodziny poszkodowanej.
W trakcie rozmowy 86-latka została poproszona o przygotowanie wszystkich oszczędności, po które zgłosi się policjant. Niestety starsza kobieta uwierzyła w historię i przekazała oszustom pakunek z pieniędzmi w kwocie blisko 70 tysięcy złotych i 125 euro. Kobieta była przekonana, że rozmawia z synową swojego szwagra.
Sprawą zajmują się lubelscy policjanci i po raz kolejny apelują o rozwagę, podczas telefonicznych rozmów z nieznajomymi.
(fot. pixabay.com)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
chciała zatuszowac sprawe . Dobrze jej tak 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oddała forsę dobrowolnie więc nic się stało.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jaka jest pewność że za tym wszystkim faktycznie nie stoi synowa?no bo skąd niby ktoś ma wiedzieć ile babka ma kasy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Głodowe emerytury???? Po prostu złodzieje złodziei okradają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
najlepsze jest to że wszyscy mówią o biednych emerytach, a okazuje się że wystarczy potrząsnąć a od razu z każdego wypada sto tysięcy albo lepiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy takie darowizny podlegają opodatkowaniu?????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobrze że straciła, selekcja naturalna, przesiew głupków
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W miastach najwięceh frajerów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubelskie cebularze nie myślą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Babcia łapówkara ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na to zdarzenie mozna też spojrzeć pozytywnie…
Dobrze, ze kasę oddała bardziej potrzebującemu niż ciągle nie nażarty Kościół i nasz jakże „kochany” Skarb Państwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komentarz w punkt.