W tym tygodniu Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej przeprowadziło prace poszukiwawcze na Cmentarzu Parafialnym św. Anny w Lubartowie. Udało się bowiem uzyskać informację na temat przypuszczalnego miejsca pochówku Jana Kowalskiego „Bystrego”, członka oddziału WiN Kazimierza Woźniaka „Szatana”. Stracił on życie w październiku 1946 r. na skutek ran odniesionych podczas starcia z grupą żołnierzy KBW.
Pod cmentarnym murem od strony torów, w zachodniej części cmentarza, natrafiono na szczątki należące do mężczyzny w wieku ok. 20-25 lat. Spoczywały one w pozostałościach trumny. Znaleziono też guziki, skórzany pasek oraz książeczkę, która prawdopodobnie służyła do nabożeństwa. Jak wskazują historycy, było to miejsce, gdzie zwyczajowo grzebano samobójców, a potem, jak wszystko na to wskazuje, ofiary UB.
Z relacji krewnych zabitego wynika, że przypuszczalne miejsce pochówku „Bystrego” miała przed laty znaleźć jego matka. Nie udało się jednak ustalić, w jaki sposób zostało ono przez kobietę zlokalizowane. Przez lata mogiła nie była w żaden sposób oznaczona. Dopiero na początku lat 90. jego krewny wystawił prosty nagrobek wraz z metalowym krzyżem. Odnalezione szczątki przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie, gdzie zostaną poddane badaniom medycznym oraz identyfikacji genetycznej.
Jan Kowalski „Bystry”, urodził się 21 sierpnia 1927 r. w Rudnie, w powiecie lubartowskim. Był żołnierzem Obwodu AK-WiN Lubartów. W nocy z 3 na 4 października 1946 r. został ciężko ranny w czasie potyczki z pododdziałem Kompanii Zwiadu WBW-Lublin w Piotrawinie koło Jastkowa. Został ewakuowany z miejsca walki i umieszczony na kwaterze w przysiółku Zakopaniny koło Woli Przybysławskiej. Tam niebawem zmarł. Ciało partyzanta przebrano, włożono do trumny, którą ukryto w stodole, by w nocy wywieźć na cmentarz. Jednak niebawem odnalazła ją penetrująca wieś grupa operacyjna UB-WP. Zwłoki zostały następnie pogrzebane na miejscowym cmentarzu.













(fot. Róża Dylewska, Artur Piekarz, Tomasz Borkowski, Łukasz Pasztaleniec)
11 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
chwała bohaterom
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miał bardzo zadbane uzębienie, w przeciwieństwie od tych zwierząt co przyjechali z żydokomuną z NKWD, GZI i PPR na ruskich czołgach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miał 20 lat, nie żarł tyle słodyczy i nie pił coli, to jakie miał mieć zęby w takim wieku?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moja babcia opowaiadała o wyczynach „bohaterów” służących pod Szatanem. Szkoda, że nikt nie jest zainteresowany weryfikacją ich dokonań.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No cóż widocznie w twojej wsi zbyt długo stacjonowały wojska radzieckie… Ciekawe czy masz trochę czunguckie rysy twarzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to były trudni czasy nie mozna nikogo oczeniać bo sytuacje były rozne
byl koniec wojny bieda ludzie chcieli normlanie życ inni chcieli walczyć o Polskie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czemu nie kumacie prostej rzeczy ???
Byli są i będą ludzie i *** ludzie
Są normalni policianci, lekarze, prawnicy, mechanicy itp. itp.
Ale też są *** policianci , lekarze itp itp ………
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedna propaganda, zastąpiła drugą propagandę. Jeszcze żyją nieliczni pamiętający tamte czasy, tylko nikt nie jest zainteresowany ich świadectwem. Niestety niedługo nie będzie miał kto opowiedzieć historii i zostaną nam tylko mity i legendy z czasów Polski powojennej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Q ubeckie nawet trupów się bali
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale zębiska to miał chłop zdrowe 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo to Julio, byli porządni ludzie, w przeciwieństwie do swoich szczerbatych, przepitych oprawców cuchnących słoniną, samogonem, cebulą i czosnkiem. Gdyby to byli bandyci to by ich wieszano na rynkach miast, ani mordowano potajemnie o 3 nad ranem wywożąc zwłoki ofiar tak aby nie stały się obiektem kultu i pamięci.
Ci co mordowali wiedzieli kogo mordują. Aktyw polski, bierni siedzieli i pierdzieli w taboret, dali się zamknąć na 50 lat, i po 1989 roku, po 50 latach niewoli w zasadzie nie nadawali się do cywilizowanego świata. Tak działa komunizm. Po 1991 ten rak rozlał się po świecie i dzisiaj mamy go już nawet w watykanie, USA i Australii.